Pożar elektrycznego Zeekra 7X zarejestrowała jedna z kamer przemysłowych na parkingu przy ładowarce w chińskim mieście Ningbo. Samo zdarzenie nie jest może niczym nadzwyczajnym, ale stanowi potężny cios w wizerunek Zeekra, który często podkreślał w swoich materiałach promocyjnych, że żadne z jego elektrycznych aut nigdy nie zapaliło się samoistnie.
Nagranie ze zdarzenia obiegło chińskie media społecznościowe. W chwili wybuchu pożaru auto nie było podłączone do ładowarki. Internauci zwrócili też uwagę na dziwne zachowanie kierowcy, który na krótko przed pożarem otworzył maskę, a później kucał przy aucie - najprawdopodobniej zaniepokojony nietypowymi odgłosami.
Zeekr chciał być "ognioodporny". X7 właśnie spłonął przy ładowarce
Producent samochodu - należąca do koncernu Geely marka Zeekr - wydała oświadczenie, w którym przeczytać można, że przyczyna pożaru jest przedmiotem policyjnego dochodzenia. Z danych producenta wynika jednak, że auto brało udział w "poważnej kolizji", po której nie zostało naprawione ani poddane przeglądowi w żadnej autoryzowanej stacji obsługi.
Szybka reakcja producenta nie dziwi. Marka przez ostatnie lata pracowała na opinię "ognioodpornej", a sam Zeekr 7X to tzw. "model globalny" oferowany na wielu rynkach zagranicznych.
Od grudnia 2024 roku samochód sprzedawany jest również w Europie, m.in. w Holandii, Norwegii i Szwecji. Oprócz tego Zeekr 7X oferowany jest też na rynkach Azji Środkowej i Południowo-Wschodniej, Ameryki Łacińskiej i na Bliskim Wschodzie. Bliskie pokrewieństwo z Volvo zaowocowało m.in. 5-gwiazdkowym wynikiem w testach Euro NCAP.
Incydent może odcisnąć piętno na wizerunku firmy, ale wypada zauważyć, że pożar - mimo efektownego przebiegu - miał zaskakująco niską intensywność. Auto nie spaliło się całkowicie, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Działania strażaków ograniczyły się w zasadzie do zabezpieczenia miejsca zdarzenia.
Kolizja elektrykiem? Naprawa tylko w ASO
Oświadczenie Zeekra zwraca uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze - współczesne samochody to w istocie jeżdżące komputery pozostające w stałej łączności z serwerami producenta. Ten nie miał przecież najmniejszego problemu z ustaleniem "wypadkowej" przeszłości egzemplarza, mimo że auto nie odwiedzało systematycznie ASO.
W szerszej perspektywie zwraca też uwagę na wyższe wymagania dotyczące obsługi technicznej aut elektrycznych. W dobie architektury elektrycznej działającej pod napięciem 800 Voltów serwisowanie samochodu w "wielomarkowych" warsztatach bez stosownych atestów i certyfikatów bezpieczeństwa, może wkrótce stanąć pod dużym znakiem zapytania. Dotyczy to w szczególności napraw pokolizyjnych. Zdaniem Zeekra, po każdym tego rodzaju zdarzeniu - akumulator trakcyjny, system wysokiego napięcia i struktura nadwozia pojazdu "wymagają kontroli i oceny" wykonanej przez profesjonalistę.
Zeekr 7X to elektryczny SUV segmentu D, którego bezpośrednią konkurencją są m.in. Audi Q6 e-tron, Kia EV9 czy Tesla model Y. W bazowej odmianie samochód ma akumulatory LFP o pojemności 75 kWh i zapewnia zasięg do 480 km. Topowe wersje mają akumulatory NMC pojemności 100 kWh i dwa silniki trakcyjne o łącznej mocy 637 KM.










