Zabrałem Cuprę Formentor na tor. Ten SUV jest jak wyścigówka
Cupra Formentor, mimo że debiutowała już sześć lat temu, wciąż jest bestsellerem w gamie producenta. Nie bez znaczenia jest tutaj atrakcyjna stylistyka oraz bogata gama napędów. Hiszpanie deklarują jednak, że atutem ich modeli są również sportowe wrażenia z jazdy. Są tego tak pewni, że sprowadzili swoje samochody na ikoniczny tor F1, a ja, jako jedyny przedstawiciel polskich mediów, miałem okazję sprawdzić, ile w tym prawdy.
Cupra Formentor jest dla Hiszpanów takim symbolem, jak Golf dla Volkswagena czy model 500 dla Fiata. Podobnie jak niemiecki i włoski model, w pewien sposób ukształtował on wizerunek hiszpańskiej marki. By wytłumaczyć dlaczego, cofnijmy się do początków działalności Cupry jako oddzielnej marki. Kiedy została ona wydzielona ze struktur Seata w 2018 roku, początkowo pełniła funkcję jego sportowej dywizji - w skrócie usportowione Seaty miały logotyp przypominający symbol Decepticonów z uniwersum Transformers i miedziane akcenty.
Czy Cupra Formentor to popularne auto?
W pewnym momencie pojawił się jednak pomysł, by wprowadzić pierwszy samodzielny model marki, taki, który odpowiednika w gamie Seata nie posiada. W efekcie po Atece i Leonie pojawił się crossover o nazwie Formentor. Jak się okazuje, wprowadzenie własnego modelu było znakomitą decyzją - auto jest na rynku od 2020 roku, a i tak pozostaje bestsellerem. W 2025 roku Cupra sprzedała 328 800 samochodów na świecie. Wspomniany crossover zanotował wynik 104 400 sztuk - to prawie 1/3 wszystkich samochodów Cupry, które w zeszłym roku trafiły do klientów.

Jak jeździ Cupra Formentor VZ5 na torze?
Biorąc pod uwagę te dane nie powinien dziwić fakt, że to właśnie Formentor był jedną z gwiazd wydarzenia zorganizowanego przez Cuprę. Hiszpanie podkreślają bowiem, że ich modele nastawione są na sportowe osiągi i są tego zdania tak pewni, że zabrali je na tor, by dziennikarze mogli sprawdzić ich możliwości. Nie był to jednak pierwszy lepszy obiekt, a ikoniczny Red Bull Ring - nitka, na której od 1964 r., choć z pewnymi przerwami, odbywają się wyścigi Formuły 1. Interia Motoryzacja, mojej osobie, była jedyną polską redakcją biorącą udział w wydarzeniu.
Okoliczności wręcz wymagają, by zasiąść za kierownicą topowej wersji i tak właśnie się stało - właściwości Cupry Formentora sprawdzałem (jako jedyny przedstawiciel polskich mediów) jeżdżąc wariantem VZ5. Już wizualnie auto komunikuje, że nie jest "zwykłym" Formentorem. Mamy poszerzone nadkola, dedykowane 20-calowe felgi aluminiowe oraz oczywiście oznaczenie VZ5.
Ta piątka w nazwie oznacza pięć cylindrów ułożonych w rzędzie w 2,5-litrowej jednostce benzynowej z turbodoładowaniem, zaimportowanej z Audi. Generuje 390 KM i 480 Nm, które trafiają na cztery koła. W takiej konfiguracji Formentor rozpędza się do 100 km/h w 4,2 s, a prędkość maksymalna wynosi 280 km/h. To już wersja przygotowana dla kierowców szukających ekstremalnych wrażeń.

Po ustawieniu w topowy tryb jazdy o nazwie Cupra każdemu wciśnięciu gazu towarzyszy akompaniament pięciu cylindrów - dźwięk to po części zasługa sportowego układu wydechowego z czterema końcówkami, ale też kwestia wzmocnienia dźwięku przez głośniki. Nie jestem fanem tego rozwiązania, ale i tak przyznać trzeba, że nie jest ono przesadnie irytujące.
Samochód prowadzi się bardzo precyzyjnie, a to m.in. dlatego, że VZ5 jest o 10 mm niższy od standardowego Formentora. Nie zabrakło też adaptacyjnego zawieszenia z 15-stopniową regulacją tłumienia - system sam może ustawić jego pracę w zależności od trybu jazdy, ale w wariancie Individual możemy regulować tę kwestię samodzielnie.

