BYD w tarapatach. Chiński gigant tracił miliardy
Ostra konkurencja i zmiany fiskalne dotyczące podatków od samochodów elektrycznych i zelektryfikowanych w Chinach ostro uderzają po kieszeni największy chiński koncern motoryzacyjny. Zysk netto BYD zmalał w pierwszym kwartale bieżącego roku aż o 54 proc., a sprzedaż aut koncernu spada siódmy miesiąc z rzędu.

W skrócie
- BYD odnotował spadek zysku netto o 54 proc. w pierwszym kwartale roku, a sprzedaż aut spada siódmy miesiąc z rzędu.
- Zmiany fiskalne w Chinach, w tym wprowadzenie podatku od zakupu pojazdów zelektryfikowanych, doprowadziły do załamania rynku NEV oraz spadku sprzedaży BYD.
- BYD intensyfikuje ekspansję na rynkach zagranicznych, a w marcu sprzedaż w Europie wzrosła o 147,6 proc., osiągając 2 proc. udziału w rynku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Największy chiński producent aut elektrycznych mocno odczuwa stopniowe odchodzenie Pekinu od dotowania elektromobilności. W pierwszym kwartale 2026 roku BYD zanotował zysk w wysokości 4,1 miliarda juanów (około 559,5 mln dolarów). To aż o 55,4 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spadek jest też większy niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku (-38,2 proc.), gdy chiński rynek napędzany był obawą przed nowymi przepisami podatkowymi dotyczącymi zelektryfikowanych aut.
BYD liże rany. Największa ofiara nowych przepisów w Chinach
Eksperci nie mają wątpliwości, że do odbudowania wyniku finansowego BYD nie wystarczy skoncentrowanie się koncernu na eksporcie. Firma jest w o tyle trudnej sytuacji, że w przeciwieństwie do chińskich konkurentów pokroju SAIC Motor, Geely Holding czy Chery Group, wszystkie produkowane przez BYD samochody to pojazdy segmentu NEV, czyli elektryczne lub w dużym stopniu zelektryfikowane (np. hybrydy plug-in). Tymczasem zmiany w chińskim systemie fiskalnym, jakie weszły w życie w początku roku, uderzyły w ten właśnie segment rynku.
W styczniu pierwszy raz w historii Pekin zdecydował się wprowadzić podatek od zakupu zelektryfikowanego pojazdu, i chociaż jest on o połowę mniejszy niż dla aut spalinowych (5 proc. zamiast 10 proc.), w praktyce oznacza zmniejszenie o połową państwowego wsparcia przy ich zakupie. Efektem jest skokowe załamanie rynku nowych samochodów w Chinach, który w pierwszym kwartale bieżącego roku zmalał o przeszło 18 proc., a głównym motorem spadku były właśnie pojazdy segmentu NEV.
Warto dodać, że BYD był pierwszym globalnym producentem samochodów, który już w 2022 całkowicie zrezygnował z produkcji klasycznych aut spalinowych. Od tego czasu w ofercie pozostały wyłącznie pełne elektryki i hybrydy plug-in.
Chińczycy stawiają na eksport. Na celowniku UE
W rozmowie z agencją Reuters Eugene Hsiao z Macquarie Capital - globalnej platformy bankowości i doradztwa inwestycyjnego - nie kryje, że do podniesienia się po trudnych dwóch kwartałach "BYD potrzebuje krajowej wielkości sprzedaży".

Z drugiej strony Vincent Sun, analityk Morningstar, prognozuje, że równocześnie BYD będzie intensyfikował swoje wysiłki dotyczącej szybkiej ekspansji na rynkach zagranicznych, W jego opinii eksport aut chińskiego producenta może w tym roku wzrosnąć nawet o 25-30 proc., co w pewnym stopniu pozwoliłoby zrównoważyć straty spowodowane załamaniem sprzedaży na rynku chińskim.
BYD rusza po pieniądze Europejczyków
Niedawno przedstawiciele BYD prognozowali, że w do końca roku sprzedaż zagraniczna koncernu osiągnie ponad 1,5 mln egzemplarzy, co oznaczałoby wzrost w porównaniu rok do roku o ponad 40 proc. Nie precyzowano kierunków ekspansji, ale nie ulega wątpliwości, że - zwłaszcza z finansowego punktu widzenia - najatrakcyjniejszym regionem jest obecnie Europa.
Mimo wciąż stosunkowo niewielkiego udziału w rejestracjach chińskich producentów na Starym Kontynencie, Europejczycy decydują się z reguły na topowe wersje chińskich pojazdów, a te, dzięki wysokim marżom, generują dla producenta najwyższe zyski.
BYD stara się skrupulatnie budować swoją obecność na wielu europejskich rynkach, co zdaje się przynosić dla chińskiej marki dobre rezultaty. W marcu na europejskie drogi (wraz z Wielką Brytanią) trafiło w sumie ponad 37,5 tys. aut chińskiego koncernu. Oznacza to wzrost sprzedaży o rekordowe 147,6 proc. i udział w ogóle europejskiego rynku na poziomie 2 proc.









