Ceny paliw wystrzeliły. Europejczycy rzucili się na elektryki
Wystarczył miesiąc konfliktu w Zatoce Perskiej, by Europejczycy zaczęli ustawiać się w salonach po samochody elektryczne. W marcu sprzedaż takich pojazdów na Starym Kontynencie wzrosła o blisko 42 proc, a w samej UE odnotowano wzrost rejestracji o rekordowe 48,9 proc.

W skrócie
- W marcu na Starym Kontynencie sprzedaż samochodów elektrycznych wzrosła o blisko 42 proc., a w samej Unii Europejskiej odnotowano wzrost rejestracji o 48,9 proc.
- Sprzedaż aut zasilanych paliwami alternatywnymi, w szczególności LPG, spadła o ponad 20 proc.
- Największe wzrosty rejestracji samochodów elektrycznych zanotowano w Chorwacji (+442,7 proc.), Rumunii (+148,7 proc.), Słowenii (+142,1 proc.), Niemczech (+66,2 proc.), Francji (+68,8 proc.) oraz Polsce (+47,4 proc.).
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (ACEA) podsumowało właśnie wyniki rejestracji nowych aut w Europie w pierwszym kwartale bieżącego roku. Szczególnie interesująco wygląda w tym zestawieniu marzec - pierwszy pełny miesiąc konfliktu na Bliskim Wschodzie, którego efektem jest blokada cieśniny Ormuz i globalne problemy z zaopatrzeniem w paliwa. Dane ACEA nie pozostawiają złudzeń - nic tak bardzo nie przekonuje Europejczyków do samochodów elektrycznych, jak nagły wzrost cen benzyny.
Samochody elektryczne hitem w Europie. Rekordy sprzedaży
Jak wynika z danych ACEA, w pierwszym kwartale bieżącego roku w całej UE zarejestrowano w sumie 2 822 616 nowych samochodów (+ 4 proc. r./r.). W liczbach bezwzględnych wygląda to dziś następująco:
- auta z napędem hybrydowym (1 089 421 rejestracji; +12, proc.),
- samochody benzynowe (636 502 rejestracji; -18,2 proc.),
- samochody elektryczne (546 937 rejestracji; +32 proc.),
- hybrydy plug-in (268 344 rejestracji; +29,7 proc.),
- autami z silnikami Diesla (218 565 rejestracji; -15,7 proc.),
- samochody z napędami alternatywnymi (62 848 rejestracji; -31,9 proc.)
Oznacza to, że poszczególne rodzaje napędów odpowiadały za:
- hybrydy - 36,8 proc. udziału rynkowego,
- samochody benzynowe - 22,6 proc. udziału rynkowego,
- samochody elektryczne - 19,4 proc udziału rynkowego,
- hybrydy plug-in - 9,5 proc. udziału rynkowego,
- samochody z silnikiem Diesla - 7,7 proc. udziału rynkowego,
- napęd alternatywny - 2,2 proc. udziału rynkowego.
Dużo ciekawsze od statystyk dotyczących udziału rynkowego poszczególnych rodzajów napędu wydają się jednak dane dotyczące rejestracji nowych samochodów w marcu - pierwszym pełnym miesiącu, w którym Europejczycy mierzyli się z ograniczoną dostępnością i skokowymi podwyżkami cen paliw. Wystarczyły zaledwie cztery tygodnie, by samochody elektryczne stały się dla wielu nabywców realną alternatywą dla aut benzynowych.
W salonach kolejki po elektryki. Wystarczył miesiąc
Z danych ACEA wynika, że w samym marcu wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w UE wyniósł aż 48,9 proc. Dla porównania cały pierwszy kwartał to wzrost o 32,5 proc. Widać więc, że marzec przyniósł w statystyce duży wzrost dynamiki rejestracji. Zaledwie dwa kraje Wspólnoty nie wpisują się w wyraźny trend wznoszący. Chodzi o Luksemburg, gdzie liczba rejestracji elektryków spadła w marcu o 3,4 proc., i Holandię (-0,4 proc.). W pozostałych 25 krajach Wspólnoty zanotowano wzrosty, w przytłaczającej większości dwucyfrowe.
Biorąc pod uwagę największe rynku Starego Kontynentu - w Niemczech zanotowano wzrost rejestracji BEV (bateryjne samochody elektryczne) o 66,2 proc, we Francji o 68,8 proc., a we Włoszech o 72,1 proc. W ujęciu procentowym rekordowy wzrost popytu na samochody elektryczne odnotowano w: Chorwacji (+442,7 proc.), Rumunii (+148,7 proc.), i Słowenii (+142,1 proc.).
O ile w przypadku takich krajów jak Chorwacja czy Rumunia mówić można o niskiej podstawie wzrostu, trudno powiedzieć to samo o rynkach "wolumenowych" pokroju Niemiec czy Francji. Nie sposób przeoczyć korelacji ze wzrostami cen paliwa. W większości krajów europejskich, w porównaniu z sytuacją sprzed rozpoczęcia konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej, podwyżki cen benzyny sięgnęły średnio 20 proc., a oleju napędowego nawet ponad 30 proc.
Polacy też przekonują się do elektryków
Wśród krajów z rekordowym wzrostem znalazła się też Polska. 3 406 zarejestrowanych w marcu nowych samochodów elektrycznych oznacza poprawę ubiegłorocznego wyniku o 47,4 proc. Wynik jest o tyle imponującym, że w marcu ubiegłego roku nad Wisłą funkcjonował już uruchomiony 2 lutego 2024 r. program dopłat do samochodów elektrycznych NaszEauto.
Biorąc pod uwagę kontynent w ujęciu całościowym (kraje UE, EFTA i Wielka Brytania), wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych w samym marcu sięgnął 41,2 proc. a cały pierwszy kwartał zamknął się wynikiem +26,2 proc.










