Spis treści:
- Ile miejsc pracy zagrożonych jest w Europie?
- Niemiecki przemysł straci najwięcej?
- Czy elektromobilność zrekompensuje straty?
Krótką analizę przygotował Instytut Fraunhofera ds. Organizacji i Inżynierii Pracy na zlecenie niemieckich organizacji pracodawców, a wśród partnerów projektu znalazły się między innymi BMW, Mercedes, Bosch i ZF. Badacze przeanalizowali cztery scenariusze rozwoju europejskiego rynku motoryzacyjnego do 2040 roku, skupiając się wyłącznie na wartości dodanej i zatrudnieniu związanym z produkcją układów napędowych - silników, skrzyń biegów i napędów elektrycznych.
Ile miejsc pracy zagrożonych jest w Europie?
Punktem wyjścia jest około 1,6 mln osób zatrudnionych w tym obszarze w Europie w 2025 roku. Zależnie od scenariusza liczba ta wyraźnie spada - o mniej więcej 375 tys. do 2030 roku, o około 660 tys. do 2035 roku i o niespełna 726 tys. do 2040 roku. To spadek o około 45 proc. względem obecnego poziomu.
Uderzająca jest jedna obserwacja. Zarówno obowiązujące dziś przepisy, które od 2035 roku faktycznie zakazują rejestracji nowych samochodów spalinowych, jak i łagodniejszy kompromis (z 10-procentowym udziałem aut spalinowych w sprzedaży) proponowany przez Komisję Europejską, dają w modelu niemal identyczny skutek dla zatrudnienia. Rozluźnienie tak zwanego pakietu motoryzacyjnego niewiele więc zmienia. Podobnie wygląda to z wartością dodaną - w scenariuszu obecnej regulacji ma ona spaść do 2040 roku o około 95 mld euro, czyli 38 proc., a większość strat powstałaby już w nadchodzącej dekadzie.
Niemiecki przemysł straci najwięcej?
Autorzy badania widzą w Niemczech jednego z największych przegranych transformacji, właśnie ze względu na silne ukierunkowanie na rozwój i produkcję klasycznej techniki napędowej. W obszarze układów napędowych wartość dodana mogłaby spaść do 2040 roku o 54,2 mld euro, czyli 64 proc. Jeszcze większe straty prognozowane są u dostawców - około 35 mld euro, czyli 80 proc. Najmocniej odczują to producenci silników, skrzyń biegów, układów wtryskowych i techniki oczyszczania spalin.
Czy elektromobilność zrekompensuje straty?
Zdaniem badaczy nowe obszary związane z elektromobilnością nie zrównoważą strat po stronie silnika spalinowego. W scenariuszu propozycji Komisji do 2040 roku znika około 113 mld euro wartości dodanej w segmencie spalinowym, a w napędach elektrycznych powstaje jedynie 18 mld euro nowej. Powód to prostsza budowa napędów elektrycznych oraz słabsza pozycja Europy przy kluczowych komponentach dla elektromobilności.
Autorzy zaznaczają przy tym, że sam zakaz aut spalinowych nie odpowiada w pełni za spadek. Jako inne przyczyny wymieniają wysokie koszty energii, biurokrację, długie procedury administracyjne i malejący udział Europy w rynku. Największe wsparcie widzą więc w poprawie warunków dla przemysłu, a nie wyłącznie w zmianie regulacji dotyczących emisji CO2. Warto dodać, że badanie objęło tylko układ napędowy - pominięto nadwozie, wnętrze czy oprogramowanie, a także ewentualne nowe miejsca pracy poza dziedziną układu napędowego.












