Reklama

Blondynka i 250 KM

Po kolejnej zimie w Lexusie stwierdziła, że może czas wypróbować samochód zaprojektowany przez Skandynawów.

Reklama

- W końcu mają śnieg niemal na okrągło, więc chyba znają się na produkowaniu "zimowych" aut - mówi Monika Luft.

Zaczęła od Volvo S40 (z silnikiem diesla), z którym trudno jej było się potem rozstać.

- Nie przywiązuję się do samochodów, ale miałam niemal łzy w oczach, kiedy go sprzedawałam. Nie sprawiał nigdy najmniejszych kłopotów - mówi dziennikarka.

Saab to doskonały samochód, jego wadą jest jednak duże zużycie paliwa.

- Pali jak smok - mówi dziennikarka, która wolałaby zamienić go w przyszłości na hybrydowego Lexusa 400h. Tak duży samochód pali jak kompakt, a w dodatku jest przyjazny dla środowiska. Elektryczne silniki obniżają emisję spalin.

Monika Luft z lekkim rozbawieniem wspomina swój pierwszy samochód - Malucha w kolorze kremowym, który zimą nie zapalał, wymagał zabierania do domu akumulatora, a w lecie trzeba było przedmuchiwać w nim dysze i naprawiać dźwignię rozrusznika. Po Maluchu była Łada w kolorze niebieskomajtkowym, wreszcie używany Ford Escort po wypadku, sprowadzony z Niemiec i zreperowany w Polsce.

- Gdy nim przyspieszałam, kierownica wpadała w silne wibracje - mówi Monika Luft, która od tamtej pory jeździ samochodami kupionymi w salonie. Testowała już m.in. Fiata Punto i Renault Megane Coupé.

- "Meganka" miała nowoczesny jak na tamte czasy wygląd, ale, niestety, nie mieściła się do niej moja rodzina. Pasażerowie narzekali na ciasnotę, a o bagażniku lepiej nie wspominać. Obiecałam wszystkim, że następne auto będzie pojemne - opowiada Monika Luft.

- Kupiłam więc pięciodrzwiową Toyotę RAV4. Świetny samochód, kiedy ruszałam na bezdroża. Cóż, kiedy o wiele częściej musiałam parkować w Warszawie. A ilekroć pakowałam coś do bagażnika, szarpałam się z drzwiami, na których zawieszone było ciężkie koło zapasowe. Poza tym, wysiadając, brudziłam się o wiecznie ubłocone orurowanie. Z ulgą powróciłam do auta o rozsądnych rozmiarach - mówi.

Harald Kittel

Saab 9-3 SportKombi 2.8 V6 TS Aero 2006 r.

Pojemność skokowa [ccm]: 2792

Moc maks. [(KM)] przy [obr./min.]: 250 przy 5500

Maks. mom. obr. [Nm] przy [obr./min.]: 350 przy 1800

Skrzynia biegów: automatyczna, 5-biegowa

Masa własna/ład. [kg]: 1585/535

Dł. x szer. x wys. [mm]: 4654/1762/1492

Poj. bagażnika [l]: 419 (po złożeniu siedzeń 1237)

Prędkość maks. [km/h]: 245

Przyspieszenie 0 - 100 km/h [s]: 6,9

Zużycie paliwa: cykl miejski/pozam. [l/100 km]: 15,5/7,4

Autobit

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dziennikarze | Saab 9-3 | saab | maks | paliwa | Blondynka | auto | 'Blondynka'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama