731 systemów OPP i Red Light. Polscy kierowcy w ciągłym oku kamer
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec oraz zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego Marek Konkolewski poinformowali o uruchomieniu kolejnego systemu RedLight w Malborku. Tym razem kamery pojawiły się na ruchliwym skrzyżowaniu, które od lat było wskazywane jako szczególnie niebezpieczne. To kolejna już inwestycja realizowana w ramach rozbudowy automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym.

W skrócie
- System RedLight został uruchomiony w Malborku na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 22 z ulicą 17 Marca, wskazywanym wcześniej jako szczególnie niebezpieczne miejsce.
- Jest to drugi z dziesięciu nowych systemów zakupionych w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, a kolejne mają zostać zamontowane do końca czerwca.
- Urządzenie w Malborku działa obecnie testowo, wkrótce rozpocznie pełną rejestrację wykroczeń, a dane będą analizowane przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
System RedLight to bez wątpienia skuteczne rozwiązanie, jeśli chodzi o dyscyplinowanie kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle. O jego skuteczności najlepiej świadczy liczba zarejestrowanych wykroczeń. Tylko w 2025 roku rozwiązanie to przyczyniło się do zarejestrowania ponad 90,9 tys. wykroczeń. Nie powinien w związku z tym dziwić fakt, że mapa punktów objętych działaniem układu stale się rozszerza.
Nowy system RedLight działa już w Malborku
Jak poinformowała PAP - niedawno kolejny taki system został uruchomiony w Malborku. Konkretnie mowa o skrzyżowaniu drogi krajowej nr 22 z ulicą 17 Marca. Lokalizacja nie została wybrana przypadkowo. Jak wcześniej informował Główny Inspektorat Transportu Drogowego, decyzję podjęto wspólnie z policją oraz Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Analizy wykazały, że właśnie tam dochodziło do dużej liczby groźnych sytuacji związanych z ignorowaniem czerwonego światła.

O uruchomieniu urządzenia mówili podczas briefingu prasowego wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec oraz zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego Marek Konkolewski. Przedstawiciele resortu podkreślali, że inwestycja jest częścią większego programu poprawy bezpieczeństwa na drogach. Finansowanie pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.
Malborski RedLight jest jednocześnie drugim z dziesięciu nowych urządzeń tego typu kupionych z pieniędzy KPO. Pierwszy system uruchomiono w marcu w miejscowości Kożuszki-Parcel w województwie mazowieckim, przy drodze krajowej nr 92. Pozostałe lokalizacje mają zostać oddane do użytku do końca czerwca.
Wkrótce na polskich drogach 128 nowych urządzeń
W ramach programu na polskich drogach pojawi się łącznie 128 nowych urządzeń. Chodzi nie tylko o klasyczne fotoradary, ale także systemy odcinkowego pomiaru prędkości oraz rejestratory przejazdu na czerwonym świetle montowane zarówno na skrzyżowaniach, jak i przejazdach kolejowo-drogowych. Według Ministerstwa Infrastruktury celem jest ograniczenie liczby wypadków i zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu - nie tylko kierowców, lecz również pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg.
731 systemów OPP i Red Light w Polsce
Tym samym, do końca czerwca tego roku na polskich drogach będzie zamontowanych łącznie 731 urządzeń rejestrujących. Jak poinformował Marek Konkolewski - w 2025 roku system automatycznego nadzoru zarejestrował ponad 1,3 mln naruszeń przepisów ruchu drogowego, z czego ponad 470 tys. z nich dotyczyło odcinkowych pomiarów prędkości. Tymczasem w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku urządzenia OPP zarejestrowały już ponad 270 tys. naruszeń, czyli blisko 60 proc. tego, co przez cały ubiegły rok,
RedLight w Malborku działa jeszcze w trybie testowym
Na razie urządzenie w Malborku działa w trybie testowym, jednak w najbliższym czasie rozpocznie pełną rejestrację wykroczeń. System wykorzystuje kamery monitorujące tor jazdy pojazdów. Jeśli kierowca wjedzie na skrzyżowanie mimo czerwonego światła, urządzenie zapisze nagranie i dane pozwalające zidentyfikować samochód.
Następnie materiał automatycznie trafi do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym CANARD, gdzie będzie analizowany. Ewentualny mandat wysyłany jest do właściciela pojazdu ustalonego na podstawie danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów.










