BYD już nie made in China. Pierwszy samochód jeszcze w tym roku
BYD zamierza scementować swoją obecność w Europie i jednocześnie uniknąć ceł poprzez lokalną produkcję samochodów. Taką możliwość ma dać zakład zlokalizowany na Węgrzech. Wedle informacji przekazanych przez producenta czas ukończenia prac dobiega końca. Ogłoszono, kiedy pierwsze auto wyjedzie z zakładu.

Spis treści:
- Kiedy BYD rozpocznie produkcję na Węgrzech?
- Jakie samochody BYD wyprodukuje w Europie?
- BYD przejmie zakład Stellantisa?
- Chińskie marki chcą produkować w Europie
Kiedy BYD rozpocznie produkcję na Węgrzech?
BYD zadeklarowało, że pierwsze samochody z nowej fabryki zlokalizowanej na Węgrzech, pierwszego zakładu tego chińskiego producenta w Europie, wyjadą w czwartym kwartale 2026 r. Równolegle z dopinaniem rozpoczęcia prac węgierskiego zakładu ogłoszono, że wstrzymało prace nad fabryką w Turcji, z którego wyjeżdżać ma model Seal U. W rozmowie z agencją Reuters Stella Li, wiceprezes chińskiej firmy, zaznaczyła, że obecnie największym priorytetem jest fabryka na Węgrzech. Dodała również, że w węgierskim zakładzie wciąż trwa instalacja sprzętu.
Warto w tym miejscu dodać, że deklaracja dotycząca prognozowanego startu produkcji oznacza aż roczne opóźnienie względem tego, co deklarowano wcześniej. Na targach IAA Mobility w Monachium Stella Li ogłosiła, że produkcja pierwszego modelu wytwarzanego w Europie ruszy do końca 2025 r.
Jakie samochody BYD wyprodukuje w Europie?
Wówczas też zadeklarowano również, że pierwszym europejskim modelem będzie mały elektryk - Dolphin Surf. Wiadomo, że drugim autem wytwarzanym na Węgrzech będzie Atto 2, natomiast docelowo w fabryce produkowane będą cztery modele. Firma planuje, że szybko osiągnie produkcję na poziomie 300 tys. samochodów rocznie.
BYD przejmie zakład Stellantisa?
BYD nie zamierza jednak poprzestać tylko na tym jednym zakładzie w Europie. Chiński gigant technologiczny zarzucając prace nad turecką fabryką jednocześnie prowadzić ma rozmowy z innymi producentami tradycyjnie działającymi na Starym Kontynencie dotyczące możliwości przejęcia "niewykorzystanych" pod względem mocy produkcyjnych fabryk samochodów znajdujących się w Europie. Stella Li zaznaczyła, że BYD prowadzi negocjacje ze Stellantisem, ale także z innymi firmami. Teraz natomiast podkreśliła, że znalezienie drugiego zakładu produkcyjnego na Starym Kontynencie jest jednym z priorytetów chińskiej grupy.
Chińskie marki chcą produkować w Europie
Chińskie marki coraz śmielej poczynają sobie na Starym Kontynencie i coraz chętniej inwestują w możliwość lokalnej produkcji. XPeng zleca montaż swoich modeli w zakładach Magna Steyr w Austrii. Z kolei w Hiszpanii Chery przymierza się do uruchomienia produkcji w byłej fabryce Nissana zlokalizowanej w Barcelonie. W lutym 2026 r. Zhu Shaodong, wiceprezes wykonawczy chińskiej grupy i dyrektor generalny na Unię Europejską powiedział wymienionej już agencji, że nastąpi to "tak szybko, jak to możliwe".
Również Leapmotor, korzystający z możliwości dystrybucyjnych koncernu Stellantis, czyni sobie z Hiszpanii swoją europejską bazę. Firma z Państwa Środka ma produkować swoje pojazdy w zakładach znajdujących się w Saragossie i Madrycie. Skoro o Stellantisie mowa, to koncern ten nie zamierza ograniczać współpracy z chińskimi brandami, a wręcz przeciwnie - chce ją rozszerzyć. Francusko-włosko-amerykańska grupa zamierza utworzyć spółkę joint venture z Dongfengiem w celu m.in. "współdzielenia mocy produkcyjnych" w fabrce we francuskim Rennes.
Skąd w ostatnim czasie ta intensyfikacja tworzenia własnych baz produkcyjnych na Starym Kontynencie przez chińskie brandy? Powodów jest kilka - pierwszym jest spadek sprzedaży nowych aut na rodzimym rynku, w związku z czym chińskie koncerny szukają drogi do szybkiego, przynajmniej częściowego, zrekompensowania sobie strat, a Europa jest ważnym punktem tych międzynarodowych strategii.
Drugi powód to świadomość, że klucz do sukcesu na rynku europejskim to nie tylko kwestia atrakcyjnej ceny. Ważne jest także zdobycie zaufania klientów i wzmocnienie relacji z rządami poszczególnych państw, a to właśnie daje produkcja lokalna. Nie bez znaczenia są również czynniki technologiczne. Producenci z Państwa Środka mają bardzo dużą przewagę w kwestii baterii, oprogramowania i elektroniki pokładowej. Włączenie tego w lokalną produkcję pozwala budować chińskim firmom nową pozycję: partnerów technologicznych.
Ważne jest również to, że lokalna produkcja oznacza dla chińskich firm również perspektywę obniżenia kosztów logistycznych, a z drugiej sposób na uniknięcie unijnych ceł na pojazdy elektryczne wytwarzane w Państwie Środka.










