W skrócie
- Belgia ma aż 44 razy gęstszą sieć fotoradarów niż Polska, a w krajach takich jak Holandia czy Włochy zagęszczenie urządzeń jest wielokrotnie wyższe niż w naszym kraju.
- Zagraniczne taryfikatory mandatów są często znacznie surowsze niż polskie, a za przekroczenie prędkości grożą tam wysokie kary finansowe sięgające nawet kilku tysięcy euro.
- Dzięki unijnym Krajowym Punktom Kontaktowym wymiana danych jest automatyczna, co sprawia, że mandat za wykroczenie z fotoradaru niemal zawsze trafi do kierowcy pocztą.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
We Włoszech, kraju o zbliżonej do Polski powierzchni, działa obecnie aż 14 razy więcej fotoradarów niż w naszym kraju. Duże większe ryzyko otrzymania mandatu z fotoradaru niż w Polsce wiąże się też z podróżowaniem autem po Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. Warto o tym pamiętać zwłaszcza teraz, w szczycie sezonu wakacyjnego.
Na włoskich drogach działa obecnie ponad 10 tysięcy urządzeń do stacjonarnego pomiaru prędkości. Ponad 8 tys. fotoradarów nadzoruje dziś drogi w Wielkiej Brytanii, a ponad 6 tys. w Niemczech.
Takie dane płyną zestawienia jednego z najpopularniejszych dostawców systemów nawigacji satelitarnych - firmy Tom Tom, która zebrała informacje na temat liczby urządzeń nadzorujących prędkość i wysokości mandatów grożących zbyt szybkim kierowcom. Chociaż dane są wyłącznie szacunkowe i dotyczą różnych systemów nadzoru nad ruchem - dobrze obrazują skalę ryzyka, jaka wiąże się dziś ze zbyt szybką jazdą.
Ile fotoradarów działa w Polsce?
Autorzy analizy mówią o "przybliżonej liczbie" stałych urządzeń do kontroli kierowców stworzonej w oparciu dane władz krajowych, bazy danych GPS i "zweryfikowane raporty prasowe na lipiec 2026 roku".
W stosunku do Polski dane Tom Tom są nieco zawyżone. Producent nawigacji szacuje liczbę działających w naszym kraju urządzeń do automatycznej kontroli kierowców na 742 fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości i systemy monitorowania wjazdu na skrzyżowania przy czerwonym świetle. W rzeczywistości na koniec czerwca w ramach systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym CANARD działało w Polsce niespełna 690 rejestrujących wykroczenia urządzeń. Różnica na poziomie 8 proc. nie powinna jednak zaburzać całościowego obrazu sytuacji.
A ten nie pozostawia złudzeń - europejską stolicą fotoradarów, przynajmniej w liczbach bezwzględnych, są obecnie Włochy, które wyprzedają pod tym względem Wielką Brytanię i Niemcy.
- Włochy - ponad 10 000 fotoradarów,
- Wielka Brytania - 8 028 fotoradarów,
- Niemcy - 6 200 fotoradarów,
- Francja 4 029 fotoradarów,
- Belgia 3 179 fotoradarów,
- Szwecja - 2 735 fotoradarów,
- Hiszpania - 2 268 fotoradarów,
- Holandia 1 450 fotoradarów,
- Austria - 1 422 fotoradarów,
- Finlandia - 1 102 fotoradarów,
- Polska - 742 fotoradarów,
- Portugalia - 123 fotoradarów.
44 razy więcej radarów niż w Polsce. Uważaj jadąc przez Belgię i Włochy
By lepiej oszacować skalę ryzyka otrzymania mandatu z fotoradaru, warto też zestawić dane o liczbie urządzeń rejestrujących z powierzchnią konkretnego państwa. Wówczas okazuje się, że najgęściej tkaną siecią fotoradarową dysponuje Belgia, gdzie na 1000 km kwadratowych powierzchni przypadają aż 104 urządzenia. Dalej - z wynikiem 34,9 fotoradaru na 1000 km kwadratowych znajduje się Holandia, a Włochy zamykają podium z wynikiem 33,1 fotoradaru na 1000 km kwadratowych.
