142 osoby dziennie na bruk. Alarm w europejskiej motoryzacji
Od początku 2024 roku pracę w europejskim przemyśle motoryzacyjnym tracą średnio 142 osoby dziennie - wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych (CLEPA). Utrata konkurencyjności to gigantyczne zagrożenie dla branży, która bezpośrednio zatrudnia w Europie ponad 1,7 mln osób.

W skrócie
- Od początku 2024 roku w europejskim sektorze motoryzacyjnym każdego dnia zatrudnienie traci średnio 142 osoby, co stanowi duże zagrożenie dla tej branży zatrudniającej ponad 1,7 mln ludzi w Europie.
- CLEPA zwraca uwagę na ryzyko utraty konkurencyjności w obliczu wysokich kosztów energii, niepewności inwestycyjnej i wzrostu konkurencji z Azji i Ameryki Północnej, apelując o regulacje sprzyjające utrzymaniu miejsc pracy oraz inwestycjom.
- Nowe przepisy, takie jak planowany Industrial Accelerator Act, mają już wpływ na rynek europejski, czego przykładem są inwestycje chińskich koncernów motoryzacyjnych w europejskich fabrykach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na początku czerwca przedstawiciele CLEPA spotkali się w Parlamencie Europejskim z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Wśród nich była Roxana Minzatu - wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej odpowiedzialną m.in. za prawa socjalne i miejsca pracy. Spotkanie dotyczyło przyszłości branży, która od lat stanowi jeden z fundamentów europejskiej gospodarki. Jakich działań oczekują od Komisji Europejskiej przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego?
Cele klimatyczne zabijają motoryzację? 142 osoby dziennie na bruk
CLEPA apeluje o "zachowanie neutralności technologicznej" i "uwzględniania realiów rynkowych" w czasie tworzenia nowych regulacji, które ograniczą rosnącą konkurencję ze strony producentów z Azji i Ameryki Północnej. Przedstawiciele organizacji branżowych ostrzegają, że wysokie koszty energii oraz "niepewność inwestycyjna" powodują, że coraz więcej firm rozważa "ograniczenie działalności" lub "przenoszenie produkcji poza Europę".
Z danych CLEPA wynika, że od początku 2024 roku branża traci średnio 142 miejsca pracy dziennie. Oznacza to, że z pracą w europejskim przemyśle motoryzacyjnym pożegnało się od tego czasu przeszło 126 tys. osób!
W ostatnim roku jeszcze wyraźniej uwidoczniły się wyzwania związane z nieuczciwą konkurencją i słabym popytem rynkowym. Jednocześnie nie tracę wiary w innowacyjność, kompetencje technologiczne i odporność naszego sektora. Coraz więcej decydentów dostrzega negatywny wpływ obecnej sytuacji na miejsca pracy i dobrobyt gospodarczy w Europie. Nadchodzące miesiące będą kluczowe dla przyszłości branży
1,7 mln miejsc pracy zagrożonych? Nadchodzące miesiące kluczowe
Branża nie ukrywa, że wiąże ogromne nadzieje z kształtem przyszłych regulacji, takich jak Industrial Accelerator Act oraz polityka dotycząca redukcji emisji CO2.
"Zielona transformacja Europy powiedzie się tylko wtedy, gdy utrzymamy konkurencyjność naszych przedsiębiorstw i miejsca pracy dla Europejczyków. Cele klimatyczne i bezpieczeństwo zatrudnienia nie mogą być traktowane jako wzajemnie wykluczające się priorytety. Potrzebujemy regulacji wspierających inwestycje, rozwój technologii i budowę odpornych łańcuchów dostaw" - zaznaczył sekretarz generalny CLEPA, Benjamin Krieger.
CLEPA ostrzega, że brak odpowiednich działań "politycznych i gospodarczych" skutkować będzie dalszym osłabieniem europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, który pozostaje jednym z największych pracodawców na kontynencie. Dostawcy sektora motoryzacyjnego bezpośrednio zatrudniają dziś w Unii Europejskiej około 1,7 miliona osób, każdego roku inwestując w badania i rozwój ponad 30 miliardów euro.
"Walne Zgromadzenie CLEPA i towarzyszące mu spotkania z przedstawicielami Komisji Europejskiej czy w Parlamencie Europejskim pokazało, że przyszłość europejskiej motoryzacji będzie zależeć nie tylko od rozwoju nowych technologii, ale również od zdolności do ochrony miejsc pracy, utrzymania konkurencyjności przemysłu i stworzenia warunków umożliwiających sprawiedliwą transformację całego sektora" - mówi Tomasz Bęben, prezes zarządu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, członek zarządu CLEPA.
Przeszło 250 zrzeszonych w SDCM producentów zatrudnia w Polsce ponad 330 tys. osób.
IAA uratuje miejsca pracy w Europie? Już widać wpływ nowych przepisów
Chociaż ostateczny kształt IAA nie został jeszcze zatwierdzony, wpływ nowych przepisów widać już zwłaszcza wśród chińskich marek, które wiążą dziś ogromne nadzieje z ekspansją na europejskich rynkach. Chodzi o podnajmowanie europejskich fabryk motoryzacyjnych przez chińskie koncerny. Tylko w ostatnich tygodniach media wilokrotnie donosiły o planowanych inwestycjach tego rodzaju. To m.in. zacieśnienie współpracy Chery i Nissana (fabryka w Sunderland), Dongfenga ze Stellantisem (fabryka Rennes we Francji) czy plany koncernu SAIC (właściciel marki MG), który chce budować swoje samochody w Hiszpanii.
Chiński pęd po moce produkcyjne w Europie to właśnie efekt planowanego kształtu IAA, który promować ma produkty - m.in. samochody i części motoryzacyjne - budowane lokalnie, a więc w zakładach położonych na Starym Kontynencie.










