W skrócie
- Tatrzański Park Narodowy planuje wydać ponad 25 mln zł na zakup 16 elektrycznych busów oraz budowę stacji ładowania, korzystając głównie z dotacji z NFOŚiGW.
- Firma Innovation AG, producent pojazdu e-Fasiąg, krytykuje warunki przetargu, twierdząc, że wymogi homologacji kategorii M3 bezzasadnie wykluczyły ich ofertę.
- TPN odrzucił propozycję modelu biznesowego, w którym Innovation AG świadczyłoby usługi przewozowe bez angażowania środków Parku, wybierając zamiast tego budowę własnej floty.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Tatrzański Park Narodowy prowadzi przetarg na zakup nowych autobusów elektrycznych, które miałyby wozić turystów na Morskie Oko. Projekt zakłada zakup 16 nowych elektrycznych busów oraz budowę 6 podwójnych stacji szybkiego ładowania o mocy do 320 kW, wraz z dwiema stacjami transformatorowymi.
W sumie na inwestycję przeznaczono ponad 30 mln zł, z czego blisko 29 mln to dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
16 e-busów dla Tatrzańskiego Parku Narodowego. Mają jeździć na Morskie Oko
13 sierpnia otwarto oferty dotyczące zakupu samych pojazdów. Okazało się, że wpłynęła tylko jedna - od polskiej firmy MMI z Redzikowa. Opiewa ona na 24,35 mln zł brutto i mieści się w budżecie zaplanowanym na ten cel (25,92 mln zł). Przetarg rodzi jednak sporo kontrowersji - inny polski producent zainteresowany dostarczeniem elektrycznych pojazdów dla TPN zwraca uwagę na zapisy promujące konkretne rozwiązania konstrukcyjne i biznesowe, które wykluczyły go z postępowania.
Chodzi o spółkę Innovation AG - twórców skonstruowanego specjalnie z myślą o tatrzańskich warunkach pojazdu e-Fasiąg, która proponowała TPN alternatywny wariant i model biznesowy.
Nie kwestionujemy samej elektryfikacji transportu, która jest naturalnym kierunkiem zmian, również z punktu widzenia dobrostanu zwierząt. Zasadnicze pytanie dotyczy jednak tego, czy sposób przygotowania przedsięwzięcia rzeczywiście prowadzi do wyboru najlepszego rozwiązania z punktu widzenia interesu publicznego, gospodarności oraz efektywnego wykorzystania środków publicznych
I zwraca uwagę na kilka spornych kwestii, jak np. ograniczenie postępowania do pojazdów kategorii M3 (pojazdy o masie ponad 5 ton i przynajmniej ośmiu miejscach siedzących poza kierowcą). Już na poziomie homologacji wykluczyło to możliwość zaoferowania eFasiąga - polskiego pojazdu elektrycznego projektowanego specjalnie z myślą o trasie do Morskiego Oka.
Uściślijmy - wymogi TPN to 12 autobusów przystosowanych m.in. do przewozu osób z niepełnosprawnościami i cztery autobusy w wersji turystycznej, z co najmniej 25 miejscami siedzącymi i przestrzenią bagażową - wszystkie z homologacją M3. Tymczasem - zbudowany z myślą o trasie na Morskie Oko e-Fasiąg to pojazd wolnobieżny, który nie musi przechodzić procedury homologacyjnej. Zabiera też na pokład 18 pasażerów - o 6 mniej niż życzą sobie tego władze TPN.
eFasiąg nie zawiezie turystów na Morskie Oko
Zdaniem przedstawicieli Innovation AG warunki postępowania premiują "konkretne rozwiązania konstrukcyjne, takie jak nadwozie ze stali nierdzewnej czy podwójne szyby wklejane". Zwracają też uwagę, że przed zakupem kolejnych 16 pojazdów nie została publicznie przedstawiona pełna analiza doświadczeń z czterema posiadanymi już przez TPN elektrycznymi busami.
