Chińskie marki zalewają Europę. Mają już niemal 10 proc. rynku
W marcu 2026 roku rynek samochodowy w Europie odnotował znaczący wzrost zarówno pod względem ogólnej sprzedaży, jak i zainteresowania autami elektrycznymi, które szczególnie zyskały na popularności z powodu drożejącego paliwa i obaw związanych z dostępnością surowców. Nowości wprowadzane przez producentów oraz ekspansja marek chińskich sprawiły, że na rynku pojawiło się wiele świeżych modeli, napędzając wzrost sprzedaży.

W skrócie
- Sprzedaż samochodów w Europie wzrosła w marcu o 11 proc., a w pierwszym kwartale 2026 roku odnotowano wzrost o 4,1 proc. względem roku poprzedniego.
- Zainteresowanie samochodami elektrycznymi gwałtownie wzrosło, a chińscy producenci osiągnęli rekordowe wyniki, z udziałem w rynku na poziomie 9,4 proc.
- Tesla odnotowała wzrost sprzedaży o 89 proc., a Model Y ponownie został najlepiej sprzedającym się samochodem w Europie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wyraźny wzrost sprzedaży samochodów w Europie
Sprzedaż samochodów w Europie wyraźnie przyspiesza - liczba rejestracji nowych aut w marcu wzrosła aż o 11 proc. rok do roku i sięgnęła poziomu 1 584 784 egzemplarzy.
Cały pierwszy kwartał 2026 roku również zakończył się na plusie. Łączna sprzedaż samochodów w krajach Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii oraz EFTA wzrosła o 4,1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Co istotne, analitycy zwracają uwagę, że w Europie Zachodniej - czyli na najważniejszym rynku - był to najlepszy wynik od czasów sprzed pandemii, czyli od 2019 roku.
Dużą rolę w tym odbiciu odegrały nowe modele. Szacuje się, że aż co dziewiąty sprzedany samochód w pierwszym kwartale to nowość w ofercie producentów. To pokazuje, jak bardzo świeże premiery napędzają dziś sprzedaż.
Rekordowy wzrost zainteresowania samochodami elektrycznymi
Jednym z najważniejszych trendów pozostaje dynamiczny rozwój aut zelektryfikowanych. W marcu sprzedaż samochodów w pełni elektrycznych wzrosła aż o 42 proc., natomiast hybrydy plug-in zanotowały wzrost o 33 proc. To wyraźny sygnał, że kierowcy coraz chętniej wybierają alternatywy dla tradycyjnych silników spalinowych.
Nie jest to jednak efekt naturalnego rozwoju technologii i przekonywania się do niej coraz większej grupy osób. Nagłe zainteresowanie elektrykami zbiegło się w czasie z gwałtownie rosnącymi cenami paliw oraz obawami co do ich dostępności, spowodowanymi blokadą Cieśniny Ormuz.
Chińskie marki biją rekordy sprzedaży w Europie
Największym zaskoczeniem pozostaje jednak ekspansja chińskich producentów. W marcu osiągnęli oni rekordowy wynik 149 094 rejestracji, co przełożyło się na udział w rynku na poziomie 9,4 proc.
Największymi wygranymi okazały się marki takie jak BYD, Chery i Leapmotor. Szczególnie wyróżniło się Chery, które zanotowało największy wzrost sprzedaży spośród wszystkich producentów - o blisko 29 tys. samochodów więcej niż rok wcześniej.
Nowe submarki Chery, takie jak Omoda i Jaecoo, również szybko zdobywają klientów. Jaecoo zwiększyło sprzedaż o ponad 12 tys. egzemplarzy, a Omoda o niemal 10 tys. Dodatkowo sama marka Chery, stosunkowo nowa w Europie, osiągnęła wynik 6732 sprzedanych aut.
Podobnie wygląda sytuacja Geely, które sprzedało w marcu 2283 auta, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 205 egzemplarzy. Marka rozwija w Europie tańszą alternatywę dla modeli Volvo, Polestar i Zeekr.
Z kolei Leapmotor, częściowo należący do Stellantis, zwiększył sprzedaż do 11 248 aut z 1309 rok wcześniej. To efekt rozszerzenia oferty i atrakcyjnych programów sprzedażowych, zwłaszcza dla elektrycznego modelu T03.
Tesla wraca do gry - Model Y znów liderem sprzedaży
Wyraźne odbicie zanotowała także Tesla. Dzięki obniżkom cen modeli Model 3 i Model Y amerykański producent zwiększył sprzedaż aż o 89 proc., osiągając poziom 52 842 samochodów w marcu. To oznacza wzrost o prawie 25 tys. aut rok do roku.
Najpopularniejszym modelem w Europie okazał się Tesla Model Y, który ponownie został najlepiej sprzedającym się samochodem na rynku.
BMW, Volkswagen i Stellantis rosną, ale niektóre marki sporo straciły
Wśród największych koncernów motoryzacyjnych dobre wyniki osiągnęła grupa BMW, która zwiększyła sprzedaż o 16 proc. Na plusie znalazły się także Stellantis (wzrost o 7,1 proc.), Volkswagen Group (5,5 proc.) oraz Hyundai-Kia (również 5,5 proc.).
Nie wszyscy producenci mogą jednak mówić o sukcesie. Nissan zanotował spadek sprzedaży o 3,3 proc., a Mercedes-Benz i Renault co prawda zwiększyły sprzedaż odpowiednio o 1,6 proc. i 2 proc., ale straciły udziały w rynku, który rósł szybciej niż ich wyniki.
W znacznie gorszej sytuacji były jednak takie marki jak Alfa Romeo, która odnotowała spadek sprzedaży o 18 proc., a także Porsche z 17-procentowym spadkiem. Na minusie znalazł się także Ford (spadek o 12 proc.) oraz Peugeot (spadek o 9,1 proc.).
Z kolei marki takie jak Dacia i Cupra utrzymały sprzedaż na zbliżonym poziomie do ubiegłego roku, ale mimo to straciły udziały rynkowe. W przypadku Dacii pojawiają się jednak sygnały poprawy po słabszym początku roku, który był związany z problemami logistycznymi i produkcyjnymi.










