Chińczycy przejmują Europę. Sprzedaż ich aut wystrzeliła o 88 proc.
Eksport chińskich samochodów rośnie w bezprecedensowym tempie. W pierwszym kwartale 2026 roku chińscy producenci aut wyeksportowali już ponad 1,15 mln samochodów. Wynik jest aż o 51 proc. lepszy niż przed rokiem, a chińskie marki skutecznie zdobywają nie tylko rynki wschodzące, ale też umacniają swoją pozycję w krajach rozwiniętych.

W skrócie
- Chińscy producenci samochodów wyeksportowali w pierwszym kwartale 2026 roku ponad 1,15 mln pojazdów, co oznacza wzrost o 51 procent w porównaniu do roku ubiegłego.
- W samej Europie rejestracje chińskich aut wzrosły o 88 procent rok do roku, a ich rynkowy udział podwoił się, osiągając na koniec marca poziom 8,1 procent.
- W Polsce udział marek z Chin osiągnął w czerwcu rekordowe 14,9 procent, a model MG HS zajął czwarte miejsce w klasyfikacji najchętniej kupowanych nowych samochodów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Felipe Munoz - analityk motoryzacyjny i właściciel branżowego serwisu CarIndustryAnalisys - przygotował kompleksowe zestawienie rejestracji nowych chińskich samochodów osobowych na 86 kluczowych rynkach świata: w Europie, na Bliskim Wschodzie, Ameryce Łacińskiej, Afryce, Azji Środkowej i Południowo-Wschodniej, w Indiach, Pakistanie, Japonii Korei i Oceanii.
Chińczycy wzięli na cel Europę. Nie biorą jeńców
Z danych Munoza wynika, że w ujęciu rok do roku, po pierwszym kwartale bieżącego roku, eksport chińskich samochodów wzrósł w skali świata o rekordowe 51 proc. - z poziomu 768 000 do ponad 1 154 000 rejestracji. W samej kontynentalnej Europie (kraje UE, EFTA i Wielka Brytania) rejestracje chińskich aut wzrosły ze 152 142 do 285 307 samochodów - o 88 proc.
Wynik oznacza, że w zaledwie rok udział chińskich samochodów w ogóle europejskiego rynku praktycznie się podwoił osiągając na koniec marca wynik 8,1 proc. Na koniec marca 2025 roku było to 4,1 proc.
Munoz zwraca uwagę, że chociaż za największą część sprzedaży zagranicznej chińskich samochodów wciąż odpowiadają rynki wschodzące, w ich przypadku średni wzrost importu aut z ChRL wynosi 41 proc. (686 tys. rejestracji).
Wyniki świadczą o dobrym rozpoznaniu przez Chińczyków lokalnych warunków i chęci wyjścia z ofertą do jak najszerszego grona odbiorców. Europa stanowi tu dla Chińczyków szczególnie łakomy kąsek, bo - w przeciwieństwie do rynków wschodzących - klienci ze Starego Kontynentu wybierają z reguły topowe konfiguracje, a te generują dla producentów najwyższe marże.
Izera nie była taka zła? Brak lokalnych marek sprzyja Chińczykom
Autor analizy zauważa, że w wielu przypadkach globalną ekspansję ułatwia Chińczykom brak lokalnych producentów pojazdów.
Tak jest wszędzie, z wyjątkiem Turcji (Togg), Wietnamu (Vinfast), Malezji (Perodua i Proton) i Indii (Mahindra, Tata)
W skali globalnej dostrzec też można inny ciekawy trend. Coraz więcej chińskich producentów stara się powielić model wypracowany przez SAIC-a. Chodzi o przejmowanie wygaszonych marek, silnie zakorzenionych w świadomości lokalnych nabywców.
Strategię wzorowaną na MG, które odniosło oszałamiający sukces w Wielkiej Brytanii i coraz mocniej akcentuje swoją pozycję w Europie, widać np. w działaniach koncernów Chery i Geely. Chery oferuje dziś swoje pojazdy m.in. pod lokalną marką Erbo w Hiszpanii. Geely pomógł ostatnio reaktywować w Rosji markę Volga, która oferuje dziś lokalną odmianę modelu Geely Monjaro jako Volga K50.
Największe rynki eksportowe chińskich aut
Pomijając skumulowany wynik Europy (UE, EFTA, Wielka Brytania), największy pojedynczy zagraniczny rynek zbytu chińskich aut stanowi dziś Rosja. Chińczykom w rekordowym tempie udało się wypełnić rynkową wyrwę powstałą po wycofaniu się z tego obszaru zachodnich marek. W pierwszym kwartale bieżącego roku już 56,2 proc. nowych aut rejestrowanych w Rosji (156 291 rejestracji) stanowiły samochody chińskich marek.
Wśród największych zagranicznych rynków zbytu chińskich aut wymienić trzeba:
- Brazylię (84,5 tys. rejestracji; +102 proc. r./r.),
- Meksyk (67,0 tys. rejestracji; +27 proc. r./r.),
- Australię (66,9 tys. rejestracji; +58 proc. r./r.),
- Tajlandię ( 59,7 tys. rejestracji; +121 proc. r./r.),
- Izrael (37,9 tys. rejestracji; +59 proc. r/r.).
Chińskie auta w Polsce. Padł historyczny rekord
Jak informuje IBRM Samar, udział chińskich producentów samochodów osobowych w polskim rynku wynosił w czerwcu rekordowe 14,9 proc. Oznacza to poprawkę rekordu z maja, gdy do chińskich marek należało 14,6 proc. polskiego rynku nowych aut. W ubiegłym miesiącu padł też inny historyczny rekord.
MG zostało pierwszą marką chińskiego producenta z liczbą ponad 2 tys. samochodów zarejestrowanych w ciągu jednego miesiąca
Z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że najchętniej kupowanym w czerwcu nowym chińskim autem w Polsce było MG HS z wynikiem 1 126 rejestracji. Oznacza to, że - pierwszy raz - model chińskiego producenta otarł się o podium (4. miejsce w klasyfikacji modeli) w zestawieniu najchętniej kupowanych nowych aut w Polsce.










