Adwokat od "trumien na kołach" chce odbyć karę w domu. Sąd wydał pierwszą decyzję
Paweł K., prawomocnie skazany za śmiertelny wypadek pod Barczewem, próbuje uniknąć bezpośredniego trafienia do więzienia. Jego obrońca złożył wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. Sąd w Łodzi już zdecydował w jednej kluczowej kwestii.

W skrócie
- Paweł K. prawomocnie skazany na rok i sześć miesięcy w związku ze śmiertelnym wypadkiem pod Barczewem złożył wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego.
- Sąd Okręgowy w Łodzi odmówił wstrzymania wykonania kary, ale nie podjął jeszcze decyzji w sprawie dozoru elektronicznego.
- Wyrok musi zostać wykonany, a decyzja o miejscu odbywania kary przez Pawła K. pozostaje otwarta.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To kolejny etap głośnej sprawy, która budzi emocje - nie tylko ze względu na tragiczne okoliczności wypadku, ale też późniejsze zachowanie samego adwokata. Teraz sprawa wchodzi w fazę wykonania wyroku.
Sąd odmawia wstrzymania kary. Wyrok musi zostać wykonany
Sąd Okręgowy w Łodzi odmówił wstrzymania wykonania kary wobec Pawła K. Oznacza to, że prawomocny wyrok - rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności - podlega wykonaniu i nie zostanie zawieszony na czas rozpatrywania dalszych wniosków.
Jednocześnie obrońca skazanego złożył drugi wniosek - o możliwość odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego. W tej sprawie decyzja jeszcze nie zapadła.
W praktyce oznacza to, że scenariusz jest otwarty: Paweł K. może trafić do zakładu karnego albo - jeśli sąd wyrazi zgodę - odbywać karę poza nim, pod nadzorem elektronicznym.
Czy Paweł K. może uniknąć więzienia? W teorii tak
Polskie prawo dopuszcza odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego, ale tylko przy spełnieniu konkretnych warunków.
Kluczowy jest wymiar kary - nie może przekraczać roku i sześciu miesięcy więzienia. W tym przypadku limit jest spełniony, bo właśnie taka kara została prawomocnie orzeczona.
To jednak dopiero pierwszy warunek. Sąd musi jeszcze ocenić, czy taki sposób odbywania kary pozwoli osiągnąć jej cele. Znaczenie mają również kwestie formalne: stałe miejsce pobytu, zgoda domowników oraz warunki techniczne do prowadzenia nadzoru.
Prawomocny wyrok po latach procesu
Sprawa Pawła K. zakończyła się prawomocnym wyrokiem 5 marca 2026 roku. Sąd Okręgowy w Olsztynie złagodził wcześniejszy wyrok sądu I instancji - z dwóch lat więzienia do roku i sześciu miesięcy oraz skrócił zakaz prowadzenia pojazdów z pięciu do czterech lat.
Sąd uznał, że wina miała charakter nieumyślny, co miało kluczowe znaczenie dla wymiaru kary.
Tragiczny wypadek pod Barczewem
Do zdarzenia doszło we wrześniu 2021 roku na trasie Barczewo-Jeziorany. Paweł K., kierując Mercedesem, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do czołowego zderzenia z Audi 80.
W wyniku wypadku zginęły dwie kobiety jadące Audi. Jak wynikało z ustaleń biegłych, to Mercedes znalazł się na pasie przeznaczonym dla pojazdu jadącego z przeciwka.
"Trumna na kołach". Wypowiedź, która zmieniła odbiór sprawy
Sprawa stała się głośna nie tylko z powodu samego wypadku. Niedługo po zdarzeniu Paweł K. opublikował w internecie nagranie, w którym mówił o "konfrontacji bezpiecznego samochodu z trumną na kołach".
Ta wypowiedź wywołała ogromne oburzenie opinii publicznej i miała realny wpływ na sposób postrzegania całej sprawy - także w trakcie procesu.
Co dalej z Pawłem K.? Decyzja jeszcze nie zapadła
Na dziś sytuacja jest jasna tylko częściowo. Wyrok musi zostać wykonany - sąd nie zgodził się na jego wstrzymanie. Otwarte pozostaje jedno kluczowe pytanie: czy Paweł K. odbędzie karę w zakładzie karnym, czy w systemie dozoru elektronicznego.
Decyzja w tej sprawie będzie należała do Sądu Okręgowego w Łodzi i zdecyduje o tym, jak w praktyce zostanie wykonany jeden z najgłośniejszych wyroków w ostatnich latach.









