W skrócie
- Internetowe doniesienia o cenie 35 tys. zł za Geely E2 są nieprawdziwe. W Niemczech auto kosztuje od 19 990 euro, co po przeliczeniu daje kwotę ponad 86 tys. złotych.
- Samochody elektryczne w Polsce to wciąż niszowy segment rynku. W lipcu 2026 r. stanowiły one jedynie 4,2 proc. wszystkich zarejestrowanych nowych pojazdów w kraju.
- Podstawowa wersja Geely E2 oferuje 82 KM mocy i ograniczone parametry. Wyższe warianty są droższe, a zużycie energii modelu okazuje się wyższe niż u europejskich rywali.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wielu kierowców ma w pamięci czasy sprzed dekady, gdy kwota 40 tys. zł wystarczała, by wyjechać z salonu nowym miejskim samochodem. Oczywiście wszyscy życzylibyśmy sobie powrotu takich cen nowych samochodów. Nie trzeba jednak wielkiej znajomości rynku motoryzacyjnego, by wiedzieć, że to niemożliwe. Szczególnie w przypadku samochodu na prąd. Mimo to w internecie pojawiają się publikacje, które próbują "złapać" czytelników, celując w te wspomnienia.
Geely E2 ma już cenę - w Niemczech
Zdjęcie nowego crossovera o niezbyt oryginalnych, ale nowoczesnych liniach już samo przez się przyciąga spojrzenia. Pomaga mu w tym tytuł obiecujący nowe, tanie auto dla rodzin. Autor w treści podaje cenę 35 tys. zł, co rzeczywiście potrafi rozpalić wyobraźnię. Nie wspomina jednak od razu, że to cena na rodzimym rynku Geely E2, a więc w Chinach. Nie istnieje możliwość, aby została ona po prostu przeliczona na złotówki i umieszczona w polskim cenniku. Jest tak choćby przez kwestię unijnych ceł na takie pojazdy czy poziomu obowiązkowego wyposażenia pojazdu w Europie. Czego naprawdę należy się spodziewać?
Tak, Geely E2 ma niebawem trafić do sprzedaży w Polsce. Na razie jednak na próżno można szukać go na polskiej stronie internetowej producenta. Inaczej jest na niemieckiej stronie internetowej Geely. Tam można znaleźć informacje o samym samochodzie i jego cenie. W Niemczech Geely E2 w podstawowej wersji kosztuje 19 990 euro. Zastosujmy więc spore uproszczenie. W przeliczeniu na polską walutę po cenie kursu w dniu pisania tego artykułu oznacza to, że auto kosztowałoby nieco ponad 86 tys. zł. Wciąż nie jest to wiele jak na samochód elektryczny, ale ta kwota jest zdecydowanie mniej atrakcyjna niż przeliczona bezpośrednio z ceny w Chinach.

W Niemczech dostępny jest również plan leasingowy dla indywidualnych klientów. Przy wpłacie początkowej w wysokości 6 tys. euro i umowie na 48 miesięcy miesięczna rata wynosi 99 euro. Niestety, limit przebiegu jest dość restrykcyjny i przewiduje do 10 tys. km rocznie. Na otarcie łez niemieccy klienci mogą skorzystać z rządowych dopłat do elektrycznego auta.
Hit dla rodzin? No nie do końca
Czy Geely E2 ma potencjał na tytuł auta rodzinnego? Jak najbardziej, ale głównie za sprawą swoich wymiarów. 4,13 m długości i bardzo duży w stosunku do tej wartości rozstaw osi na poziomie 2,65 m obiecują spory zapas miejsca w kabinie przy niewielkich rozmiarach, zapewniających łatwość manewrowania na zatłoczonych ulicach czy parkingach. 375 l pojemności bagażnika i 70 l przestrzeni bagażowej pod maską, dopełniają ten obraz. Jest jednak pewien problem - napęd.

Geely E2 to samochód elektryczny, a te - jak powszechnie wiadomo - nie zalały jeszcze polskich ulic i nic nie wskazuje na to, aby szybko miało to ulec zmianie. Według danych instytutu Samar w lipcu 2026 r. samochody o napędzie elektrycznym stanowiły 4,2 proc. wszystkich zarejestrowanych nowych aut w Polsce. Oznacza to, że w lipcu przybyło 2258 nowych samochodów na prąd (wszystkich marek i modeli). W tym samym czasie zarejestrowano 2110 sztuk najlepiej sprzedającego się modelu, czyli Skody Octavii. Jasno więc widać, że Geely E2, kiedy już wejdzie w Polsce do sprzedaży, rodzinnym hitem na pewno nie będzie.
116 KM mocy i oszczędność? I znów mamy gwiazdki
Nowy model marki Geely zachwalany jest napędem na tył i mocą 116 KM. To rzeczywiście wystarczający zapas potencjału dla samochodu segmentu B. Kłopot w tym, że samochód w podstawowej wersji nie ma tylu koni mechanicznych. W niemieckiej ofercie Geely E2 w najtańszej wersji - E2 Pro - ma 60 kW, czyli 82 KM. Jak na auto elektryczne, które z założenia musi być cięższe od swojego spalinowego odpowiednika, nie jest to wiele. Akumulator trakcyjny o pojemności 35,4 kWh zapewnia katalogowy zasięg wynoszący 252 km. Prądem stałym doładujemy go z maksymalną mocą 60 kW. Obydwie wartości nie są szczególnie imponujące.
Geely E2 w drugiej spośród trzech dostępnych w Niemczech wersji - Max - ma już moc 85 kW, czyli 116 KM, akumulator trakcyjny o pojemności 47,1 kWh i zasięg 345 km, a także możliwość ładowania z mocą do 80 kW. Według niemieckich mediów taki samochód ma kosztować przynajmniej 23 990 euro. Proste przeliczenie walut dałoby więc 103,3 tys. zł.
Może więc Geely E2 jest bardzo oszczędne? No też nie do końca. Na niemieckiej stronie internetowej producent podaje średnie zapotrzebowanie na energię na poziomie 15,5-15,9 kWh/100 km. Dla porównania nieco mniejszy Volkswagen ID.Polo katalogowo zużywa 13,3-13,4 kWh/100 km. Z kolei nieco większy ID.3 od 13,9 do 14,4 kWh/100 km, a mówimy o samochodzie, który obiecuje do 629 km zasięgu.
Geely E2 najprawdopodobniej będzie tanim elektrykiem. Nic jednak nie wskazuje na to, by auto po wejściu do sprzedaży w Polsce stało się "hitem dla rodzin". Parametry chińskiego mieszczucha w niczym nie zawstydzają europejskich rywali, ale w istocie przewidywana niska cena nowego konkurenta może postawić niektóre modele w trudnej sytuacji. Wciąż jednak mówimy o niszy, którą na razie są w Polsce w pełni elektryczne samochody.











