Odwiedziłem fabrykę Thule. Polacy produkują najbezpieczniejsze foteliki samochodowe
Thule to uznana marka w świecie akcesoriów samochodowych, takich jak bagażniki dachowe, rowerowe czy namioty. Szwedzka marka weszła niedawno na zupełnie nowe pole - produkuje w Polsce foteliki samochodowe, które szybko po debiucie okazały się wielkim sukcesem i wygrały rygorystyczny test przeprowadzony przez niemieckie ADAC. Pojechaliśmy zobaczyć na własne oczy, jak wygląda produkcja i kontrola jakości nowych produktów w pilskiej fabryce.

Spis treści:
- Thule ma w Polsce dwie fabryki. Co produkują?
- Jakie foteliki produkuje Thule w Polsce?
- Jak powstają foteliki w Thule?
- Rygorystyczne normy jakości. Robot sprawdza człowieka
- Każdy może ulepszyć produkt
- Foteliki Thule najbezpieczniejsze. Niemcy potwierdzają
Thule działa obecnie na 131 światowych rynkach i od lat cieszy się wysoką renomą wśród użytkowników prowadzących aktywny styl życia. Rozbudowana grupa produktowa powiększyła się niedawno o kolejną, bardzo wymagającą pozycję - foteliki samochodowe. Są to produkty krytyczne dla bezpieczeństwa najmłodszych pasażerów. Dlatego nie ma w nich miejsca na marginesy błędów czy jakiekolwiek niedoróbki. Pojechaliśmy zobaczyć fabrykę w Piłę, żeby przekonać się na własne oczy, w jakich warunkach powstają jedne z najlepszych i najbezpieczniejszych fotelików samochodowych na rynku.
Thule ma w Polsce dwie fabryki. Co produkują?
W Wielkopolsce działają dwie fabryki szwedzkiej firmy. Pierwsza znajduje się kilkadziesiąt kilometrów dalej w Hucie Szklanej i funkcjonuje z sukcesami od 25 lat. Natomiast fabryka w Pile powstawała w rekordowo krótkim czasie. Obiekt uruchomiono w 2017 roku, a na powierzchni 12 tys. metrów kwadratowych pracowało zaledwie 13 pracowników. W międzyczasie obiekt rozbudowano do 20 tys. metrów kwadratowych, a na 32 liniach produkcyjnych pracuje 200 osób.
W Pile powstają takie produkty jak klatki transportowe dla psów Thule Allax, wózki dziecięce Thule Sleek, foteliki rowerowe Thule Yepp, bagażniki rowerowe (m.in. ProRide, OutWay, a także wyjątkowo sprytnie skonstruowany namiot samochodowy na hak Thule Outset.

Jakie foteliki produkuje Thule w Polsce?
Głównym celem tej wizyty była produkcja pierwszych w historii Thule fotelików samochodowych dla dwóch grup wiekowych. Pierwszy to Thule Maple przeznaczony dla niemowląt w kategorii wiekowej 0-15 miesięcy z wagą do 13 kg i wzrostem w przedziale 40-75 cm.
Drugi produkt to Thule Elm przeznaczony dla dzieci od 6 miesięcy do 4 lat przy wadze do 18 kg i wzroście w przedziale 67-105 cm. Fotelik jest dostępny w dwóch wariantach - do jazdy tyłem lub przodem do kierunku jazdy.
Oba produkty współpracują z bazą Thule Alfi, która współpracuje ze standardem ISOFIX. Umożliwia szybki i prawidłowy montaż fotelika.
Już na początku wizyty jeden z gospodarzy spotkania, Ahmad Mansouri (Senior Product Manager w Thule) odpowiadający właśnie za segment produktów dla najmłodszych powiedział coś bardzo oczywistego, z czego nie do końca zdawałem sobie sprawę.
Trudno się z tym nie zgodzić. Na szczęście żyjemy obecnie w tak świadomych czasach, że nie wyjdziemy ze szpitala z noworodkiem, gdy nie znajduje się on bezpiecznie ulokowany w foteliku samochodowym.
Szwedzi mają ogromne doświadczenie w kwestiach związanych z bezpieczeństwem dzieci w samochodzie. W rozmowach z ekspertami często przewija się podstawowy problem, z jakim mierzą się nieświadomi rodzice, czyli właściwy montaż fotelika.

