15 punktów za prędkość i koniec kasowania punktów. Zmiany już od 3 czerwca
Zmiany w przepisach dotyczących punktów karnych nie kończą się na modyfikacji kursów reedukacyjnych. Ustawodawca postanowił także uprościć zasady naliczania punktów za największe przekroczenia prędkości. Już 3 czerwca w życie wejdą istotne zmiany, z którymi powinien zapoznać się każdy zmotoryzowany.

W skrócie
- Nowe przepisy od 3 czerwca obejmują uproszczenie zasad naliczania punktów karnych za największe przekroczenia prędkości oraz ograniczenie możliwości usuwania punktów za poważne wykroczenia.
- Za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h będzie nakładane automatycznie 15 punktów karnych, niezależnie od wielkości wykroczenia powyżej tego progu.
- Punkty karne będą wygasać dopiero po 12 miesiącach od opłacenia mandatu, a kursy reedukacyjne nie umożliwią już usuwania punktów za najpoważniejsze naruszenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Projekt nowych przepisów został już opublikowany przez Rządowe Centrum Legislacji, a to oznacza, że na kierowców czekają kolejne zmiany. Najnowsze regulacje nie tylko obejmą zakaz możliwości usunięcia punktów karnych dla danej grupy wykroczeń dzięki udziałowi w kursie reedukacyjnym, ale także uproszczenie kar za rażące przekroczenie prędkości. Czy zmiany są konieczne? Najlepszą odpowiedzią są dane dotyczące liczby wystawionych mandatów karnych w 2025 r. - funkcjonariusze nałożyli na kierowców 2,8 mln kar, a aż 90 proc. z nich dotyczyło przekroczenia dozwolonej prędkości.
Za to przekroczenie automatycznie dostaniesz 15 punktów karnych. Kara będzie taka sama
Dotychczas system kar za przekroczenie prędkości działał na zasadzie kilku progów - zmotoryzowani, którzy dopuścili się jazdy z prędkością wyższą o 51-60 km/h otrzymywali 13 punktów karnych, o 61-70 km/h - 14 punktów, a dopiero powyżej 70 km/h na konto było dopisywanych 15 "oczek". Już niebawem się to zmieni.

Po zmianach każde przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h będzie oznaczało automatycznie 15 punktów karnych. Bez względu na to, czy kierowca pojedzie 52 km/h za szybko, czy znacznie więcej - kara będzie taka sama. W praktyce to zaostrzenie przepisów, które znacząco przyspieszy drogę do utraty prawa jazdy i jednocześnie ma odstraszyć zmotoryzowanych przed jazdą z nadmierną prędkością.
Za te wykroczenia nie usuniesz punktów karnych. Kurs reedukacyjny na nowych zasadach
Nowe przepisy zamykają także dobrze znaną furtkę, z której korzystało wielu kierowców. Mowa o zmniejszaniu liczby punktów karnych poprzez regularne uczestnictwo w kursach reedukacyjnych, dzięki którym możliwe było usunięcie 6 "oczek" i tym samym utrzymywanie się poniżej progu, który wiąże się z utratą prawa jazdy.
Resort pracuje nad rozporządzeniem, w którym zniknie możliwość zmniejszenia liczby punktów karnych poprzez kurs doszkalający za przewinienia, które są najczęstszymi przyczynami wypadków
Od 3 czerwca bieżącego roku kurs reedukacyjny nadal będzie funkcjonował, jednakże usunięcie punktów karnych będzie możliwe wyłącznie dla określonego katalogu wykroczeń. Zmotoryzowani nie będą mogli usunąć "oczek" za jazdę pod wpływem alkoholu czy narkotyków, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu, jazdę pod prąd na autostradzie, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, niezatrzymanie się na sygnał policjanta czy przewożenie dzieci w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami.
Punktów karnych nie skasujesz szybciej. Trzeba czekać rok
Chociaż w ostatnich latach zmieniały się zasady dotyczące okresu ważności punktów karnych oraz możliwości ich usuwania poprzez uczestnictwo w kursie, to na mocy nowelizacji, która zacznie obowiązywać 3 czerwca bieżącego roku, jedno się nie zmieni - punkty nadal będą znikać dopiero po 12 miesiącach od momentu opłacenia mandatu karnego.
Co więcej, MSWiA pracuje również nad wprowadzeniem zmian, dzięki którym kierowcy nie będą mogli uniknąć ponownego egzaminu na prawo jazdy. "O skierowaniu na egzamin sprawdzający za przekroczenie maksymalnej liczby punktów karnych będzie decydował stan z dnia przekroczenia limitu, a nie dzień wypisania pisma przez urzędnika" - czytamy w przesłanym naszej redakcji oświadczeniu.










