W skrócie
- W pierwszej połowie 2026 roku chińskie marki dostarczyły do Europy ponad 663 tys. samochodów, co stanowi wynik o 107 proc. lepszy w porównaniu do analogicznego okresu przed rokiem.
- MG pozostaje liderem sprzedaży, ale BYD goni rywala, notując wzrost o 145 proc. r./r. i osiągając poziom 172,9 tys. rejestracji w pierwszej połowie bieżącego roku.
- Niektóre chińskie marki, takie jak GWM, Voyah czy Nio, notują spadki sprzedaży lub bardzo niskie wyniki, co stawia ich przyszłość na europejskim rynku pod znakiem zapytania.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jak wylicza Felipe Munoz - jeden z czołowych analityków rynków motoryzacyjnych - w pierwszej połowie 2026 roku na drogi Starego Kontynentu wyjechało ponad 663 tys. samochodów chińskich producentów. To wynik aż o 107 proc. lepszy niż przed rokiem. Oznacza to, że udział chińskich aut w ogóle europejskich rejestracji sięgnął rekordowych 9,2 proc.
Koniec dominacji MG w Europie? BYD w UE coraz mocniejszy
Najnowsze dane nie pozostawiają złudzeń - zacięta konkurencja między lokalnymi gigantami, która charakteryzowała do tej pory chiński rynek, przeniosła się właśnie na Stary Kontynent.
MG - dotychczasowy król sprzedaży chińskich aut w Europie - mimo 180,1 tys. rejestracji (+ 18 proc. r./r.) - czuje już na plecach oddech innego motoryzacyjnego giganta z Kraju Środka. Do miana nowego lidera w szybkim tempie urasta BYD. W pierwszej połowie roku na europejskie drogi (w ujęciu kontynentalnym, razem z Wielką Brytanią) - wyjechało już ponad 172,9 tys. nowych aut marki BYD. Wynik jest o rekordowe 145 proc. lepszy niż przed rokiem i daje BYD już 2,39 proc. udziału w ogóle rejestracji nowych aut w UE.
Jeśli te wskaźniki utrzymają się w drugiej połowie roku, prawdopodobnie zobaczymy nowego chińskiego mistrza w Europie do końca tego roku
Nie tylko MG i BYD. Sprzedaż Omody i Jaecoo też bije rekordy
Biorąc pod uwagę kraje UE, Wielką Brytanię, Norwegię, Szwajcarię, Islandię, Serbię oraz Bośnię i Hercegowinę, w czołówce najlepiej sprzedających się chińskich marek w tej części świata znajdziemy jeszcze kolejno należące do koncernu Chery marki Jaecoo (64,7 tys. rejestracji; +243 proc. r./r.) i Omodę (59.6 tys. rejestracji; +204 proc. r./r).
Sam koncern Chery bezapelacyjnie stanowi już trzecią chińską siłę w Europie. Skumulowany wynik rejestracji marek Chery, Jaecoo i Omoda w pierwszej połowie bieżącego roku to już blisko 155,5 tys. rejestracji. Do tego wypadałoby jeszcze doliczyć blisko 14 tys. rejestracji hiszpańskiej marki Ebro, która pod własnym brandem oferuje na lokalnym rynku pojazdy Chery, Jaecoo i Omody.
Pierwszą piątkę najpopularniejszych chińskich marek w Europie zamyka Leapmotor. Z danych niemieckiej firmy analitycznej wynika, że w zaledwie rok marka częściowo należąca do koncernu Stellantis zwiększyła swoją europejską sprzedaż z nieco ponad 8 do przeszło 55,7 tys. rejestracji (+568 proc. r./r.).
Drugi garnitur chińskich marek samochodowych w Europie stanowią obecnie kolejno:
- Chery (30,9 tys. rejestracji),
- Polestar (blisko 23 tys. rejestracji),
- Xpeng (18,9 tys. rejestracji),
- Geely (13 tys. rejestracji),
- Smart (9,5 tys. rejestracji),
- Lynk & Co (blisko 7 tys. rejestracji).
Wszystkie marki znajdziemy w zestawieniu 50. największych dostawców samochodów w Europie.
Kupujesz chińskie auto? Nie wszyscy producenci mają się świetnie
Do elitarnego grona pukają jeszcze: Zeekr (blisko 5 tys. rejestracji), Beijing (ponad 4 tys. rejestracji), Dongfeng (3,6 tys. rejestracji) i DFSK (3,6 tys. rejestracji). Względem ubiegłego roku ostatnia marka zaliczyła jednak wyraźny - przeszło 27 proc. - spadek sprzedaży.
Wyraźnie problemy z szerszym zaistnieniem w świadomości Europejczyków mają za to marki GWM (niespełna 1,2 tys. rejestracji - spadek o 50,7 proc.), Hongqi (niespełna pół tysiąca rejestracji), Voyah (niespełna 400 rejestracji) czy Nio (niespełna 400 rejestracji) obsługiwane z reguły przez prywatnych importerów niepowiązanych kapitałowo z samymi producentami. Ich przyszłość na rynkach Starego Kontynentu staje dziś pod coraz większym znakiem zapytania.












