Ceny paliw w Niemczech najwyższe w historii. I nadal rosną
Sytuacja na niemieckich stacjach paliw zaczyna wymykać się spod kontroli. Choć rząd zdecydował się na obniżkę podatku paliwowego to ceny zamiast spadać dalej rosną i przekroczyły barierę 2 euro za litr. Według najnowszych danych ceny na pylonach u naszych zachodnich sąsiadów osiągnęły rekordowy poziom w historii.

W skrócie
- Ceny paliw na niemieckich stacjach osiągnęły rekordowy pułap, mimo interwencji rządowych i przekroczyły poziom 2 euro za litr.
- Obniżenie podatku paliwowego nie przyniosło oczekiwanych efektów i ceny wciąż rosną, osiągając historyczne maksima.
- Rząd Niemiec rozważa wprowadzenie kolejnych środków wsparcia dla gospodarstw domowych i transportu, ponieważ dotychczasowe działania nie doprowadziły do trwałego obniżenia cen.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz zamknięcia cieśniny Ormuz na rynku paliwowym doszło do diametralnych zmian. Ceny na pylonach wzrosły na całym świecie i chociaż w części krajów wprowadzono pakiety mające za zadanie zminimalizować podwyżki to w innych ceny za litr zbliżają się, a nawet przekraczają rekordowe poziomy. Niemcy mierzą się obecnie z najdroższym okresem w historii.
W Niemczech paliwo kosztuje powyżej 2 euro. Obniżka podatku nie pomogła
W Niemczech od tygodni zmotoryzowani alarmują, aby rząd podjął działania realnie obniżające ceny paliw. W teorii taniej miało być od początku maja, od kiedy zaczął obowiązywać niższy podatek paliwowy. Tak się jednak nie stało - z danych ADAC wynika, że ceny w ostatnich dniach znów poszły w górę. W niedzielę litr benzyny E10 kosztował średnio 2,017 euro, a diesel osiągnął poziom 2,104 euro za litr. To wzrost o kilka centów w zaledwie dwa dni.
Z kolei według danych dpa kwiecień był dla niemieckich zmotoryzowanych najdroższym miesiącem w historii - poprzedni rekord padł w marcu 2022 r. ADAC nie kryje frustracji i wprost wskazuje winnych.
Koncerny znów podniosły ceny, choć nie uzasadnia tego sytuacja na rynku ropy
Rząd obniżył podatek na paliwa, ale ceny nie spadły. Ceny paliw w Niemczech na rekordowym poziomie
Największy problem polega na tym, że obniżka podatku nie została w pełni przeniesiona na klientów. Rząd zmniejszył podatek o około 17 centów na litrze, ale ceny na stacjach spadły w mniejszym stopniu - benzyna E10 potaniała tylko o 10,9 centa, a olej napędowy o 11,1 centa.
W rekordowym kwietniu 2026 r. średnia cena benzyny E10 wyniosła około 2,11 euro za litr, co oznacza pobicie rekordu z marca 2022 r. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w przypadku diesla, który osiągnął średnio 2,27 euro za litr i wyraźnie przebił wcześniejsze maksima.
Agencja dpa podkreśla jednak, że rekordowe ceny paliw nie uwzględniają inflacji, a to oznacza, że po skorygowaniu cen o jej poziom paliwo nadal jest drogie, ale nie rekordowo. W takim ujęciu benzyna E10 była droższa m.in. przez znaczną część lat 2011, 2012 i 2022, a olej napędowy przez dużą część 2022 roku.
Niemiecki sposób na obniżenie cen paliw nie działa. Rząd rozważa kolejny pakiet wsparcia
Niemieckie władze próbują łagodzić skutki drożyzny, ale działania te są niewystarczające i nie mają odzwierciedlenia na pylonach. Chociaż wprowadzono zasadę jednej podwyżki dziennie oraz obniżono podatki to ceny za litr paliwa nie tylko nie spadły, ale dobiły do rekordowego poziomu. Teraz rozważany jest kolejny pakiet wsparcia, który miałby pomóc gospodarstwom domowym i firmom.
Wśród pomysłów pojawia się m.in. wyższy ryczałt dla osób dojeżdżających do pracy oraz wsparcie dla sektora transportowego. Problem w tym, że rynek paliw reaguje szybciej niż polityka. A to oznacza, że kierowcy w Niemczech jeszcze przez dłuższy czas mogą płacić rekordowe stawki przy dystrybutorach.










