4 zł za litr LPG. Rząd udaje, że nie ma problemu
W ubiegłym tygodniu na niektórych stacjach za litr LPG kierowcy zapłacić musieli nawet 4 zł. Prognozy na bieżący tydzień wahają się w zakresie 3,83 - 3,92 zł. Dla porównania, w dniu rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie, ceny kształtowały się na poziome 2,62 - 2,78 zł za litr. Eksperci z Polskiej Izby Gazu Płynnego biją na alarm i domagają się objęcia gazu płynnego rządowym pakietem CPN. W ich opinii opieszałość władz w tym zakresie może mieć dramatyczne skutki dla 2,5 mln kierowców korzystających z autogazu.

W skrócie
- Ceny LPG na niektórych stacjach w Polsce przekroczyły 4 zł za litr, a prognozy na bieżący tydzień przewidują poziom 3,83–3,92 zł.
- Polska Izba Gazu Płynnego alarmuje, że wysokie ceny uderzają w kierowców oraz dostawców, montaż instalacji gazowych niemal całkowicie wyhamował, a branża domaga się obniżenia VAT dla LPG do 8 proc.
- Ministerstwo Finansów poinformowało, że na obecnym etapie nie przewiduje objęcia paliwa LPG rozwiązaniami analogicznymi do pakietu CPN, mimo apeli branży.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Polska Izba Izby Gazu Płynnego zwróciła się do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, by ten przyjrzał się problemowi pominięcia gazu płynnego (LPG) w rządowym pakiecie Ceny Paliwa Niżej (CPN).
Branża związana z LPG w Polsce bije na alarm, obawiając się, że wysokie ceny autogazu uderzają dziś nie tylko w kierowców. W korespondencji skierowanej do rzecznika czytamy m.in., że montaż instalacji gazowych "całkowicie wyhamował", a "LPG nigdy nie drożało w takim tempie".
Polacy już nie chcą auta na gaz? Montaż instalacji "wyhamował całkowicie"
Z danych Polskiej Izby Gazu Płynnego (PIGP) wynika, że w czasie poprzednich kryzysów, związanych m.in. ze zmianą kierunku dostaw LPG (unijne embargo na autogaz z Rosji), z montażu instalacji gazowych rezygnowało po "kilkadziesiąt tysięcy kierowców rocznie".
Tutaj ofiarami są nie tylko kierowcy, ale też dostawcy paliw i serwisanci instalacji gazowych. Apelujemy do rządu, żeby obniżyć VAT na autogaz do poziomu 8 proc., tak jak dla wszystkich pozostałych paliw
Bielski zwraca uwagę na pewien absurd wynikający z przyjętych ostatnio rozwiązań. Pakiet CPN, w ramach którego minister energii publikuje maksymalne ceny benzyn dla konkretnego dnia, obejmuje m.in. "paliwa premium". Oznacza to, że na niższy podatek VAT (8 zamiast 23 proc.) liczyć mogą również kierowcy bardzo drogich pojazdów, wymagających stosowania benzyny 98-oktanowej lub mogący pozwolić sobie na tankowanie droższego paliwa poprawiającego osiągi czy "utrzymującego w czystości układ paliwowy". Często mowa o samochodach, których ceny idą w setki tysięcy złotych.
Z drugiej strony, jak wynika z udostępnionych Interii danych Centralnej Ewidencji Pojazdów, średni wiek poruszających się po polskich drogach aut z instalacjami gazowymi wynosi 19 lat i jest aż o 4 lata wyższy niż w przypadku aut benzynowych.
Mówiąc bardziej obrazowo - kierowca nowego Porsche za kilkaset tysięcy tankując korzysta z obniżenia stawki VAT na paliwo do 8 proc. Natomiast kierowcy aut wycenianych nierzadko na kilka tysięcy złotych, tankujący LPG, płacą 23 proc. VAT-u.
"Z badań wynika, że klientami kupującymi autogaz są przede wszystkim osoby o niższych lub średnich dochodach, często z mniejszych ośrodków lub wsi, gdzie komunikacja publiczna nie dociera. Kompletnie nie widzimy podstaw, na których 3 mln obywateli zostało wykluczonych z takiej formy wsparcia. Apelujemy, by obniżkę VAT-u na LPG wprowadzić jak najszybciej" - mówi nam Bielski.
