Adwokat od "trumien na kołach" chce kary w domu. Jest ruch sądu
Sprawa Pawła K., skazanego za tragiczny wypadek drogowy pod Barczewem, ponownie trafiła na wokandę. Tym razem nie chodzi jednak o sam wyrok, lecz o sposób odbywania kary. W marcu obrońca prawomocnie skazanego złożył wniosek o jej wykonywanie w systemie dozoru elektronicznego. Sąd Okręgowy w Łodzi uznał jednak, że decyzję w tej sprawie powinien podjąć inny sąd.

W skrócie
- Paweł K. został prawomocnie skazany za spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginęły dwie osoby.
- Obrońca Pawła K. złożył wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego, a Sąd Okręgowy w Łodzi uznał, że sprawę powinien rozpoznać inny sąd.
- Skazany adwokat jest zawieszony w czynnościach zawodowych, a jego dalszy los w zawodzie będzie zależał od decyzji sądu dyscyplinarnego i innych przesłanek.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Paweł K. został prawomocnie skazany 5 marca za spowodowanie wypadku drogowego z września 2021 roku na trasie Barczewo-Jeziorany. Według ustaleń sądu kierowany przez niego mercedes przekroczył podwójną linię ciągłą i znalazł się na przeciwnym pasie ruchu, gdzie doszło do zderzenia z audi 80. W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniosły dwie kobiety podróżujące drugim samochodem.
Adwokat od "trumien na kołach". Skazany chce dozoru
Sprawa odbiła się szerokim echem nie tylko ze względu na tragiczne skutki zdarzenia. Krótko po wypadku skazany opublikował w internecie nagranie, w którym określił zderzenie jako konfrontację nowoczesnego auta z "trumną na kołach". Wypowiedź wywołała falę krytyki i stała się jednym z najbardziej komentowanych elementów całej sprawy.
Po ogłoszeniu wyroku obrońca Pawła K. wystąpił z wnioskiem o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Łodzi, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania skazanego. Do tej pory nie została jednak rozpoznana, ponieważ łódzki sąd zwrócił się o przekazanie jej do innej jednostki.
Czy adwokat uniknie więzienia? SN rozpatrzy wniosek
Jak wyjaśnił rzecznik sądu - decyzja ta wynika z konieczności zachowania bezstronności i uniknięcia wątpliwości co do przebiegu postępowania. Paweł K. przez wiele lat wykonywał zawód adwokata na terenie tego samego okręgu, dlatego uznano, że dla dobra wymiaru sprawiedliwości sprawę powinien rozpoznać inny sąd. Teraz stanowisko w tej kwestii zajmie Sąd Najwyższy.
Jeżeli Sąd Najwyższy przychyli się do wniosku, postępowanie zostanie przekazane do innej jednostki. W przeciwnym razie łódzki sąd będzie zobowiązany samodzielnie rozpatrzyć wniosek o dozór elektroniczny. Wcześniej ta sama instytucja odmówiła już wstrzymania wykonania kary pozbawienia wolności.
Paweł K. zostanie skreślony z listy adwokatów?
Skazany adwokat pozostaje obecnie zawieszony w czynnościach zawodowych. Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi zapowiada, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku sprawą zajmie się rzecznik dyscyplinarny. Sam prawomocny wyrok nie oznacza automatycznego skreślenia z listy adwokatów - konieczne są dodatkowe przesłanki, takie jak utrata praw publicznych lub decyzja sądu dyscyplinarnego o wydaleniu z zawodu.










