Spis treści:
- Ile kosztuje jazda elektrykiem bez własnej ładowarki?
- Ładowanie w domu zwiększa przewagę elektryka
- Tańsza jazda nie oznacza niższych wszystkich kosztów
- Czy w Polsce elektryk na publicznych ładowarkach też wygrywa?
- Ile zapłacimy według konkretnego cennika?
Własny wallbox uchodzi za jeden z podstawowych warunków opłacalności samochodu elektrycznego. Ładowanie na ogólnodostępnych stacjach, szczególnie szybkich, kojarzy się natomiast z rachunkami, które potrafią przekreślić oszczędności na paliwie. Najnowszy raport International Council on Clean Transportation (ICCT) pokazuje, że w europejskich realiach publiczne ładowanie mimo wszystko może wypadać korzystniej od tankowania benzyny.
Opracowanie "EV Transition Check 2026" przedstawia sytuację elektromobilności w Europie, zestawiając m.in. ceny samochodów, koszty energii i rozwój infrastruktury. Dla kierowcy rozważającego zakup elektryka bez własnego miejsca do ładowania szczególnie interesujące są wyliczenia dotyczące kosztu przejechania 100 km.
Ile kosztuje jazda elektrykiem bez własnej ładowarki?
Według ICCT w 2025 r. koszt energii potrzebnej do jazdy samochodem elektrycznym ładowanym wyłącznie publicznie był w UE o około 5 proc. niższy niż koszt benzyny w porównywanym wariancie auta spalinowego.
Z wykresu zamieszczonego w raporcie można odczytać wartości wynoszące w przybliżeniu 10,5 euro (ok. 45 zł) na 100 km dla elektryka korzystającego z publicznych ładowarek oraz 11 euro (ok. 47,5 zł) dla samochodu benzynowego. To niewielka przewaga, ale podważająca założenie, że brak domowego gniazdka automatycznie oznacza droższą jazdę.
Przy przebiegu 15 tys. km rocznie różnica rzędu 0,5 euro na 100 km przekłada się na około 75 euro (ok. 325 zł) oszczędności. To przeliczenie orientacyjne, oparte na zaokrąglonych wartościach z wykresu. Pokazuje skalę korzyści: nawet bez dostępu do własnego punktu ładowania elektrykiem można jeździć taniej niż porównywalnym autem benzynowym, choć różnica jest niewielka.
Ładowanie w domu zwiększa przewagę elektryka
Znacznie większa różnica pojawia się przy łączeniu ładowania prywatnego i publicznego. Dla takiego wariantu ICCT podaje koszt energii niższy o 33 proc. względem samochodu benzynowego.
Na wykresie odpowiada to około 7,4 euro (ok. 32 zł) na 100 km. Przy rocznym przebiegu 15 tys. km oszczędność w porównaniu z benzyną wyniosłaby więc orientacyjnie 540 euro (ok. 2330 zł).
Miejsce ładowania wyraźnie zmienia rachunek. Raport wskazuje, że publiczne stawki są około dwukrotnie wyższe od prywatnych. Jednocześnie wyższa cena kilowatogodziny na ogólnodostępnej stacji nie przesądza jeszcze, że przejechanie określonego dystansu będzie droższe niż autem benzynowym. Liczy się również zużycie energii przez samochód.
Tańsza jazda nie oznacza niższych wszystkich kosztów
Liczby 5 i 33 proc. dotyczą kosztów energii potrzebnej do przejechania 100 km. Nie są wynikiem porównania pełnych kosztów posiadania samochodu.
W tym zestawieniu nie uwzględniono ceny zakupu, utraty wartości, finansowania, ubezpieczenia, napraw ani opon. Na jego podstawie można zatem powiedzieć, że w analizowanych warunkach elektryk był tańszy pod względem wydatków na energię. Ocena opłacalności zakupu wymaga szerszego rachunku.
Punktem odniesienia dla obu procentowych oszczędności jest samochód benzynowy. Nie należy przenosić tych wyników na porównanie z dieslem lub autem z instalacją LPG.
Czy w Polsce elektryk na publicznych ładowarkach też wygrywa?
Raport ICCT przedstawia wynik dla całej Unii Europejskiej. Polskie wyliczenia również pokazują jednak, że brak własnej ładowarki nie musi oznaczać droższej jazdy niż samochodem benzynowym. Dużo zależy od rodzaju stacji, wybranej taryfy i aktualnych cen paliw.
Ministerstwo Energii wyliczyło, że w II kwartale 2026 r. przejechanie 100 km kompaktowym elektrykiem kosztowało 18,80 zł przy ładowaniu domowym i 41,87 zł przy ładowaniu publicznym. Przyjęte ceny energii wynosiły odpowiednio 1,19 oraz 2,65 zł/kWh. Stawka domowa obejmowała energię, dystrybucję, akcyzę i VAT.
Od zakończenia drugiego kwartału zmieniły się jednak ceny tankowania. Według danych PaliwoMapa.pl z 6 września 2026 r. benzyna Pb95 kosztowała średnio 7,75 zł/l, Pb98 - 8,44 zł/l, olej napędowy - 8,64 zł/l, a LPG - 2,91 zł/l. Serwis opiera się na cenach zgłaszanych przez kierowców i zaleca ich sprawdzenie bezpośrednio na stacji.
