Chińskie marki zalewają Kanadę. Eksperci od bezpieczeństwa ostrzegają
Do Kanady trafiło już prawie 3 tys. chińskich samochodów elektrycznych, a wraz z rosnącym importem coraz mocniej wybrzmiewają ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa danych użytkowników. Władze i służby publiczne zwracają uwagę, że nowoczesne pojazdy mogą zbierać i przesyłać wrażliwe informacje, które w określonych warunkach mogą zostać przechwycone lub wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem.

W skrócie
- Do Kanady dotarło prawie 3 tysiące chińskich samochodów elektrycznych, a wraz ze wzrostem importu pojawiają się ostrzeżenia dotyczące ochrony danych użytkowników.
- W 2026 roku Kanada i Chiny zawarły porozumienie handlowe, które zakłada częściowe zniesienie barier dotyczących importu samochodów elektrycznych oraz ustala limity i preferencyjne stawki celne.
- Eksperci i instytucje publiczne wyrażają obawy związane z bezpieczeństwem danych gromadzonych przez chińskie pojazdy w Kanadzie, zwłaszcza gdy informacje przesyłane są przez zagraniczne jurysdykcje.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W połowie stycznia Kanada i Chiny zawarły wstępne porozumienie handlowe, którego celem było częściowe zniesienie barier w wymianie gospodarczej. W jego ramach uzgodniono m.in. łatwiejszy dostęp chińskich samochodów elektrycznych do kanadyjskiego rynku oraz obniżenie ceł na wybrane kanadyjskie produkty rolne. Wówczas zapowiedziano również rozpoczęcie "nowego partnerstwa" gospodarczego między oboma krajami.
Kanada i Chiny. Limity importu i warunki handlowe
Zgodnie z porozumieniem przewidziano roczny import samochodów elektrycznych z Chin na poziomie 49 tys. Połowę tej puli mają stanowić tańsze modele, których cena nie przekracza 35 tys. dolarów kanadyjskich. Jednocześnie chińskie pojazdy nie zostaną objęte krajowymi dopłatami do zakupu samochodów elektrycznych, co ma wyrównać szansę między modelami z Państwa Środka, a dotychczasową ofertą dostępną na rynku.
Według danych kanadyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, tylko do końca maja do kraju sprowadzono już 2910 elektrycznych samochodów z Chin. Do końca sierpnia przewidziano możliwość sprowadzenia nawet 24,5 tys. pojazdów. Nie ujawniono jednak, które marki znalazły się w pierwszych dostawach.
W Kanadzie rosną obawy o bezpieczeństwo cyfrowe
Równolegle do zwiększania się liczby chińskich aut, w Kanadzie coraz większą uwagę poświęca się kwestii bezpieczeństwa cyfrowego. W instytucjach publicznych oraz w branży motoryzacyjnej pojawiają się obawy, że nowoczesne samochody elektryczne, wyposażone w zaawansowane systemy łączności, mogą gromadzić duże ilości danych o użytkownikach.
Niedawno Agencja The Canadian Press cytowała dokumenty kanadyjskiego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego, w których wskazano, że dane zbierane przez chińskie pojazdy mogą - w przypadku nieautoryzowanego dostępu - zostać wykorzystane do śledzenia użytkowników. Zwrócono również uwagę, że przepływ informacji przez różne jurysdykcje zwiększa ryzyko ich przechwycenia lub niewłaściwego wykorzystania.
Ostrzeżenia ekspertów i ryzyko transferu danych
Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem zwracają uwagę, że mimo braku jednoznacznych dowodów na przekazywanie danych z chińskich samochodów osobom trzecim, rośnie liczba państw, które podchodzą do tego segmentu rynku z dużą ostrożnością. W wielu przypadkach skutkuje to wprowadzaniem ograniczeń lub szczegółowych procedur kontrolnych wobec pojazdów pochodzących z Chin.
Obawy dotyczące szpiegostwa nasiliły się po głośnym incydencie z początku 2023 roku. Media ujawniły wtedy, że podczas analizy jednej z rządowych limuzyn brytyjskie służby odkryły kartę SIM zamontowaną w podzespołach pochodzących od chińskich dostawców. W konsekwencji brytyjskie Ministerstwo Obrony wprowadziło ograniczenia dotyczące użytkowania elektrycznych samochodów wyposażonych w komponenty pochodzące z Chin.
Dodatkowym elementem wpływającym na ocenę ryzyka były ustalenia amerykańskiego dochodzenia przeprowadzonego w ubiegłym roku. Analiza wykazała, że części motoryzacyjne produkowane w Chinach mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Podobne wątpliwości pojawiają się także w innych krajach. W Polsce kwestie związane z chińskimi pojazdami są przedmiotem zainteresowania służb, jednak szczegółowe wyniki prowadzonych analiz pozostają niejawne.










