W skrócie
- Chińscy producenci umacniają pozycję w Europie, osiągając w pierwszej połowie 2026 roku udział na poziomie 3,8 proc. wszystkich nowych rejestracji w Niemczech.
- Niemal połowa właścicieli aut koreańskich marek rozważa przesiadkę na samochód z Chin, co wynika z podobnego pozycjonowania tych producentów pod kątem ceny i jakości.
- Mimo silnej konkurencji ze strony marek MG i BYD, Hyundai oraz Kia odnotowały w pierwszej połowie 2026 roku wzrost liczby rejestracji odpowiednio o 4,1 i 3,1 proc.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Chińskie koncerny systematycznie umacniają swoją pozycję w Europie, co szczególnie dobrze widać na największym rynku motoryzacyjnym Starego Kontynentu. W pierwszej połowie 2026 roku chińskie marki odpowiadały już za 3,8 proc. wszystkich nowych rejestracji w Niemczech. Rok wcześniej ich udział wynosił 2,2 proc. Eksperci nie mają wątpliwości, że w warunkach praktycznie niezmiennego popytu oznacza to, że wzrost jednych producentów odbywa się kosztem innych.
Potwierdzają to również wyniki badania przygotowanego przez Deutsche Automobil Treuhand (DAT), jedną z najważniejszych niemieckich firm analizujących rynek motoryzacyjny. Z raportu wynika, że niemal połowa właścicieli samochodów koreańskich marek deklaruje gotowość do zakupu auta chińskiego producenta przy kolejnej wymianie pojazdu. Co piąty ankietowany przyznaje natomiast, że zdecydowanie wybrałby właśnie taki samochód.
Koreańskie marki mają podobnego klienta jak producenci z Chin
Zainteresowanie chińskimi samochodami rośnie także wśród użytkowników marek japońskich. Blisko jedna trzecia z nich dopuszcza zakup auta z Chin, choć tylko około 12 proc. wskazuje taki wybór jako zdecydowaną decyzję. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku kierowców niemieckich producentów. Jedynie około jedna czwarta deklaruje gotowość do zmiany, podczas gdy ponad 30 proc. całkowicie odrzuca taką możliwość.
Zdaniem Martina Weissa - szefa działu wycen pojazdów w DAT - takie wyniki nie są zaskoczeniem. Jak podkreśla, Hyundai i Kia od lat rywalizują o tę samą grupę klientów, do której dziś coraz śmielej trafiają chińscy producenci. Koreańskie marki przed laty również budowały swoją pozycję dzięki korzystnemu stosunkowi ceny do jakości i musiały przekonać do siebie klientów przywiązanych wcześniej do niemieckich czy japońskich producentów. W efekcie ich użytkownicy są dziś bardziej otwarci na nowe marki, jeśli otrzymują atrakcyjną ofertę.
Podobnego zdania jest Benjamin Kibies - starszy analityk firmy Dataforce. Według niego przejście z koreańskiej marki do chińskiej jest dla klientów znacznie łatwiejszą decyzją niż rezygnacja z samochodu niemieckiego producenta.
Hyundai i Kia nie zamierzają zmieniać strategii
Jak informuje serwis Automotive News Europie - rosnąca konkurencja z Chin nie budzi obaw wśród przedstawicieli obu koreańskich marek. Dyrektor generalny Hyundai Europe Xavier Martinet podkreśla, że firma nie obawia się rywalizacji, o ile odbywa się ona na uczciwych zasadach.
Podobne stanowisko zajmuje Kia. Szef sprzedaży marki w Niemczech Benedikt Bucher zwraca uwagę, że o wyborze samochodu nadal decydują przede wszystkim jakość produktu, zaufanie do producenta, długość gwarancji, sieć dealerska oraz doświadczenia użytkowników. Jednocześnie przyznaje, że pojawienie się nowych graczy zwiększyło wrażliwość klientów na ceny i sprawiło, że większą uwagę zwracają oni na wyposażenie, nowoczesne technologie oraz ofertę modeli elektrycznych.
Mimo nasilającej się konkurencji obie marki zakończyły pierwszą połowę 2026 roku wzrostami. Liczba rejestracji Hyundaia zwiększyła się o 4,1 proc., a Kii o 3,1 proc. Zdaniem analityków wyniki mogłyby jednak być jeszcze lepsze, gdyby nie ekspansja chińskich producentów.
MG i BYD coraz skuteczniej przejmują klientów
Analiza Dataforce dotycząca nowych klientów marek MG i BYD pokazuje, skąd pochodzą nabywcy chińskich samochodów. W przypadku MG aż 7,9 proc. klientów wcześniej jeździło Hyundaiem, a 4,3 proc. posiadało Kię. W BYD odsetki wynoszą odpowiednio 6,5 proc. i 5,1 proc.
Choć wartości te mogą wydawać się niewielkie, nabierają znaczenia po zestawieniu z udziałami obu marek w niemieckim rynku. W pierwszej połowie 2026 roku Hyundai odpowiadał za 3,3 proc. nowych rejestracji i miał 3,2 proc. udziału w całej flocie samochodów osobowych. Kia osiągnęła 2,1 proc. nowych rejestracji, a na początku roku jej udział we flocie wynosił 1,8 proc.
Na chińskiej ekspansji tracą również inni producenci. Volkswagen dostarcza największą liczbę klientów do MG i BYD, jednak wynika to przede wszystkim z jego dominującej pozycji na rynku. Byli właściciele aut tej marki stanowią 11 proc. klientów MG i 13 proc. nabywców BYD, podczas gdy sam Volkswagen odpowiada za około 20 proc. rynku nowych samochodów i całego parku pojazdów w Niemczech.
Znacznie mocniej od własnego udziału rynkowego tracą natomiast Ford i Opel. Wśród nowych klientów MG aż 11 proc. wcześniej jeździło Fordami, a 8,3 proc. Oplami, mimo że marki te odpowiadają za zaledwie 3,3 proc. i 4,7 proc. nowych rejestracji. Analiza wskazuje również, że zauważalną grupę klientów na rzecz BYD oddaje Toyota.











