Co dziesiąte auto z cofniętym licznikiem. Na te modele lepiej uważać
Manipulacje przebiegiem nadal są poważnym problemem na rynku aut używanych. Według najnowszych danych nieprawidłowy stan licznika może mieć nawet 12 proc. samochodów w Polsce, a różnice między rzeczywistym a deklarowanym przebiegiem sięgają średnio prawie 70 tys. km. Dla kupujących oznacza to nie tylko ryzyko przepłacenia za auto, ale też większe prawdopodobieństwo kosztownych napraw.

W skrócie
- Według najnowszych danych nawet 12 proc. samochodów w Polsce może mieć zmieniony stan licznika, a średnia różnica przebiegu wynosi prawie 70 tys. km.
- Fałszywy przebieg skutkuje nie tylko przepłaceniem za używane auto, ale też zwiększa ryzyko kosztownych napraw z powodu niedoszacowanego zużycia części.
- Do modeli najczęściej pojawiających się w raportach o cofniętych licznikach należą między innymi Audi A4, Volkswagen Golf i Skoda Octavia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Przebieg samochodu pozostaje jednym z najważniejszych elementów wpływających na cenę auta używanego. Im niższa wartość widoczna na liczniku, tym pojazd zwykle wydaje się atrakcyjniejszy dla kupującego. Problem pojawia się wtedy, gdy dane nie mają nic wspólnego z rzeczywistą historią danego auta.
Co dziesiąte auto w Polsce ma cofnięty licznik
Z raportu firmy Carly wynika, że w Polsce manipulacje przebiegu dotyczą 12 proc. aut, czyli więcej niż jednego na dziesięć pojazdów. Analiza wskazuje także, że średnia skala cofnięcia licznika wynosi nawet 69 872 km. To poziom, który może całkowicie zmienić ocenę stanu technicznego samochodu i jego realnej wartości.
Eksperci zwracają uwagę, że polski rynek jest szczególnie podatny na takie praktyki między innymi z powodu dużej liczby samochodów sprowadzanych z zagranicy, głównie z Niemiec, Belgii i Holandii. Znaczenie ma także wiek pojazdów - starsze auta częściej stają się celem manipulacji.
Fałszywy przebieg oznacza realne straty dla kupującego
To o tyle istotne, że manipulacja przebiegiem ma bezpośredni wpływ na wartość samochodu. Auto z niższym przebiegiem wydaje się mniej wyeksploatowane, dlatego może zostać wystawione za wyższą cenę. W praktyce kupujący płaci więc za pojazd, którego rzeczywisty stan jest gorszy, niż wynikałoby to z ogłoszenia.
Według analizy Carly różnica między ceną ofertową a realną wartością samochodu może wynosić od 14 do 21 tys. zł. W przypadku droższych modeli straty bywają jeszcze większe i dochodzą nawet do 30 tys. zł na jednym aucie. Im wyższa wartość pojazdu i większa skala manipulacji, tym bardziej odczuwalne konsekwencje finansowe dla nowego właściciela.
Problem nie kończy się jednak na przepłaceniu za samochód. Zaniżony przebieg utrudnia ocenę faktycznego zużycia podzespołów, co może prowadzić do opóźniania koniecznych napraw i serwisów. W efekcie kupujący naraża się na większe ryzyko awarii oraz dodatkowe wydatki już po zakupie auta. Samochód atrakcyjny na zdjęciach i w opisie może szybko okazać się kosztowny w eksploatacji.
Te modele najczęściej pojawiają się w raportach
Na skalę problemu zwraca uwagę także raport czeskiego stowarzyszenia SOVA, które przeanalizowało modele najczęściej pojawiające się w przypadkach cofania liczników. Zestawienie ma znaczenie również dla polskich kierowców, ponieważ wiele z tych aut znajduje się jednocześnie wśród najczęściej importowanych samochodów używanych do Polski. Wśród wskazanych modeli znalazły się m.in.:
- Audi A4 (3. miejsce w PL)
- Audi A6 (14. miejsce)
- BMW serii 3 (4. miejsce)
- BMW serii 5 (13. miejsce)
- Ford Focus (5. miejsce)
- Skoda Octavia (15. miejsce)
- Volkswagen Golf (2. miejsce)
- Volkswagen Passat (9. miejsce)
Szczególnie często w raportach przewijają się samochody marek niemieckich. Popularność tych modeli, wysokie przebiegi osiągane podczas eksploatacji oraz możliwość uzyskania wyższej ceny po "odmłodzeniu" auta sprawiają, że są one atrakcyjnym celem dla nieuczciwych sprzedawców.










