W skrócie
- Niemieccy kierowcy popierają zaostrzenie przepisów, w tym wprowadzenie limitu 130 km/h na autostradach oraz całkowitego zakazu spożywania alkoholu za kierownicą.
- Badania stowarzyszenia GDV wskazują na rosnącą agresję na drogach, w tym niebezpieczne wyprzedzanie rowerzystów oraz wymuszanie hamowania u innych uczestników ruchu.
- Co czwarty ankietowany kierowca przyznaje się do pisania wiadomości podczas jazdy, a wielu respondentów uważa obecne kary za zbyt łagodne i postuluje ich zaostrzenie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Coraz więcej osób w Niemczech uważa, że na drogach powinny obowiązywać bardziej rygorystyczne zasady. Taki wniosek płynie z długoterminowego badania przeprowadzonego przez Niemieckie Stowarzyszenie Ubezpieczycieli (GDV). Wyniki pokazują, że znaczna część respondentów popiera zaostrzenie przepisów dotyczących zarówno prędkości, jak i dopuszczalnego poziomu alkoholu.
Największe poparcie zyskał pomysł całkowitego zakazu spożywania alkoholu przez kierowców. Aż 74 proc. ankietowanych chciałoby wprowadzenia limitu 0,0 promila. Jednocześnie 72 proc. badanych uważa, że w przypadku rowerzystów maksymalny dopuszczalny poziom powinien wynosić 1,1 promila. Obecnie niemieckie przepisy pozwalają prowadzić samochód przy zawartości do 0,5 promila alkoholu we krwi, natomiast w przypadku rowerzystów granica wynosi 1,5 promila.
Większość Niemców chce niższych limitów prędkości
Na liście oczekiwanych zmian wysoko znalazły się również ograniczenia prędkości. 60 proc. respondentów poparło wprowadzenie limitu 130 km/h na niemieckich autostradach. Kolejne 53 proc. opowiedziało się za ograniczeniem prędkości do 80 km/h na drogach poza obszarem zabudowanym, a 43 proc. zaakceptowałoby limit 30 km/h na obszarach zabudowanych.
Jak wskazuje niemiecki serwis DW.com, opinie te pojawiają się w czasie, gdy pogarszają się niemal wszystkie analizowane wskaźniki dotyczące agresywnych zachowań na drodze. Tendencja ta utrzymuje się od około dziesięciu lat i dotyczy nie tylko kierowców samochodów, lecz także rowerzystów.
Agresja coraz częściej widoczna na niemieckich drogach
Według wyników badania 47 proc. kierowców przyznało, że zdarzało im się jechać bardzo blisko poprzedzającego samochodu, gdy uznawali, że ruch odbywa się zbyt wolno. Z kolei 32 proc. po zakończeniu wyprzedzania zjeżdżało na swój pas tak blisko innego pojazdu, że jego kierowca musiał hamować.
Problem widać również w wyraźnej rozbieżności między deklaracjami kierowców a tym, co obserwują inni uczestnicy ruchu. Aż 92 proc. kierowców twierdziło, że podczas wyprzedzania rowerzystów zachowuje szczególną ostrożność. Jednocześnie 86 proc. badanych widziało innych kierowców wykonujących taki manewr w zbyt małej odległości. Zdaniem Kirstin Zeidler z GDV presja związana z ciągłą dostępnością i szybkim tempem życia zwiększa poziom stresu, a jednocześnie zmniejsza cierpliwość kierowców.
Smartfony zagrożeniem podczas jazdy
Niepokój budzi także korzystanie ze smartfonów podczas jazdy. Co czwarty kierowca przyznał, że przynajmniej okazjonalnie pisał wiadomości w czasie prowadzenia samochodu, a co piąty korzystał w tym czasie z mediów społecznościowych.
GDV zwraca uwagę, że wraz ze wzrostem natężenia ruchu potrzebne są skuteczniejsze działania, które ograniczą niebezpieczne zachowania na drogach. Respondenci rzadko byli poddawani policyjnym kontrolom, a obowiązujące kary często oceniali jako zbyt łagodne. Stowarzyszenie postuluje więc zaostrzenie sankcji oraz skuteczniejsze egzekwowanie obowiązujących przepisów.











