W skrócie
- Czeski resort transportu wydłużył do końca 2026 roku testy pozwalające na jazdę z prędkością 150 km/h na odcinku autostrady D3.
- System opiera się na znakach o zmiennej treści, które w zależności od warunków atmosferycznych i ruchu ustawiają limity 100, 130 lub 150 km/h.
- Analizy wykazały, że wyższy limit zwiększył średnią prędkość aut o 10 km/h, jednak ponad 40 proc. kierowców na lewym pasie nadal przekraczało przepisy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pod koniec 2025 roku w Czechach uruchomiono pilotażowy program, który zapowiadał istotną zmianę w kontekście lokalnych przepisów drogowych. Nasi południowi sąsiedzi postanowili sprawdzić, jak na ruch drogowy wpłynie podniesienie maksymalnej prędkości na autostradach z 130 km/h do 150 km/h. Po pierwszych miesiącach obserwacji uznano jednak, że okres testowy był zbyt krótki, aby wyciągnąć ostateczne wnioski. Z tego powodu projekt zostanie utrzymany do końca roku.
System sam decyduje, kiedy można jechać szybciej
Pilotaż rozpoczął się 1 października 2025 roku na odcinku autostrady D3 między 84. a 131. Kilometrem. Wykorzystano w nim znaki o zmiennej treści, które pozwalają ustawiać ograniczenia na poziomie 100, 130 albo 150 km/h w zależności od aktualnej sytuacji na drodze. System samodzielnie analizuje informacje ze stacji pogodowych, czujników ruchu oraz Krajowego Centrum Informacji Ruchu Drogowego.
Zimą wyższy limit praktycznie nie obowiązywał
Jak poinformowało czeskie ministerstwo - system pozwalający na jazdę z prędkością 150 km/h działał w różnym zakresie w zależności od miesiąca. W październiku 2025 roku kierowcy mogli korzystać z najwyższego limitu przez 93 proc. czasu działania pilotażu, a w listopadzie było to 85 proc. W grudniu udział trybu 150 km/h spadł już jednak do 7 proc., a w styczniu 2026 roku wyniósł zaledwie 1 proc.
W kolejnych miesiącach sytuacja zaczęła się zmieniać. W lutym limit 150 km/h obowiązywał przez 13 proc. trwania pilotażu, natomiast w marcu przez 36 proc. Łącznie w całym dotychczasowym okresie testów najwyższe ograniczenie obowiązywało przez 39 proc. czasu, limit 130 km/h przez 59 proc., a 100 km/h przez 2 proc.
Minister transportu Ivan Bednarik podkreślił, że dalsze testy są potrzebne między innymi ze względu na sezon letni. Autostrada D3 jest jedną z tras wykorzystywanych podczas wyjazdów wakacyjnych w kierunku Morza Śródziemnego, dlatego w okresie zwiększonego ruchu mogą pojawić się nowe dane dotyczące zachowania kierowców.
Wyższa prędkość zmieniła zachowanie kierowców
Pierwsze pół roku obserwacji pokazało, że przy aktywnym ograniczeniu do 150 km/h średnia prędkość samochodów osobowych wzrosła o około 10 km/h w porównaniu z okresem, gdy obowiązywał limit 130 km/h. Jednocześnie analiza sugeruje, że wyższe ograniczenie mogło częściowo zmniejszyć liczbę przypadków przekraczania prędkości, szczególnie na prawym pasie.
Nie oznacza to jednak całkowitego wyeliminowania problemu. Na lewym pasie ponad 40 proc. kierowców nadal poruszało się szybciej, niż pozwalały na to obowiązujące przepisy. Czeskie centrum bezpieczeństwa ruchu zwraca uwagę, że samo zwiększenie limitu nie sprawiło automatycznie, iż kierowcy przestali łamać ograniczenia.
Tomas Nerold z departamentu zaznaczył, że dalszy monitoring będzie konieczny także pod kątem oznakowania oraz skutecznego egzekwowania przepisów. Policja drogowa również podkreśla, że podniesienie dopuszczalnej prędkości nie może być oceniane wyłącznie przez pryzmat krótszego czasu przejazdu.
Decyzja dopiero po dłuższej obserwacji
Czeski resort transportu nie chce na tym etapie przesądzać, czy limit 150 km/h powinien zostać wprowadzony na stałe. Zdaniem przedstawicieli instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu potrzebne są dane obejmujące cały rok, w tym okres największego wakacyjnego natężenia ruchu.
Przedłużenie testów ma pozwolić ocenić nie tylko wpływ wyższej prędkości na czas przejazdu, ale również jej związek z bezpieczeństwem. Ostateczne wnioski mają powstać na podstawie rzeczywistych obserwacji, a nie pojedynczych przypadków czy opinii kierowców.












