Młodzi kierowcy pod nadzorem

Początkujący kierowcy mogliby płacić znacznie niższe składki ubezpieczeniowe, gdyby zgodzili się na nadzór satelitarny - proponuje niemiecka CDU.

Ekspert tej partii w sprawach ruchu drogowego Dirk Fischer powiedział gazecie "Bild", że taki nadzór "działa dyscyplinująco i chroni przed niebezpiecznym przecenianiem własnych możliwości".

Reklama

Taki nadzór jest już technicznie możliwy - pisze "Bild" - i działa podobnie jak nawigacja satelitarna, w sposób ciągły rejestrując dokładną lokalizację i prędkość pojazdu. Takie dane można oczywiście przeanalizować pod kątem przestrzegania przepisów ruchu drogowego.

Projekt pilotażowy jest już realizowany w Brandenburgii. Początkujący kierowcy, którzy zainstalują w swych samochodach urządzenie, kosztujące 300-400 euro, mają tam obniżoną o połowę składkę ubezpieczeniową.

Ekspert CDU podkreślił, że wprowadzenie nadzoru satelitarnego wymagałoby m.in. zagwarantowania początkującym kierowcom ochrony danych, pozyskiwanych w ramach takiego systemu.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: młode | Niemcy | ekspert | nadzór | młodzi kierowcy | kierowcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje