Reklama

Pijana studentka w taxi...

Wywiązała się sprzeczka podczas której... został uderzony przez taksówkarza w twarz. Pechowy klient szybko wysiadł z auta i zadzwonił do korporacji. Dalszy ciąg wydarzeń był analogiczny do przypadku Anny - ciągle zmieniane wersje co do tego, że ten kurs w ogóle był, czy nie był zrealizowany.

Reklama

Wiceprezes Grzybowski przyznaje, że trudne sytuacje się zdarzają, a kierowcy zrzeszeni w sieci Barbakan są zobowiązani do przestrzegania wewnętrznego regulaminu. W firmie funkcjonuje także Komisja Dyscyplinarna, więc taksówkarze nie mogą robić co chcą. W podobnych sytuacjach proponuje zgłoszenie na policję i rozwiązanie problemu na drodze cywilno-prawnej.

- -Trzeba jednak nadmienić, że taksówkarze jeżdżący w Barbakanie, tak jak pewnie w większości sieci krakowskich, nie są pracownikami firmy. To są indywidualne podmioty gospodarcze. Barbakan zrzesza tych taksówkarzy, dając swoją renomę na rynku, nazwę,, logo i jest to współpraca firma - firma - dodaje Grzybowski.

Wśród innych kwestii poruszanych przez osoby korzystające z taksówek jest problem prywatnych, niezrzeszonych kierowców, którzy podszywają się pod korporacje. Cena za kilometr może być wtedy bardzo wysoka, ale zgodna z prawem, jeśli taksówkarz zgłosił ją przy rejestracji firmy. Jest to bolączka, o której mówią także osoby związane z korporacjami. Taksówki niezrzeszone obklejone są nalepkami z napisami w stylu "Radio Taxi" oraz numerami telefonów. Jednak dzwoniąc pod taki numer klient nie dodzwoni się nigdzie. Do taksówki takiej można wsiąść na postoju. Często dzieje się to w przelocie, na ulicy. Jeśli taka taksówka nie ma wywieszonego w widocznym miejscu cennika, a często nie ma, to klient może się bardzo zdziwić słysząc na koniec kursu cenę...

Obserwowane są także inne nadużycia. Jazda dłuższą trasą czy nie kasowanie licznika z poprzedniego kursu stanowią jednak niechlubny i niewielki procent zdarzeń . Samochody zrzeszone w korporacjach są wyposażone w taksometr i kasę fiskalną, a klient powinien widzieć cennik przyklejony na szybie oraz po skończonej jeździe dostać paragon.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje