Autonomiczne taksówki w Europie. Pierwsze przejazdy jeszcze w tym roku
Po latach projektów pilotażowych producenci samochodów oraz startupy technologiczne szykują się do uruchomienia pierwszych w pełni komercyjnych usług robotaksówek na Starym Kontynencie. Pierwsze testy mają ruszyć jeszcze w tym roku. Gdzie dokładnie i jakich inicjatyw możemy się spodziewać?

W skrócie
- Pierwsze komercyjne usługi autonomicznych taksówek mają zostać uruchomione w Europie jeszcze w tym roku.
- Mercedes, Volkswagen, Uber, Momenta, Verne i Pony.ai testują lub planują wdrożenie robotaksówek w europejskich miastach, a Tesla napotyka regulacyjne opóźnienia.
- Według Boston Consulting Group do 2030 roku na ulicach Europy może pojawić się około 120 tysięcy robotaksówek, a wdrożenie usług wymaga znacznych nakładów i współpracy z dostawcami technologii głównie z USA i Chin.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Technologia autonomicznej jazdy nieustannie się rozwija i zdobywa coraz większą popularność. Dobrym przykładem są Stany Zjednoczone, gdzie samojezdne taksówki kursują już od kilku lat - m.in. po Kalifornii.
W Europie również rośnie zainteresowanie autonomicznymi samochodami. Przyszłość transportu miejskiego na Starym Kontynencie zmierza w stronę pojazdów poziomu czwartego, które mogą poruszać się bez stałej obecności kierowcy, choć w wybranych sytuacjach nadal wymagają nadzoru. Pierwsze komercyjne uruchomienia takich usług zaplanowano jeszcze w tym roku.
Europejskie miasta wkraczają w erę autonomicznej jazdy
Dotychczas autonomiczne przejazdy w Europie ograniczały się głównie do projektów pilotażowych. Obecnie firmy stawiają pierwszy krok w kierunku pełnej komercjalizacji. Sukces zależy od dostosowania się do europejskich przepisów i wymogów operacyjnych, które są bardziej złożone niż w USA czy Chinach. Pokonanie tych barier może okazać się kluczowe dla dalszego rozwoju autonomicznych pojazdów na Starym Kontynencie.
Plany i testy europejskich producentów
Jak informuje serwis Automotive News Europe, pierwsze działania w tym zakresie poczynił m.in. Mercedes. Koncern współpracuje z firmą Momenta nad wdrożeniem robotaksówek w Abu Zabi, co ma stanowić wstęp do uruchomienia takich pojazdów w Niemczech. Celem producenta jest rozpoczęcie usług w niemieckich miastach pod koniec tego lub na początku przyszłego roku, z planem pełnego wyeliminowania kierowcy odpowiedzialnego za bezpieczeństwo do 2027 roku.
Podobne plany przedstawił Volkswagen, który testuje autonomiczny model ID. Buzz AD w Hamburgu i Berlinie. Według marki pełna eksploatacja komercyjna pierwszego w pełni autonomicznego elektrycznego vana mogłaby ruszyć już pod koniec 2026 roku. Równolegle w Monachium Uber i Momenta rozpoczną testy usług autonomicznych poziomu czwartego.
CyberCab opóźniany w Europie. Powodem regulacje
W Zagrzebiu testy komercyjnych robotaksówek prowadzi Verne we współpracy z Pony.ai i Uberem. Startup, należący do marki Rimac, koordynuje kwestie regulacyjne i wdrożeniowe w Europie, przygotowując system do pobierania opłat za przejazdy. Uber współpracuje także z Lyft, Wayve i Baidu nad uruchomieniem autonomicznych usług w Londynie do 2026 roku.
Z pewnymi problemami w Europie zmaga się Tesla. System Full Self-Driving wymaga jeszcze zatwierdzeń regulatorów w USA i UE, szczególnie w kwestii działania w warunkach ograniczonej widoczności. Wprowadzenie modeli takich jak CyberCab na europejskie ulice zostało zatem opóźnione, co pokazuje, że autonomia nie jest jeszcze w pełni uniwersalnym rozwiązaniem.
120 tys. autonomicznych taksówek do 2030 roku
Według analizy Boston Consulting Group, do 2030 roku na ulicach europejskich miast może pojawić się około 120 tys. robotaksówek, a globalnie liczba autonomicznych taksówek może osiągnąć nawet trzy miliony w 2035 roku. Wdrożenie usług w nowym mieście zajmuje średnio dwa lata i wymaga znacznych nakładów finansowych. Aby osiągnąć próg rentowności, operatorzy muszą uruchomić tysiące pojazdów w wielu lokalizacjach jednocześnie.
Jednocześnie eksperci podkreślają, że europejskie robotaksówki w dużej mierze korzystają z technologii amerykańskiej lub chińskiej, a lokalni dostawcy wciąż pozostają w tyle. Analitycy przewidują jednak rotacje dostawców - niektóre inicjatywy przetrwają, a inne zostaną wycofane. To pokazuje, że rozwój autonomicznych usług w Europie dopiero się rozpoczyna i czeka go wiele wyzwań, zanim staną się powszechnym elementem miejskiego transportu.










