W skrócie
- Chińskie firmy motoryzacyjne są zainteresowane przejęciem znanych marek europejskich, takich jak Maserati.
- Eksperci wyrażają sceptycyzm wobec sensu ekonomicznego przejęć i zauważają, że BYD mierzy się z pogorszeniem wyników finansowych.
- Chińscy producenci rozważają zarówno przejęcia, jak i współpracę joint venture, a Europa jest kluczowym rynkiem eksportowym dla chińskich samochodów elektrycznych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Europejski rynek pozostaje jednym z najważniejszych kierunków ekspansji chińskich producentów samochodów. W obliczu rosnących barier handlowych oraz ceł nakładanych na importowane auta elektryczne, firmy z Państwa Środka szukają sposobów na umocnienie swojej pozycji na kontynencie. Jednym z rozważanych scenariuszy jest przejmowanie europejskich marek, szczególnie tych, które zmagają się z problemami finansowymi lub słabą sprzedażą.
BYD chce przejąć Maserati. Eksperci studzą emocje
Jak informuje serwis Automotive News Europe - zainteresowanie takim rozwiązaniem potwierdziła niedawno Stella Li, wiceprezes chińskiego koncernu BYD. W rozmowie z Bloombergiem przyznała, że marki premium należące do europejskich koncernów są dla firmy bardzo interesujące. Wśród nich wymieniła Maserati, choć jednocześnie zaznaczyła, że nie podjęto jeszcze żadnych konkretnych działań.
Choć pomysł przejęcia Maserati przez BYD wywołał duże zainteresowanie, europejscy analitycy studzą emocje. Ich zdaniem informacje o możliwych przejęciach dobrze wyglądają w medialnych przekazach, jednak z ekonomicznego punktu widzenia trudno znaleźć dla nich mocne uzasadnienie. Szczególnie że sam BYD musi mierzyć się z pogarszającą się sytuacją finansową na niezwykle konkurencyjnym rynku chińskim. W pierwszym kwartale zysk netto firmy spadł o 55,4 proc., do 4,1 mld juanów, natomiast przychody ze sprzedaży obniżyły się o 12 proc., osiągając poziom 150,2 mld juanów.

Także włoska marka należąca do koncernu Stellantis szybko odniosła się do powyższych doniesień. Dyrektor operacyjny Maserati, Santo Ficili, podczas konferencji prasowej w Modenie podkreślił, że firma nie jest wystawiona na sprzedaż. Jednocześnie przyznał, że producent analizuje różne możliwości technologicznej współpracy, w tym także z partnerami z Chin.
Nie tylko BYD myśli o europejskich markach
Jak się okazuje, zainteresowanie europejskimi markami nie ogranicza się wyłącznie do BYD. Zdaniem Pedro Pacheco z firmy Gartner - także inni chińscy producenci analizują możliwość pozyskania lokalnych marek, które pozwoliłyby im mocniej zakorzenić się na europejskim rynku. Ekspert zaznaczył jednak, że wcale nie muszą to być najbardziej prestiżowe i rozpoznawalne nazwy.
Oczywiście powodzenie tych planów zależy od podejścia tradycyjnych koncernów motoryzacyjnych i ich gotowości do sprzedaży części swoich aktywów. Cytowany przez Automotive News Pacheco wskazuje jednak, że chińscy producenci rozważają nie tylko przejecie europejskich marek, ale rozważają też alternatywny model współpracy bazujący na spółkach joint venture. Dzięki temu chińskie firmy mogłyby rozwijać i produkować samochody korzystając z europejskiego zaplecza.
Europa kluczowym rynkiem dla chińskich aut elektrycznych
Rosnące zainteresowanie Europą nie jest przypadkowe. To właśnie tutaj chińscy producenci znajdują korzystne warunki do rozwoju sprzedaży samochodów elektrycznych. Znaczenie mają zarówno restrykcyjne normy emisji spalin, rozwinięta infrastruktura ładowania, jak i rosnące zainteresowanie klientów pojazdami z napędem elektrycznym.
Dodatkowo sytuację zmieniają wysokie cła obowiązujące na rynku amerykańskim. W efekcie Unia Europejska pozostaje głównym odbiorcą chińskich samochodów elektrycznych. Według danych China Passenger Car Association pod koniec 2025 roku i na początku 2026 roku odpowiadała za około 28 proc. całego eksportu elektryków zasilanych akumulatorami z Chin.












