Mercedes klasy S przeszedł 2,7 tys. zmian. Ogrzeje pasami i pogada jak przyjaciel
Mercedes klasy S przeszedł największą modernizację w swojej historii. Niemcy wymienili lub poprawili ok. 2,7 tys. elementów, co przekłada się na ponad połowę samochodu. Auto ma "myśleć" szybciej, potrafi prowadzić złożone rozmowy i komunikuje się z innymi Mercedesami, by było nam wygodniej.
Mercedes klasy S to niekwestionowana ikona motoryzacji - trwa na rynku od pół wieku, jeździły i jeżdżą nią szefowie państw czy znane osobistości kultury. Obecna, siódma generacja modelu przeszła ostatnio potężną modernizację. Niemcy zaznaczają, że to najbardziej kompleksowa aktualizacja w ramach jednego wcielenia modelu - ponad 50 proc. tego samochodu to nowo opracowane lub zmodernizowane elementy, w sumie to ok. 2,7 tys. elementów.
Stylistycznie Mercedes dość szczodrze gospodaruje swoim symbolem: pojawia się on na światłach z przodu i z tyłu, a także na osłonie chłodnicy, ale to nie jest najważniejsze.
Zdecydowanie większe znaczenie ma nowa generacja świateł o większym o 40 proc. polu oświetlenia, nowy system operacyjny MB.OS, dzięki któremu auto ma "myśleć" szybciej i "działać" mądrzej, nawigacja bazująca na Mapach Google czy asystent głosowy korzystający z systemów ChatGPT, Google Gemini i Microsoft Bing. W ofercie wciąż mamy silniki o sześciu i ośmiu cylindrach.
Jak jeździ zaktualizowany Mercedes klasy S, czemu ma grzane pasy tylko z przodu i co łączy ten model z Michaelem Jacksonem? Zapraszamy do obejrzenia naszego filmu.