Kraje z największą siecią fotoradarów w Europie:
- Belgia - 104,1 urządzenia na 1000 km²,
- Holandia - 34,9 urządzeń na 1000 km²,
- Włochy - ponad 33,1 urządzeń na 1000 km²,
- Wielka Brytania 32,8 urządzeń na 1000 km²,
- Niemcy - 17,3 urządzeń na 1000 km²,
- Austria - 17,0 urządzeń na 1000 km²,
- Francja - 7,4 urządzeń na 1000 km²,
- Szwecja - 6,2 urządzeń na 1000 km²,
- Hiszpania - 4,6 urządzeń na 1000 km²,
- Finlandia - 3,3 urządzeń na 1000 km²,
- Polska - 2,4 urządzeń na 1000 km²,
- Portugalia - 1,3
Takie zestawienie prowadzi do innych ciekawych wniosków. Wynika z niego np., że zagęszczenie sieci urządzeń rejestrujących, a co za tym idzie ryzyko otrzymania mandatu z fotoradaru, w Belgii jest - uwaga - 44 razy wyższe niż w Polsce. Dalej na takiej liście są:
- Holandia - zagęszczenie fotoradarów około 15 razy wyższe niż w Polsce,
- Włochy - zagęszczenie około 14 razy wyższe niż w Polsce,
- Niemcy - zagęszczenie około 7 razy wyższe niż w Polsce.
Jakie mandaty za prędkość za granicą?
Dużo większe niż w Polsce ryzyko mandatu z fotoradaru to nie wszystko. Trzeba też pamiętać, że zagraniczne taryfikatory bywają o wiele surowsze niż polski. Eksperci Tom Toma starali się je porównać, wprowadzając umowny podział na trzy zakresy przekroczenia prędkości: do 20 km/h, między 20 a 40 km i powyżej 40 km/h. Uśredniono też kwoty mandatów.
Przykładowo - w Belgii za przekroczenie do 20 km/h zapłacimy około 116 euro (blisko 500 zł), ale już zakres od 20 do 40 km/h oznacza z reguły kwoty między 200 euro (861 zł) a 400 euro (1722 zł).
We Francji kwoty mandatów za "niewielkie przekroczenie" wahają się od 68 euro (292 zł) do 135 euro (581 zł), ale już przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h grozi karą do 3750 euro (16 143 zł).
Bardzo kosztowne może też być przekroczenie prędkości we Włoszech. System kar jest dość skomplikowany, bo na wysokość mandatu wpływać może np. pora dnia. Przekroczenia do 20 km/h skutkują najczęściej karami w wysokości od 173 euro (744 zł) do 695 euro (2991 zł). Zakres między 20 a 40 km/h ponad limit to już kwoty rzędu od 543 euro (2337 zł) do 2170 euro (9341 zł). Górna granica to aż 3382 euro (14 559 zł).
Wakacyjny rachunek sporo podnieść może również przekroczenie prędkości w Hiszpanii. Dolna granica mandatu przy przekroczeniu do 20 km/h to 100 euro (430 zł). Prędkość od 20 do 40 km/h ponad limit skutkuje mandatem w wysokości między 300 euro (1291 zł) a 400 euro (1722 zł). Przekroczenia o ponad 40 i 50 km/h kosztują już od 500 euro (2152 zł) do 600 euro (2583 zł).
Mandat z zagranicy przyjdzie pocztą. Tak działają krajowe punkty kontaktowe
W przypadku przekroczenia prędkości zarejestrowanego przez fotoradar w krajach UE ukaranie mandatem jest niemal pewne. Na mocy unijnej dyrektywy od 2015 r. w każdym kraju członkowskim Wspólnoty działają tzw. Krajowe Punkty Kontaktowe (KPK) ds. transgranicznej wymiany informacji o wykroczeniach drogowych. Ich zadaniem jest wzajemna pomoc instytucjom poszczególnych krajów członkowskich w ustaleniu właściciela pojazdu zarejestrowanego w innym kraju.
Warto dodać, że - dla przyspieszenia procesu - wymiana danych między poszczególnymi krajami odbywa się elektronicznie.












