W skrócie
- BMW zamierza do połowy 2027 roku zredukować liczbę stanowisk kierowniczych o 20 proc., dążąc do uproszczenia struktury organizacyjnej i poprawy rentowności firmy.
- Kluczowym narzędziem optymalizacji ma być sztuczna inteligencja, która przejmie szereg zadań operacyjnych, pozwalając na szybsze podejmowanie decyzji wewnątrz koncernu.
- Technologia AI będzie wdrażana w projektowaniu, produkcji, zakupach i obsłudze klienta, przy zachowaniu pełnej kontroli i ostatecznych decyzji po stronie pracowników.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
BMW chce wrócić do poziomu rentowności, do którego przyzwyczaiło swoich inwestorów w poprzednich latach. W czasie Capital Market Day 2026 - corocznego spotkania z inwestorami - koncern przedstawił plan powrotu do dawnych wyników finansowych. Szefostwo BMW chce, by w 2028 roku marża EBIT w segmencie samochodowym kształtowała się na poziomie 3-5 proc., a na początku kolejnej dekady osiągnęła długoterminowy cel 8-10 proc.
Jednym ze sposobów na poprawę wyników ma być uproszczenie struktury organizacyjnej - czarne chmury zbierają się właśnie nad kadrą kierowniczą. BMW oficjalnie zapowiedziało, że do połowy przyszłego roku liczba działów i związanych z nimi stanowisk kierowniczych zostanie zmniejszona o 20 proc. Porównywalna redukcja ma objąć również niższe poziomy organizacyjne.
BMW zmniejszy kadrę kierowniczą o 20 proc.
Z oficjalnych informacji BMW wynika, że sztuczna inteligencja ma umożliwić uproszczenie procesów i ograniczenie liczby szczebli potrzebnych do zarządzania firmą.
W oficjalnym komunikacie BMW podsumowującym Capital Market Day czytamy m.in., że efektywne wykorzystanie AI ma zwiększyć sprawność działania na wszystkich poziomach firmy. To z kolei wymaga - jak określa to producent - "znacznie szczuplejszych struktur zarządzania" i reorganizacji działów.
Odważniejszy w swoich deklaracjach jest Walter Mertl, członek zarządu BMW odpowiedzialny za finanse. Jego zdaniem konsekwentne wykorzystanie tzw. agentowej sztucznej inteligencji w całej firmie ma być przełomem pozwalającym m.in. "tworzyć szczuplejsze struktury i szybciej podejmować decyzje".
AI w BMW ma być praktycznie wszędzie
Skala planowanych zmian jest duża, bo sztuczna inteligencja ma być wykorzystywana w podstawowych procesach firmy - od rozwoju samochodów i zakupów, przez produkcję, po sprzedaż, marketing i obsługę posprzedażową. Firma już teraz mówi o setkach zastosowań wykorzystywanych w produkcji seryjnej. BMW już sprawdza takie rozwiązania w praktyce.
Dobrym przykładem jest należąca do BMW Group firma Alphabet, zajmująca się m.in. obsługą flot samochodowych. Przygotowanie odpowiedzi na zapytania klientów wymagało wcześniej ręcznego analizowania wiadomości i zbierania danych z różnych systemów.
Obecnie część tego procesu obsługuje agent AI. Według BMW automatyzacja zastąpiła w tym procesie około 90 proc. czynności wykonywanych wcześniej ręcznie. Nie oznacza to jednak całkowitego wyeliminowania z procesu ludzi. Pracownicy nadal sprawdzają propozycje przygotowane przez system, mogą je poprawiać i interweniują w sytuacjach wymagających decyzji.
Sztuczna inteligencja zaprojektuje nowe BMW
AI ma również mocno zmienić rozwój nowych samochodów. BMW zapowiedziało włączenie agentów bezpośrednio do podstawowych procesów konstrukcyjnych - od określenia wymagań technicznych aż po testy i dopuszczenie rozwiązania do produkcji. Agenci mają analizować duże ilości informacji, automatyzować rutynowe zadania i współpracować z istniejącymi systemami informatycznymi firmy. Końcowe rezultaty nadal mają być sprawdzane i zatwierdzane przez inżynierów.
Sztuczna inteligencja stanie się również podstawą nowego systemu sprzedaży BMW w Europie, którego wdrażanie ma rozpocząć się w połowie 2027 roku. Firma chce wykorzystać wspólną bazę danych obejmującą całą "drogę klienta" - od jazdy próbnej po obsługę posprzedażową. AI ma analizować te informacje i pomagać w przygotowywaniu spersonalizowanych ofert.