Jak powstają foteliki w Thule?
Dlatego Thule postanowiło od zera zaprojektować produkt, który będzie nie tylko intuicyjny, ale również maksymalnie bezpieczny. Statystyki pokazują, że niemal połowa fotelików jest instalowana nieprawidłowo, co znacząco obniża ich poziom bezpieczeństwa. Dlatego firma Thule, świadoma tego problemu, postanowiła stworzyć system, który praktycznie uniemożliwia błąd, przy czym całość ma być "easy to use".

Mateusz Matusiak, dyrektor Fabryki w Pile, podczas oprowadzania po obiekcie, opowiadał jak wyglądał proces powstawania fotelików Elm i Maple oraz uniwersalnej bazy ISOFIX. W projektowanie nowych produktów byli zaangażowani aktywnie pracownicy ze wszystkich szczebli. Każdy mógł zgłosić uwagi, usprawnienia oraz wskazówki.
Projekt bardzo szybko przeszedł z monitorów projektantów na warsztat inżynierów, aż po pierwsze funkcjonalne makiety poddawane intensywnym testom. Następnie firma Thule poszukiwała dostawców poszczególnych komponentów - nie tylko pod kątem jakości, ale również w kwestii lokalizacji dostawcy. Najlepiej jeśli byłaby to lokalna firma.

Wszystko po to, żeby ograniczać ślad węglowy. Foteliki powstają w całości w Europie, co pozwala ograniczyć ślad środowiskowy produkcji. Najważniejsze elementy - choćby ramiona ISOFIX - wychodzą z nowoczesnych, zrobotyzowanych linii w szwedzkim Hillerstorp. Tkaniny dostarczają europejscy partnerzy, a finalny montaż odbywa się już w polskiej fabryce Thule w Pile.
Rygorystyczne normy jakości. Robot sprawdza człowieka
Na każdym etapie produkcji fotelików i bazy czuwają bardzo rygorystyczne normy bezpieczeństwa. Wszystko pod okiem pracowników wspomaganych przez komputery i specjalnie zaprojektowane maszyny.

Co więcej, inżynierowie pracujący w pilskiej fabryce stworzyli autorskie urządzenia, dzięki którym można sprawdzić, czy każdy element fotelika nie tylko spełnia swoją rolę, ale do tego będzie bezpieczny pod kątem użytkowania. Nie można dopuścić do sytuacji, gdyby jakaś część doprowadziła np. do skaleczenia użytkownika.
Dlatego nie ma miejsca na jakiekolwiek odchylenia od normy, a na każdym etapie lider zespołu sprawdza pracę poprzednika. Dopiero po przejściu wszystkich stacji montażowych oraz po finalnym teście, produkt otrzymuje specjalny certyfikat naklejany na obudowę. Jest to kod QR pod którym zaszyte są wszystkie kluczowe informacje na temat serii, miejsca pochodzenia komponentów oraz danych technicznych z produkcji.
Do tego stopnia, że rejestrowany jest nawet moment obrotowy, z jakim dokręcano każdą ze śrubek. Każda czynność jest odpowiednio zaprojektowana, zaprogramowana, a następnie audytowana.

Każdy może ulepszyć produkt
Produkty, które z jakiegoś powodu nie spełniają wymogów, nie mogą kontynuować swojego żywota na linii produkcyjnej. Trafiają do specjalnej czerwonej strefy, gdzie następnie są dokładnie sprawdzane pod kątem problemu.
Czasami pracownicy na linii produkcyjnej zgłaszają ulepszenia niektórych rozwiązań, a niekiedy zdarza się, że klienci podzielą się z firmą jakimś problemem. Fabryka Thule w Pile potrafi w ciągu kilku dni wyeliminować problem i wdrożyć ulepszenia w produkcji. Wszystko po to, żeby produkty spełniały swoją rolę i były maksymalnie bezpieczne.

Foteliki Thule najbezpieczniejsze. Niemcy potwierdzają
To podejście szybko przyniosło pozytywne rezultaty. Debiut Thule został doceniony przez niezależne instytucje. W ubiegłorocznych październikowych testach ADAC fotelik dla najmniejszych pasażerów, czyli Thule Maple, w połączeniu z bazą Thule Alfi uzyskał doskonały wynik - 1,6. To czyni go najbezpieczniejszym obrotowym fotelikiem dla niemowląt w historii tych testów.
Natomiast Thule Elm, testowany razem z bazą Thule Alfi Base, uzyskał ocenę 2,2 ("dobrą") według systemu punktacji ADAC. Jest najlepszy w swojej klasie pod względem bezpieczeństwa i łatwości użytkowania.