W najnowszym rankingu Elektromobilni.pl z 25 sierpnia średnia cena ładowania wynosiła 1,94 zł/kWh na ładowarkach AC, 2,54 zł/kWh na DC poniżej 150 kW i 2,62 zł/kWh na stacjach HPC o mocy co najmniej 150 kW.
Po połączeniu tych cen ze zużyciem przyjętym przez ministerstwo otrzymujemy następujący rachunek:
Sposób zasilania | Cena przyjęta do obliczeń | Kompakt - koszt 100 km | Średni SUV/crossover - koszt 100 km |
|---|---|---|---|
Elektryk – ładowanie domowe | 1,19 zł/kWh | 18,80 zł | 18,92 zł |
Elektryk – publiczne AC | 1,94 zł/kWh | 30,65 zł | 30,85 zł |
Elektryk – publiczne DC poniżej 150 kW | 2,54 zł/kWh | 40,13 zł | 40,39 zł |
Elektryk – publiczne HPC powyżej 150 kW | 2,62 zł/kWh | 41,40 zł | 41,66 zł |
Benzyna Pb95 | 7,75 zł/l | 43,40 zł | 55,80 zł |
Diesel | 8,64 zł/l | 41,47 zł | 49,25 zł |
LPG | 2,91 zł/l | 22,70 zł | — |
Obliczenia własne na podstawie zużycia przyjętego przez Ministerstwo Energii: dla kompaktów 15,8 kWh, 5,6 l benzyny i 4,8 l oleju napędowego na 100 km; dla SUV-ów odpowiednio 15,9 kWh, 7,2 l i 5,7 l. Wariant LPG zakłada 7,8 l/100 km i dotyczy osobnej grupy popularnych modeli o mocy 100-150 KM, a nie bezpośrednio segmentu C. Nie uwzględnia dodatkowego zużycia benzyny. Tabela łączy ceny paliw z 6 września, publicznego ładowania z 25 sierpnia oraz średnią cenę energii domowej z II kwartału 2026 r.
Przy tych założeniach kompaktowy elektryk ładowany na publicznym AC kosztuje o około 12,75 zł mniej na każde 100 km niż samochód benzynowy. Przy przebiegu 15 tys. km rocznie oznacza to około 1910 zł oszczędności na energii.
Na ładowarce DC przewaga kompaktowego elektryka nad benzyną maleje do 3,27 zł na 100 km, a na HPC do 2 zł. Z dieslem szybkie ładowanie oznacza już praktycznie remis. Inaczej wygląda rachunek dla SUV-ów: wysokie spalanie sprawia, że elektryk ładowany na HPC jest tańszy od benzynowego odpowiednika o ponad 14 zł na 100 km. Najniższy koszt nadal zapewnia jednak LPG.
Znacznie korzystniej wypadają średnie SUV-y i crossovery. Przy zużyciu przyjętym przez ministerstwo samochód z silnikiem benzynowym "kosztuje" około 55,80 zł na 100 km, a diesel 49,25 zł. Elektryk ładowany na HPC potrzebuje energii za około 41,66 zł. Daje mu to ponad 14 zł przewagi nad benzyną i około 7,60 zł nad dieslem.
LPG pozostaje tańsze od wszystkich przedstawionych wariantów publicznego ładowania. Jego wynik należy jednak traktować jako orientacyjny, ponieważ ministerstwo wykorzystało osobną grupę samochodów, a obliczenie nie obejmuje benzyny zużywanej m.in. podczas rozruchu.
Ile zapłacimy według konkretnego cennika?
Średnią rynkową warto skonfrontować ze stacją, z której rzeczywiście będziemy korzystać. Przykładowo, regularny cennik Orlen, otwiera się w nowym oknie Charge podaje 1,95 zł/kWh na AC i 2,69 zł/kWh na DC. Dla analizowanego kompaktu oznacza to odpowiednio 30,81 zł oraz 42,50 zł na 100 km.
W obu przypadkach wynik jest niższy od 43,40 zł wyliczonych dla benzyny Pb95. Na AC różnica wynosi niemal 12,60 zł, natomiast na DC zaledwie 90 gr na 100 km. W porównaniu z dieslem szybkie ładowanie Orlen Charge jest droższe o około 1,03 zł na 100 km.
Dla analizowanego kompaktu graniczna cena energii wynosi około 2,75 zł/kWh w porównaniu z benzyną oraz około 2,62 zł/kWh w porównaniu z dieslem. Poniżej tych stawek elektryk wygrywa pod względem kosztu energii. Powyżej - tańsze staje się porównywane auto spalinowe. Progi zmienią się wraz z cenami paliw oraz rzeczywistym zużyciem samochodów.
To porównanie obliczeniowe, a nie wynik testu drogowego. Zużycie zależy od modelu, prędkości, temperatury i używania ogrzewania lub klimatyzacji. Gdy elektryk potrzebuje 20 zamiast 15,8 kWh na 100 km, przy stawce 2,62 zł/kWh koszt rośnie z 41,40 do 52,40 zł.
Polskie dane potwierdzają więc, że elektryka nie trzeba skreślać z powodu braku garażu. Dostęp do publicznego AC może zapewnić wyraźnie tańszą jazdę niż benzyna. Przy korzystaniu z szybkiego DC przewaga staje się niewielka i o wyniku decydują konkretna taryfa oraz zużycie wybranego samochodu.