LPG jeszcze się opłaca. Ale oszczędności topnieją w oczach
Opłacalność zamontowania instalacji LPG w aucie spada w drastycznym tempie. Z wyliczeń PIGP wynika, że obecnie średnia cena benzyny w Polsce wynosi 6,19 zł, zaś cena autogazu to 3,84 zł. Oznacza to, że za litr LPG zapłacić trzeba ponad 62 proc. ceny benzyny.
Dla porównania na miesiąc przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie (21 stycznia 2026 roku) dla stacji paliw w Białymstoku te wartości wynosiły odpowiednio 5,70 zł i 2,61 zł za litr - co dawało 45 proc. ceny benzyny. Tego samego dnia w Warszawie za litr benzyny płacono średnio 5,81 zł, a litr LPG - i 2,68 zł. Cena 1 litra autogazu odpowiadała więc nieco ponad 46 proc. ceny benzyny.
Problem w tym, że na przestrzeni dwóch i pół miesiąca wskaźnik zmienił się aż o 16 punktów procentowych. Obecnie stosunek ceny litra LPG do litra benzyny wzrósł wynosi już średnio 62 proc. A trzeba też pamiętać, że zużycie gazu jest przynajmniej o 20 proc. wyższe niż benzyny.
Z wyliczeń PIGP wynika, że przy aktualnych trendach (trwający konflikt w Zatoce i pakiet CPN wykluczający LPG) na początku lipca ten stosunek osiągnie ponad 70 proc.
Bielski podkreśla, że włączenie autogazu, z którego korzysta w Polsce dobre 2,5 mln zmotoryzowanych do rządowego pakietu wsparcia CPN nie wymaga długotrwałego procesu legislacyjnego.
"Wystarczy krótkie rozporządzenie Ministra Finansów włączające autogaz do grupy paliw objętych obecnie 8-proc. podatkiem VAT" - tłumaczy prezes PIGP.
Tańsze paliwo tylko dla bogatych? Minister "nie planujemy zmian"
Mechanizm maksymalnej ceny detalicznej paliwa zawarty w rządowym pakiecie "Ceny Paliw Niżej" wszedł w życie 31 marca bieżącego roku. Działa on równolegle z obniżką podatków VAT (z 23 do 8 proc.) i obniżeniem do minimalnych dopuszczalnych poziomów podatku akcyzowego i obejmuje wyłącznie benzyny 95 i 98-oktanową oraz olej napędowy. Rządowe wsparcie nie objęło LPG, z którego korzysta w Polsce około 2,5 mln kierowców.
Jeszcze 1 kwietnia nasza redakcja zwróciła się do Ministerstwa Finansów z prośbą o informacje, jakie były kryteria doboru paliw objętych pakietem "CPN" i z jakich rządowe wsparcie nie uwzględnia autogazu. Na moment publikacji materiału nie uzyskaliśmy odpowiedzi na nasze pytania. W środę - 9 kwietnia - Ministerstwo Finansów poinformowało jednak Polską Agencję Prasową, że "na obecnym etapie nie przewiduje się objęcia paliwa LPG rozwiązaniami analogicznymi do pakietu CPN".
"Jeszcze niedawno litr LPG kosztował niewiele ponad 2 zł 60 gr, a dziś dochodzi do 4 zł. To nie jest drobna różnica, to ogromne obciążenie dla domowych budżetów. Miliony kierowców zostały po prostu pominięte. Polska Izba Gazu Płynnego bije na alarm. Użytkownicy LPG wciąż czekają na jakąkolwiek reakcję. Dlaczego jedni kierowcy mogą liczyć na wsparcie, a inni nie? Dlaczego osoby, które wybrały autogaz jako tańsze i bardziej ekonomiczne paliwo, dziś płacą rekordowe ceny i nie dostają żadnej pomocy?" - kwituje Paweł Bielski, prezes Polskiej Izby Gazu Płynnego (PIGP).








