Spis treści:
- O ile w poniedziałek potanieje paliwo?
- Czy na stacjach może zabraknąć paliwa?
- Maksymalne ceny paliw będą ustalane każdego dnia
- Czy tańsze paliwo zostanie na dłużej? Rząd nie składa deklaracji
- Obniżka VAT na paliwo będzie kosztować 495 mln zł
- Program CPN już obniżał ceny na stacjach
- Ceny paliw zanotowały rekordy
- Prezydent zablokował podatek od nadzwyczajnych zysków
- Orlen w pół roku zarobił 10 mld zł więcej niż rok wcześniej
W poniedziałek rusza nowa edycja programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN). Zgodnie z opublikowaną nowelizacją rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki od 17 do 31 sierpnia stawka VAT na benzynę i olej napędowy zostanie obniżona z 23 do 8 proc.
O ile w poniedziałek potanieje paliwo?
Jednocześnie ponownie zacznie obowiązywać mechanizm maksymalnych cen paliw. Minister energii poinformował, ile wyniosą limity w poniedziałek: benzyna 95 ma kosztować maksymalnie 6,41 zł za litr, benzyna 98 - 7,20 zł za litr, a olej napędowy - 7,37 zł za litr.
Różnica względem dzisiejszych cen będzie bardzo duża. Według wyliczeń przedstawionych przez Miłosza Motykę litr benzyny 95 będzie tańszy o 89 gr. W przypadku benzyny 98 oszczędność wyniesie dokładnie 1 zł na litrze, natomiast olej napędowy ma być tańszy o 1,03 zł na litrze.
Czy na stacjach może zabraknąć paliwa?
Obniżenie cen może oznaczać większy ruch na stacjach, ale resort energii nie spodziewa się problemów z dostępnością benzyny i oleju napędowego. Minister zapewnił, że Polska ma odpowiednie kontrakty na dostawy.
Nie ma również planów uruchamiania rezerw strategicznych. Według szefa resortu obecne zabezpieczenie dostaw jest wystarczające, aby wznowienie pakietu Ceny Paliwa Niżej nie doprowadziło do niedoborów.
Rząd bierze pod uwagę jeszcze jedno zjawisko. Po obniżkach polskie ceny paliw mają znaleźć się wśród najniższych w Europie, co może zachęcić kierowców z innych państw do tankowania w Polsce.
Resort analizuje więc ryzyko tzw. turystyki paliwowej. Motyka przekonuje jednak, że nawet zwiększone zainteresowanie tankowaniem w Polsce nie powinno zagrozić ani dostawom, ani dostępności paliwa na stacjach.
Maksymalne ceny paliw będą ustalane każdego dnia
Mechanizm maksymalnych cen paliw będzie działać w podobny sposób, jak przed wakacjami. Każdego dnia roboczego Ministerstwo Energii będzie publikowało ceny na kolejny dzień.
Są one wyliczane według specjalnej formuły, której punktem wyjścia jest średnia cena hurtowa paliw w rafineriach. Do tej kwoty doliczane są następnie akcyza i opłata paliwowa. Uwzględniana jest również marża sprzedażowa wynosząca 30 gr na litrze oraz podatek VAT w wysokości 8 proc.
Przestrzegania limitów ma pilnować Krajowa Administracja Skarbowa. Maksymalna cena powinna być faktycznie stosowana podczas sprzedaży i widoczna na pylonach stacji. Sprzedaż paliwa powyżej ustalonego limitu może oznaczać karę sięgającą nawet 1 mln zł.
Czy tańsze paliwo zostanie na dłużej? Rząd nie składa deklaracji
Na razie obniżona stawka VAT ma obowiązywać tylko do 31 sierpnia. Nie wiadomo, czy pakiet zostanie później przedłużony albo ponownie uruchomiony po kolejnej przerwie.
Minister energii przyznał, że temat prawdopodobnie będzie powracał. Decyzja ma jednak zależeć przede wszystkim od sytuacji na światowych rynkach oraz kondycji budżetu państwa.
Duże znaczenie ma sytuacja na Bliskim Wschodzie. Według Motyki obecnie nie można jednoznacznie przewidzieć, jak w kolejnych miesiącach będą zachowywały się światowe rynki. Z tego powodu resort nie deklaruje, czy program będzie kontynuowany.
Obniżka VAT na paliwo będzie kosztować 495 mln zł
Niższe ceny oznaczają jednocześnie mniejsze wpływy do państwowej kasy. Ministerstwo Finansów informowało, że dotychczasowy koszt pakietu CPN wyniósł około 4,7 mld zł.
Teraz przywrócenie obniżonego VAT na paliwa na ostatnie dwa tygodnie sierpnia ma kosztować budżet państwa kolejne 495 mln zł utraconych wpływów.
Program CPN już obniżał ceny na stacjach
Pakiet CPN nie jest nowym rozwiązaniem. Obowiązywał już od końca marca do końca czerwca i był odpowiedzią na gwałtowny wzrost cen ropy związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie
Program obejmował obniżoną stawkę VAT na wybrane paliwa, przede wszystkim benzynę i olej napędowy, a także maksymalne ceny obowiązujące na stacjach. Wprowadzono również czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która zakończyła się w połowie czerwca.
Wygaśnięcie programu szybko odczuli kierowcy. Na początku lipca średnie ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły o około 80-90 gr na litrze w porównaniu z ostatnimi dniami czerwca. A to był tylko początek.
Ceny paliw zanotowały rekordy
Pod koniec ubiegłego tygodnia ceny paliw na stacjach osiągnęły rekordowe poziomy. Średnia cena diesla wzrosła w ciągu tygodnia o 23 grosze do poziomu 8,22 zł za litr. To najwyższa wartość, jaką odnotowano w historii.
Wcześniej bariera 8 zł za litr oleju napędowego została przekroczona w październiku 2022 roku, ale nawet wtedy ceny były niższe niż obecnie. Z kolei benzyna 95 kosztowała średnio 7,55 zł, czyli o 11 groszy więcej niż tydzień wcześniej. Był to najwyższy poziom od początku roku.
Prezydent zablokował podatek od nadzwyczajnych zysków
Utracone wpływy budżetowe miały zostać zrekompensowane podatkiem od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Jednak Karol Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, de facto blokując jego wprowadzenie.
Orlen w pół roku zarobił 10 mld zł więcej niż rok wcześniej
W zeszłym tygodniu Orlen podał wyniki finansowe. Wynika z nich, że zysk netto Grupy Orlen w pierwszym półroczu tego roku wyniósł ponad 15,8 mld zł i był wyższy o blisko 10,2 mld zł niż w I półroczu 2025 roku. W samym drugim kwartale 2026 roku zysk wyniósł 7,7 mld zł przy przychodach rzędu 76,5 mld zł.











