W skrócie
- Lubuska policja przeprowadziła akcję trzeźwy wieczór, gdzie wykryto 0,32 proc. nietrzeźwych kierujących, co jest wynikiem gorszym niż podczas typowych kontroli porannych.
- Według danych za 2025 rok, po zmroku dochodzi do połowy wypadków z udziałem nietrzeźwych kierujących, mimo że nocą ma miejsce zaledwie 27 proc. wszystkich zdarzeń drogowych.
- W raporcie trendline 2026 Polska wypada najlepiej w Europie pod względem trzeźwości kierujących, obok Finlandii, z wynikiem 99,8 proc. osób prowadzących zgodnie z prawem.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W nocy z soboty na niedzielę, z 18 na 19 lipca, lubuscy mundurowi w całym województwie przeprowadzili akcję pod kryptonimem "Trzeźwy wieczór". Alkomatami sprawdzono blisko 6 tys. kierujących, spośród których 19 prowadziło z niedozwoloną zawartością alkoholu w organizmie. Oznacza to, że prawo złamało 0,32 proc. kierujących. Na tle akcji prowadzonych o poranku to niepokojący wynik.
Poranki bywają bardziej trzeźwe
W poniedziałek 13 lipca podkarpacka policja przeprowadziła akcję "Trzeźwy poranek". Na 16,7 tys. sprawdzonych kierowców nietrzeźwych było 30, czyli 0,18 proc. W akcji przeprowadzonej przez tę samą policję na początku czerwca było to 0,15 proc. W Mogilnie policja 22 czerwca sprawdziła o poranku trzeźwość 1410 kierowców. Nietrzeźwy był jeden, czyli 0,07 proc.
Czasami zdarza się jednak, że i o poranku liczba nietrzeźwych jest zaskakująco duża. W akcji przeprowadzonej 8 czerwca przez policjantów z Poznania sprawdzono 4,5 tys. Osób, spośród których nietrzeźwych było 9. Daje to 0,2 proc. 20 lipca policjanci z Gniezna skontrolowali ok. 1,6 tys. kierowców. Spośród nich 5 osób, czyli 0,31 proc., nie było trzeźwych. Dla zwykłych ludzi najważniejsze jest jednak to, jak obecność nietrzeźwych kierowców przekłada się na bezpieczeństwo na drodze.
Pijani znacznie groźniejsi są nocą
Jak pokazują dane, nietrzeźwi kierowcy szczególne zagrożenie powodują po zmroku. Według Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w 2025 r. nietrzeźwi kierujący pojazdów silnikowych, motorowerów i rowerzyści wzięli udział w 1337 wypadkach. Spośród nich za dnia miały miejsce 672 zdarzenia, a po zmroku 665. Na pierwszy rzut oka widać więc, że ich liczba rozkłada się mniej więcej po równo pomiędzy dniem i nocą.
Zupełnie inaczej jest w przypadku danych o wszystkich zdarzeniach drogowych w 2025 r. Według POBRD na 20 925 wypadków aż 15 263 miały miejsce w ciągu dnia. Oznacza to, że po zmroku miało miejsce zaledwie 27 proc. wypadków w ogóle. Skoro więc nocą dochodzi aż do połowy wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców, to łatwo wyciągnąć stąd wniosek, że to właśnie po zachodzie słońca tacy kierujący powinni być na celowniku policji.
Polski kierowca - pijak? Nic z tych rzeczy
Przez lata utarło się przekonanie, że polscy kierowcy są ponadprzeciętnie skłonni do wsiadania za kierownicę po alkoholu. Międzynarodowe dane pokazują, że nie jest to prawda. W raporcie "Trendline 2026" stworzonym przy wsparciu Komisji Europejskiej polscy zmotoryzowani wypadki bardzo dobrze. W opracowaniu porównano rezultaty wyrywkowych kontroli trzeźwości prowadzonych na drogach sześciu europejskich państw. Polska i Finlandia wypadły najlepiej.

Kontrole pokazały, że w Polsce i Finlandii 99,8 proc. kierujących prowadzi z zachowaniem obowiązującego w kraju limitu alkoholu we krwi. W Szwajcarii wynik był o 0,2 punkty proc. gorszy, w Portugalii było to 99,1 proc., w Belgii 98,6 proc., a w Hiszpanii 97,8 proc. Warto zauważyć również, że w każdym z tych państw dopuszczalny prawem limit alkoholu jest wyższy niż w Polsce.
Na zdroworozsądkowe podejście polskich kierowców do prowadzenia po alkoholu z pewnością wpływa też obawa przed kontrolą, a tych jest u nas naprawdę sporo. W 2025 r. policjanci sprawdzili trzeźwość 17,9 mln kierujących i było to o 1,9 mln kontroli więcej niż w 2024 r. W obliczu takiej aktywności mundurowych wysoka skłonność Polaków do przestrzegania prawa nie jest zaskakująca.












