BYD zmienia kurs. Nagła zmiana decyzji ws. budowy fabryki w Turcji
BYD definitywnie porzucił plany budowy nowej fabryki samochodów w tureckiej miejscowości Manisa. Zgodnie z planem inwestycja miała pochłonąć miliard dolarów, nowy zakład miał produkować 150 tys. samochodów rocznie i zatrudniać 5 tys. osób. A jednak coś poszło nie tak i zamiast nowej fabryki szykują się sądowe pozwy.

W skrócie
- BYD zrezygnował z budowy fabryki samochodów w tureckiej miejscowości Manisa, mimo wcześniejszych planów inwestycji na miliard dolarów.
- Budowa zakładu nie została rozpoczęta, a rząd Turcji rozważa nałożenie na BYD kary w wysokości wartości planowanej inwestycji.
- BYD rozważa budowę nowej fabryki w jednym z krajów Unii Europejskiej, gdzie pojazdy mogłyby liczyć na preferencje związane z oznaczeniem Made in Europe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
BYD to największy chiński producent samochodów, który pod względem liczby sprzedanych aut elektrycznych wyprzedza już nawet Teslę, a z produkcją na poziomie 4,27 miliona pojazdów rocznie, w skali globalnej ustępuje jedynie Toyocie i Volkswagenowi. W Chinach firma jest gigantem, ale w Europie dopiero buduje swoją pozycję.
BYD wycofuje się z budowy zakładu w Turcji
Pomóc w tym miały dwie budowane równoległe zakłady. Jeden z nich powstał na Węgrzech i właśnie rozkręca produkcję samochodów. Natomiast w czerwcu 2026 roku BYD oficjalnie ogłosił, że inwestycja w Turcji została zamrożona i nie zostanie ukończona. Co takiego się stało, że podjęto taką decyzję?
Turcja to kraj, który od lat przyciągnął firmy samochodowe, które doceniały tanią siłę roboczą i duże ulgi podatkowe. Nie bez znaczenia była również możliwość eksportowania samochodów do Turcji na preferencyjnych warunkach, które rząd Recipa Erdogana oferował firmom inwestującym na lokalnym rynku.
W 2024 roku preferencje przyznano również BYD-owi, tyle tylko, że budowa zakładu w Manisie nigdy się oficjalnie nie rozpoczęła, nie wbudowano nawet kamienia węgielnego. W efekcie chiński producent szybko wyczerpał kontyngent samochodów objęty preferencjami, a kolejne sprowadzane auta, były już dużo droższe, co zaowocowało załamaniem sprzedaży.
Spór narastał, wreszcie turecki media podały, że rząd w Ankarze chce nałożyć na BYD karę w wysokości równej wartości planowanej inwestycji, czyli 1 mld dolarów.
Nowy zakład w Europie zamiast w Turcji?
Dlaczego BYD nie rozpoczął budowy fabryki? Firma twierdzi, że nie otrzymała zgody chińskiego rządu, czemu zaprzeczają Turcy. Chodzić może więc o zmianę otoczenia biznesowego. Unia Europejska, która dostrzegła kłopoty europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, również chce tworzyć nowe miejsca pracy. Stąd pomysłu samochodów z oznaczeniem Made in Europe, które mają być objęte preferencjami pod warunkiem, że nie tylko są produkowane na Starym Kontynencie, ale powstają przy wykorzystaniu części wyprodukowanych w Europie.
Tymczasem Turcja nie jest członkiem Unii Europejskiej i produkowane tam samochody nie będą objęte ulgami. W tym kontekście nie dziwą doniesienia o tym, że BYD chce wybudować w jednym z krajów unijnych, drugi - po węgierskim - zakład produkcyjny.