Faktem jest, że w sezonie zimowym 2025/2026 regularne przewozy tymi pojazdami były zawieszone. Cztery elektryczne 19-osobowe Mercedesy, kupione za niemal 3,2 mln zł przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, były wyłączone z eksploatacji od 16 listopada 2025 do wiosny "z powodu konieczności wykonania przeglądów technicznych oraz z uwagi na bezpieczeństwo eksploatacji w zimowych warunkach drogowych".
Innovation AG nie twierdzi, że pojazdy te z przyczyn technicznych nie mogą funkcjonować zimą, ale oczekuje przedstawienia danych dotyczących ich rzeczywistej dostępności, zasięgu, zużycia energii, awaryjności, kosztów serwisu oraz przydatności do eksploatacji w warunkach górskich
Tatrzański Park Narodowy nie ustosunkował się do naszych pytań o wymogi przetargu. Nie informuje też, jakie wozy zaoferował mu producent z Redzikowa. Z naszych informacji wynika, że nie będą to - posiadane już przez TPN - elektryczne Mercedesy, lecz pojazdy zbudowane na podwoziach włoskiej firmy Iveco. Najprawdopodobniej nie będzie więc można mówić o unifikacji floty. Niewykluczone, że wynika to właśnie z doświadczeń z zimową eksploatacją posiadanych już elektrycznych busów.
TPN mógł mieć elektryczne busy za darmo? Wyda na nie 25 mln zł
Rozwiązanie proponowane TPN przez Innovation AG dotyczyło innego modelu współpracy w zakresie dostarczenia pojazdów. Twórcy elektrycznego pojazdu wolnobieżnego wzorowanego na prawdziwych fasiągach jeszcze w ubiegłym roku proponowali alternatywę dla kupowania elektrycznych aut. Propozycja zakładała, że udostępnione TPN wozy pozostały własnością zależnej od Innovation AG spółki "Wojaż", a 80 proc. z zysków wypracowanych przez eFasiągi trafi do TPN.
W takim układzie Tatrzański Park Narodowy nie musiałby wydawać 25 mln zł na zakup pojazdów, nie ponosiłby też ryzyka i kosztów związanych m.in. z bieżącym serwisem i czy utratą wartości. TPN nie ponosiłby również kosztów związanych z ewentualnym czasowym zamknięciem trasy - przestój pojazdów nie generowałby po stronie TPN żadnych kosztów.
Pomysł nie spotkał się jednak z zainteresowaniem władz Parku, bo - najprawdopdobniej - nie wpisuje się w jego długoterminową politykę przewozową. Ostatecznie postawiono na zbudowanie własnej floty i parku ładowarek za przeszło 30 mln zł.
Krótsza trasa, koniom lżej. Zmiany na Morskim Oku
Warto dodać, że od 1 września konie pracujące na Morskim Oku będą miały lżej. Fasiągi z turystami zamiast dotychczasowych 7 kilometrów, pokonywać będą zaledwie 3, kończąc podróż przy Wodogrzmotach Mickiewicza. W ramach programu pilotażowego najbardziej stromy i wycieńczający zwierzęta fragment - do Polany Włosienica - obsługiwać mają wyłącznie posiadane już przez TPN e-busy.
Tatrzański Park Narodowy podkreśla, że przewozy e-busami cieszą się coraz większym zainteresowaniem turystów. W 2025 roku skorzystało z nich dokładnie 26 479 pasażerów, z czego blisko 4 tysiące to osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie. Do końca lipca 2026 roku z przejazdu skorzystało kolejnych 15 818 turystów, a w samym lipcu obłożenie większości kursów oscylowało w granicach 95-100 proc. Obecnie popyt na usługi e-busów na trasie do Morskiego Oka jest tak duży, że turyści rezerwują przejazdy nawet z dwutygodniowym wyprzedzeniem.










