17 tys. zł za parkowanie pod blokiem. Student twierdzi, że nie wiedział

Parkometr przy ulicy w mieście, zaparkowane auta i kamienice, widoczna tablica 'Parkometr' i oznaczenia SPP.
Student nie wiedział, że zostawia samochód w strefie płatnego parkowania. Rachunek go zaskoczył.Piotr HukaloEast News

W skrócie

  • Student ze Szczecina nieświadomie parkował w płatnej strefie, sugerując się błędną informacją właściciela mieszkania o bezpłatnym miejscu parkingowym w pobliżu budynku.
  • System odnotował 85 przypadków nieopłaconego postoju, a w wyniku długotrwałej weryfikacji danych kierowcy, łączne wezwanie, otwiera się w nowym oknie do zapłaty osiągnęło kwotę około 17 tys. zł.
  • Po odrzuceniu reklamacji przez zarządcę strefy, rodzina studenta planuje złożyć wniosek do prezydenta Szczecina o umorzenie zgromadzonego długu za parkowanie.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Parkował w strefie od października. Nie wiedział, że musi płacić

Automat parkingowy na chodniku, obok zaparkowane czerwone auto. W tle inne pojazdy i rozmazana zieleń.
Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie opłat parkingowych.123 RF123RF/PICSEL

17 tys. zł za brak opłaty za parkowanie. Student nie wiedział, że jest SPP

Aby uchronić syna przed komornikiem, musiałam wbić swoje konto bankowe w głęboki debet i wykorzystać limit kredytowy na 17 tys. zł
powiedziała matka studenta w rozmowie z serwisem gs24.pl.

Strefy płatnego parkowania są oznakowane. Można było tego nie zauważyć?

Zobacz również:

Reklamacja została odrzucona. Student chce walczyć dalej

Honda Prelude za 225 tys. zł. Zwykły Civic jest szybszyINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?