Budowy dróg w Polsce mogą stanąć. Firmy szykują pozwy na miliardy złotych
Budowa dróg w Polsce może w najbliższym czasie wyraźnie wyhamować. Firmy budowlane coraz głośniej mówią o pozwach przeciwko państwu, a stawką są miliardy złotych. W tle jest problem, który narasta od kilku lat - to gwałtowny wzrost kosztów i umowy podpisywane jeszcze przed wybuchem wojny w Ukrainie.

W skrócie
- Firmy budowlane zapowiadają pozwy przeciwko państwu o miliardy złotych z powodu nieadekwatnych limitów waloryzacji kontraktów.
- Brak realnej waloryzacji może skutkować masowym wycofywaniem się wykonawców z nierentownych umów i wstrzymaniem części inwestycji drogowych.
- Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje oddanie nowych odcinków dróg, jednak niestabilna sytuacja może spowodować opóźnienia lub konieczność nowych przetargów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Firmy realizujące inwestycje drogowe nie ukrywają, że obecne warunki kontraktów przestają być dla nich opłacalne. Chodzi przede wszystkim o waloryzację, czyli mechanizm podnoszenia wynagrodzeń wykonawców wraz ze wzrostem kosztów materiałów i robocizny. Zdaniem branży obecne limity są kompletnie oderwane od realiów rynkowych, a wiele kontraktów już dawno je przekroczyło.
Firmy zajmujące się budową dróg szykują pozwy. W grze miliardy złotych
Według informacji Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB) wykonawcy są gotowi iść do sądów. Skala roszczeń może być ogromna, bo łączna wartość pozwów szacowana jest nawet na ponad 3 mld zł. To efekt strat, jakie firmy ponoszą przy realizacji inwestycji zawartych jeszcze przed skokowym wzrostem cen.
Dla budżetu państwa będzie to obciążenie kilkakrotnie wyższe niż podniesienie limitu waloryzacji na wybranych kontraktach o 6 punktów procentowych
Problem jest o tyle poważny, że nie dotyczy pojedynczych firm, ale praktycznie całego rynku. Wiele wskazuje na to, że fala pozwów może być masowa, co dodatkowo skomplikuje sytuację inwestycji drogowych w Polsce, które mogą zostać sparaliżowane. Co więcej, część firm może również odstępować od realizacji nierentownych umów ze względu na brak rekompensaty wzrostu kosztów.
Budowy dróg mogą stanąć. Wykonawcy mają dość dokładania do kontraktów
Jeszcze większym zagrożeniem niż same pozwy jest jednak scenariusz, w którym firmy zaczną rezygnować z realizacji nierentownych umów. Dla wielu wykonawców dokładanie do kontraktów przez kolejne miesiące po prostu przestaje mieć finansowy sens, więc mniejszym złem jest odstąpienie od umowy wykonania budowy.
Branża ostrzega wprost - brak realnej waloryzacji może doprowadzić do sytuacji, w której część inwestycji zostanie wstrzymana lub znacząco opóźniona. A to oznacza realne ryzyko paraliżu budowy dróg ekspresowych i autostrad.
Państwo stoi przed wyborem. Porozumienie albo sądy
Organizacje branżowe podkreślają, że rozwiązanie problemu wciąż jest możliwe, ale wymaga szybkiej reakcji. Podniesienie limitów waloryzacyjnych i wypracowanie kompromisu mogłoby ograniczyć ryzyko sporów sądowych i jednocześnie ustabilizować sytuację na budowach.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada, że w bieżącym roku nastąpi jeden z największych przyrostów sieci drogowej w ostatnich latach. W 2026 r. do dyspozycji kierowców ma zostać oddanych ponad 290 km dróg, a w tym - 57,4 km autostrad, 178 km dróg ekspresowych i 55 km obwodnic. Jednocześnie GDDKiA ogłosi przetargi na budowę kolejnych 260 km. Jeżeli jednak sytuacja z firmami budowlanymi nie zostanie ustabilizowana, to może dojść do sporych opóźnień lub nawet konieczności przeprowadzenia kolejnych przetargów i wyłonienia nowych wykonawców.
Ile dróg szybkiego ruchu było w Polsce w 2025 r.?
Pod koniec minionego roku sieć dróg szybkiego ruchu nad Wisłą liczyła łącznie 5465,7 km, na co składa się 1894,5 km autostrad oraz 3571,2 km dróg ekspresowych. Rok 2025 był rekordowy, ponieważ do ruchu oddano 390,4 km nowych tras, a także podpisano 23 umowy na budowę kolejnych odcinków. Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez GDDKiA, w latach 2026-2030 na inwestycje drogowe ma trafiać około 20 mld zł rocznie.