Stabilność zapewnia również napęd na cztery koła - wykorzystujący elektrohydraulicznie sterowany system aktywnego rozdzielania momentu na tylnej osi, który może przerzucać moc na lewe lub prawe tylne koło, a to poprawia stabilność i zwrotność w czasie jazdy. Dzięki temu Formentor znakomicie pokonuje kolejne zakręty. Do poczucia stabilności przyczyniają się również fotele z bardzo dobrym trzymaniem bocznym.
Dodatkowo mamy tu również funkcję driftu, która kieruje pełną moc zarezerwowaną dla tylnej osi na jedno koło i pozwala w ten sposób na kontrolowane poślizgi. I w ten sposób możemy w efektywny sposób kręcić bączki. Oczywiście na torze, a nie na drodze publicznej czy na parkingu pod sklepem.
Jakie silniki ma Cupra Formentor?
Formentor VZ5 to fantastyczne auto i da sporo radości, kiedy wyjedziemy nim na tor, ale niestety liczba sztuk ograniczona jest do 4 tys. Z drugiej jednak strony przed zakupem każdy powinien zadać sobie pytanie, czy właśnie takiej wersji potrzebujemy w warunkach normalnej eksploatacji. Oczywiście fajnie jest pojeździć takim samochodem po górskiej drodze, czy wybrać się na weekend na tor, ale trzeba też pamiętać o takim codziennym życiu, uwzględnić zużycie paliwa, czas, który poświęca się na stanie w korkach i wtedy człowiek dochodzi do wniosku, że wcale nie potrzebuje topowej odmiany.
Formentor oferuje jednak całkiem pokaźną, jak na dzisiejsze czasy, paletę napędów. Ci, którzy szukają auta zużywającego niewiele paliwa, mogą zdecydować się na jeden z trzech wariantów 150-konnych. Dwa pierwsze bazują na silniku 1,5-litrowym silniku benzynowym - w pierwszej wersji mamy sześciobiegową skrzynię manualną, w drugiej dwusprzęgłową skrzynię siedmiobiegową - tu w zestawie dostajemy również układ miękkiej hybrydy. W obu jednak spalanie ma być bardzo zadowalające - wariant wyłącznie benzynowy zużywa 6,1-6,5 l/100 km, miękka hybryda - 5,7-6,2 l/100 km. Jeśli natomiast ktoś często jeździ w trasy, może zdecydować się na trzecią z odmian 150-konnych, czyli z dwulitrowym silnikiem wysokoprężnym. Tutaj konsumpcja paliwa wynosi 5,1-5,4 l/100 km.
Dodatkowo mamy jeszcze 204-konny wariant z dwulitrową jednostką benzynową i napędem na cztery koła, a także, również generującą 204 KM, wersję e-Hybrid z napędem na przód. Bazuje na silniku 1,5-litrowym i na prądzie ma przejeżdżać nawet 126 km.
Gdyby jednak ktoś potrzebował więcej emocji z jazdy, a nie zdążył z zakupem VZ5 to może wybrać jeden z wariantów VZ (swoją drogą jest to skrót od hiszpańskiego słowa "Veloz", czyli "szybki"). W tej części również znajdziemy hybrydę plug-in z napędem na przód - generuje 272 KM i rozpędza się do 100 km/h w 7 sekund (tu akurat trudno mówić o postawieniu na osiągi, bowiem 204-konna wersja benzynowa na osiągnięcie 100 km/h potrzebuje 6,7 sekundy). Jeżeli jednak chcemy lepszych osiągów, w palecie Formentora są również dwie wersje z dwulitrowym silnikiem benzynowym - jedna oferuje 265 KM i napęd na przód, druga 333 KM i napęd na cztery koła. Do setki rozpędzają się one kolejno w 6,5 i 4,8 s.

Ile kosztuje Cupra Formentor?
Wiadomo, decydując się na odmianę podstawową doświadczenia z jazdy Formentorem inne niż w przypadku VZ5. Cztery cylindry zamiast pięciu, mocy o ponad połowę mniej i brak adaptacyjnego zawieszenia DCC. Z drugiej jednak strony idzie to w parze z niższą ceną. 150-konna odmiana to wydatek rzędu 133 900 zł, z kolei ta topowa, taka jak testowana przez nas, kosztuje 296 800 zł. Czyli oznacza to stratę 240 KM, ale jednocześnie oszczędność prawie 163 tys. zł. Z drugiej strony dzięki np. progresywnemu układowi kierowniczemu w standardzie, Formentor, nawet w podstawowej specyfikacji, powinien dostarczyć satysfakcjonujących wrażeń z jazdy.
Cupra Formentor znakomicie wykorzystała niszę na rynku - pokaźna paleta napędów, wyróżniająca się stylistyka i modne nadwozie. W pewnym sensie zmonopolizowała tę część świata motoryzacyjnego, ponieważ trudno wskazać innego crossovera o sportowym image'u z podobną ofertą silnikową. Owszem, ktoś może stwierdzić, że to de facto "przerobiony" Leon i po części to prawda, ponieważ oba auta wykorzystują te same rozwiązania. Z drugiej jednak strony, biorąc pod uwagę dane sprzedażowe, najwidoczniej jest to coś, czego oczekiwali klienci.
Sam Formentor VZ5 w czasach postępującego downsizingu przypomina, że ciągle można robić fajne samochody z liczbą cylindrów większą niż cztery, a w przypadku niektórych producentów - niż trzy. I co ważne mimo inwestycji w elektryfikację wciąż możliwe jest stworzenie samochodu, który nie potrzebuje elektrycznego wsparcia, bo już za sprawą silnika spalinowego dostarczy świetnych wrażeń z jazdy. W pewnym sensie Cupra Formentor VZ5 jest przebłyskiem dawnych czasów na tle elektryfikujących się producentów. Dobrze, że takie samochody jeszcze pojawiają się w ofertach.










