W skrócie
- Analitycy prognozują cenę benzyny 95 powyżej 8 zł, wskazując na napięcia na Bliskim Wschodzie oraz sezon huraganów w USA jako główne zagrożenia dla stabilności rynku paliw.
- Osłabienie złotego względem głównych walut zagranicznych stanowi dodatkowe obciążenie dla polskich kierowców, ponieważ realnie zwiększa koszty importu ropy oraz gotowych paliw.
- Rząd nie planuje obniżek podatków przed przekroczeniem ceny 8 zł, mając na uwadze deficyt budżetowy oraz konieczność finansowania wydatków na obronność i programy społeczne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja na rynku paliw wyglądała znacznie korzystniej. Wiosną ceny na polskich stacjach należały do najniższych w Europie, co dawało kierowcom powody do zadowolenia. Wraz z rozpoczęciem sezonu wakacyjnego trend jednak się odwrócił, a tankowanie zaczęło systematycznie drożeć.
Obecnie ceny paliw w Polsce są już wyższe niż w Szwecji, a kolejne podwyżki sprawiają, że coraz częściej pojawia się pytanie, czy granica 8 zł za litr benzyny zostanie przekroczona. Według analiz przywoływanych przez Business Insider taki scenariusz jest realny, choć jego realizacja będzie zależeć od kilku czynników jednocześnie oddziałujących na światowy rynek ropy.
Nie tylko Bliski Wschód wpłynie na ceny paliw
Zdaniem ekspertów największym źródłem niepewności pozostaje sytuacja geopolityczna. Konflikty i napięcia na Bliskim Wschodzie od lat wpływają na notowania ropy, jednak obecnie wzrost cen surowca wyraźnie wyhamował. Jak wskazuje Urszula Cieślak z firmy analitycznej Reflex - ma to związek z oczekiwaniami dotyczącymi możliwych negocjacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
To jednak nie jedyny czynnik, który może wpłynąć na ceny paliw. Ekspertka zwraca uwagę również na rozpoczynający się szczyt sezonu huraganowego w Stanach Zjednoczonych. Silne zjawiska pogodowe mogą zakłócić funkcjonowanie infrastruktury naftowej oraz transportu surowców, co przełożyłoby się na wzrost cen paliw na światowych rynkach. Dodatkowym obciążeniem dla polskich kierowców pozostaje osłabienie złotego względem najważniejszych walut, które zwiększa koszty importu ropy i paliw.
Czy rząd zdecyduje się na obniżki podatków?
Wraz z kolejnymi podwyżkami powraca pytanie o możliwość przywrócenia rozwiązań osłonowych określanych jako pakiet CPN. Urszula Cieślak ocenia jednak, że taki scenariusz nie będzie brany pod uwagę, dopóki cena benzyny 95 nie przekroczy poziomu 8 zł za litr. Nawet wówczas decyzja nie będzie łatwa.
Już w połowie lipca minister finansów Andrzej Domański podkreślał, że rząd "analizuje" sytuację na rynku paliw, ale przede wszystkim ma na względzie deficyt budżetowy. Poprzedni program wsparcia kosztował budżet państwa około 4,7 mld zł. Jednocześnie rząd musi finansować rosnące wydatki na obronność, programy społeczne oraz kolejne inwestycje.
Eksperci zwracają również uwagę na ryzyko długoterminowe. Jeżeli napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymają się przez wiele lat, utrzymywanie ulg podatkowych mogłoby okazać się bardzo kosztowne dla państwa. Dodatkowo pojawiają się obawy, że w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne w 2027 roku wycofanie takich preferencji byłoby politycznie bardzo trudne.












