W skrócie
- European Transport Safety Council (ETSC) sprzeciwia się ogólnounijnemu zatwierdzeniu funkcji Full Self-Driving w Teslach, wskazując na zagrożenia dla bezpieczeństwa drogowego.
- ETSC kwestionuje działanie funkcji „speed offset” i „contextual max speed”, gdyż mogą one ułatwiać łamanie ograniczeń prędkości oraz powielanie błędów innych uczestników ruchu.
- Sprawa homologacji systemu FSD ma trafić pod obrady komitetu TCMV, jednak według agencji Reuters decyzja może zostać przesunięta z października na grudzień 2026 roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Marzenie o samochodzie jadącym bez kierowcy jest zapewne równie stare jak sama motoryzacja. Teraz, dzięki rozwojowi komputerów, może się ono spełnić. Tesla już oferuje w swoich modelach funkcję FSD, czyli Full Self-Driving. Nazwa jest nieco myląca, ponieważ auto co prawda samo jedzie pod wskazany adres, ale wymagana jest obecność kierowcy i jego gotowość do przejęcia kontroli nad pojazdem.
Samochodów Tesli z systemem FSD można używać w Holandii, Belgii, Czechach, Danii, Estonii, Litwie, Słowenii i Chorwacji. Dopuszczenie rozwiązania ma jednak charakter lokalny, a nie obowiązujący w całej UE. To może się zmienić, jeśli korzystne dla Tesli będzie najbliższe posiedzenie unijnego komitetu do spraw homologacji pojazdów - Technical Committee on Motor Vehicles (TCMV), zaplanowane na 6 października. Zdaniem ETSC komitet powinien odrzucić wniosek o zatwierdzenie autonomicznego trybu Tesli w całej UE. Dlaczego?
Dwie kontrowersyjne funkcje
Dziennikarz Interii, Adam Majcherek, który miał okazję sprawdzić działanie usługi FSD w Holandii, opisał ten niemal autonomiczny tryb jazdy jako imponująco pewny i skuteczny. Co więc budzi obawy ekspertów z ETSC? Jak się okazuje, pod obstrzałem są dwie funkcje - "speed offset" oraz "contextual max speed". Organizacja zwróciła się do Komisji Europejskiej i państw członkowskich o odrzucenie obu rozwiązań w obecnej formie.
Według ETSC "speed offset" pozwala kierowcy ustawić stały margines ponad limit rozpoznany przez samochód. W praktyce ustawienie takiego marginesu oznacza, że system może przyjąć wyższą prędkość jako maksymalną. Margines może wynosić maksymalnie 50 proc. ponad rozpoznany limit. W praktyce oznaczałoby to, że przy ograniczeniu do 50 km/h tak skonfigurowany samochód może jechać do 75 km/h. Przy ograniczeniu 30 km/h byłoby to 45 km/h.
ETSC powołuje się na Regulamin nr 171 ONZ, otwiera się w nowym oknie, dotyczący homologacji pojazdów w zakresie systemów wspomagających kierowcę w kontroli ruchu pojazdu. Przepis zabrania stosowania systemu, który umożliwia kierowcy ustawienia domyślnego przesunięcia limitu prędkości rozpoznanego przez system.

Inni łamią limit, więc ja też
Drugie kontrowersyjne dla ETSC rozwiązanie to "contextual max speed". Za sprawą tej funkcji system może analizować otoczenie i na tej podstawie korygować przyjęty limit prędkości. ETSC pozytywnie ocenia samą możliwość wykorzystywania oznakowania, geometrii drogi czy infrastruktury do dokładniejszego ustalania ograniczenia. Zastrzeżenia dotyczą wykorzystania prędkości innych samochodów jako jednego z sygnałów.
Według ETSC problem pojawia się wtedy, gdy Tesla FSD wykorzystuje zachowanie innych kierowców do ustalenia maksymalnej prędkości. Jeżeli część pojazdów jedzie szybciej od obowiązującego limitu, system może uznać ich prędkość za wskazówkę dotyczącą właściwego tempa jazdy. Organizacja uważa, że takie rozwiązanie może prowadzić do powielania zachowań niezgodnych z przepisami.
FSD ma tymczasową homologację
W kwietniu 2026 roku holenderski urząd RDW przyznał Tesli FSD tymczasową homologację typu w ramach procedury przewidzianej dla nowych technologii. Artykuł 39 unijnego rozporządzenia 2018/858 pozwala stosować takie rozwiązanie, gdy nowa technologia nie mieści się w obowiązujących przepisach. Wniosek musi wtedy wykazać między innymi odpowiedni poziom bezpieczeństwa.
Tymczasowa homologacja wydana przez krajowy organ obowiązuje początkowo na jego terytorium. Unijne rozszerzenie wymaga zgody Komisji Europejskiej. Przepisy pozwalają także innym państwom członkowskim zaakceptować tymczasową homologację.
Sprawa ma szersze znaczenie dla europejskich regulacji dotyczących systemów wspomagania kierowcy. ETSC chce, aby przed ewentualnym zatwierdzeniem Tesla FSD odbyła się również debata nad przepisami dotyczącymi systemów zdolnych do wykonywania bardziej zaawansowanych manewrów. Organizacja postuluje, aby nie zatwierdzać funkcji pozwalających na automatyczne podnoszenie limitu na podstawie prędkości innych uczestników ruchu.
Najbliższe spotkanie komitetu TCMV zaplanowane jest na 6 października 2026 r. Prawdopodobnie wtedy unijni urzędnicy zajmą się sprawą Tesli. Niewykluczone jednak, że rozstrzygnięcie będzie opóźnione. Według agencji Reuters decyzja dotycząca ogólnounijnego dopuszczenia funkcji FSD w samochodach Tesli może zostać przesunięta z października na grudzień 2026 r.












