Spis treści:
- Jaki napęd ma Cupra Raval VZ?
- Jak jeździ Cupra Raval VZ?
- Jakie silniki oferuje Cupra Raval?
- Ile kosztuje Cupra Raval?
- Czy Cupra Raval to faktycznie Cupra?
Cupra Raval jest dość nieoczywistą propozycją marki. Hiszpanie przyzwyczaili nas do samochodów, które potrafią dawać sporo radości z jazdy - szczególnie w topowych wariantach napędowych, takich jak np. Formentor z pięciocylindrową jednostką benzynową.
Owszem, od kilku lat inwestują w samochody zasilane prądem, ale póki co ciągle większość w ich gamie stanowią auta wyposażone w jednostki spalinowe. Dodatkowo Raval to nie tylko elektryk, ale także auto miejskie - zgodnie ze strategią grupy Volkswagena, takie modele jak wspomniane już auto, a także ID.Polo czy Skoda Epiq spopularyzują napęd elektryczny.
Oczywiście na rynku nie brakuje samochodów na prąd, które faktycznie potrafią dawać radość z prowadzenia, ale raczej nie są to małe miejskie auta. Myślimy o nich raczej jako o praktycznych narzędziach, które mają nam ułatwić przemieszczanie się z jednego miejsca w drugie. Pojawia się w związku z tym pytanie czy taki samochód faktycznie może wywołać uśmiech na twarzy, tak jak inne modele Cupry?
Raval co prawda wziął swoją nazwę od jednej z dzielnic Barcelony, ale my testowaliśmy go nie na miejskich uliczkach stolicy Katalonii, a na, niestety wyjątkowo deszczowym, austriackim torze Red Bull Ring - tam, gdzie od dziesięcioleci (z pewnymi przerwami) ścigają się bolidy F1, swoich sił spróbował również mały miejski elektryk.
Jaki napęd ma Cupra Raval VZ?
Oczywiście miejsce zobowiązywało, by wybrać topową specyfikację - VZ (w sumie póki co i tak zbyt wielkiego wyboru nie ma, ale o tym później). Mamy tutaj 226 KM, które trafiają na przód - Raval jest zbudowany na platformie MEB+, tej samej, na której bazują też Volkswagen ID.Polo czy Skoda Epiq. Na rozpędzenie się od 0 do 100 km/h auto potrzebuje 6,8 s i maksymalnie może gnać z prędkością 175 km/h.

Jak jeździ Cupra Raval VZ?
Trzeba przyznać, że Cupra Raval VZ faktycznie dostarcza sporo sportowych wrażeń. Jak wskazuje czas do 100 km/h, samochód chętnie reaguje na gaz i potrafi wcisnąć w fotel. Wrażenia z jazdy potęguje generowany przez głośniki dźwięk dostępny w trybach Cupra i Performance. Inspirowany był Formułą E i zmienia brzmienie uwzględniając takie kwestie jak prędkość, moment obrotowy i stopień w jaki naciskamy "gaz". Oczywiście to nie jest dźwięk rzędowego silnika pięciocylindrowego z Formentora VZ5 (nawet, jeśli dodatkowo generowane jest brzmienie z głośników), ale i tak sprawia, że kierowca staje się bardziej zaangażowany w jazdę.

W ustawieniach nastawionych na osiągi zawieszenie jest dość twarde, przez co auto staje się zwarte, szczególnie w zakrętach. Każdy może jednak dostosować jego pracę do swoich preferencji, gdyż jest to adaptacyjne zawieszenie DCC z aż 15-stopniową regulacją twardości.
Jednakże nie tylko zawieszenie wpływa na zachowanie tego auta w zakrętach. Po części sztywność konstrukcji "naturalnie" wynika z faktu, że mamy do czynienia z autem elektrycznym, wyposażonym w akumulator umieszczony w podłodze. To jednak nie wszystko, bo względem Volkswagena ID.Polo, z którym dzieli platformę, Cupra Raval ma 15 mm mniejszy prześwit i zwiększony o 10 mm rozstaw kół. Trudno tu wyczuć typową dla samochodów z napędem na przód podsterowność. To dlatego, że w wersji VZ (i tylko w niej) Raval wyposażony jest w elektroniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. System stale monitoruje warunki na drodze i tak rozdziela moment obrotowy między przednimi kołami, by zachować jak największą stabilność.

Dokładając do tego jeszcze świetne kubełkowe fotele oraz progresywny układ kierowniczy, każdy kolejny zakręt pokonany przez Ravala dostarcza nam sporo przyjemności. Dla niektórych może to być zaskakujące, ale ten przednionapędowy samochód trzyma się drogi jak przyklejony.
Jakie silniki oferuje Cupra Raval?
Jeżeli jednak nie chcemy topowej odmiany, to póki co możliwości wyboru mamy dość ograniczone, bo oprócz niej w sprzedaży obecnie znajduje się jeszcze tylko jeden wariant - generuje 211 KM. Rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,1 s. Prędkość maksymalna wynosi 160 km/h.
Oba warianty korzystają z tego samego akumulatora trakcyjnego o pojemności 52 kWh netto. Dzięki niemu, zgodnie z danymi technicznymi, wariant 211-konny przejedzie na jednym ładowaniu 446 km, natomiast 226-konna odmiana VZ 440 km.
W przyszłości do oferty trafią też dwie odmiany podstawowe - o mocy 115 KM i 135 KM. Oba będą wyposażone w akumulator o pojemności 37 kWh.
Ile kosztuje Cupra Raval?
Przedstawiciele Cupry deklarują, że najsłabsza wersja będzie startować cenowo od kwoty 99 900 złotych. Zaznaczono jednak, że jest to cena szacunkowa - faktyczne ceny poznamy dopiero w drugiej połowie 2026 r., kiedy auto będzie można zamówić. Na moment publikacji naszego materiału (koniec czerwca) nie padł jeszcze bardziej konkretny termin.
W przypadku takiej topowej odmiany, jak testowana przez nas, zapłacić trzeba co najmniej 183 700 zł w przypadku samochodów z roku modelowego 2026. Co prawda za wersję VZ w przypadku egzemplarzy z rocznika modelowego 2027 trzeba zapłacić minimum 155 200 zł, ale tutaj nie otrzymujemy "w komplecie" szeregu pakietów, które nabywamy wraz z samochodem z rocznika 2026. Chodzi tutaj np. o pakiet Drive, w ramach którego znajduje się choćby system kamer 360 stopni z widokiem z góry oraz przestrzeni pod podwoziem czy pakiet Ahead ze specjalnymi fotelami kubełkowymi czy specjalnym wzorem 19-calowych felg aluminiowych.
Cena wersji VZ nie jest niska i odpowiedź na ewentualne pytanie, czy Cupra Raval faktycznie może być tania, poznamy dopiero w momencie pojawienia się na rynku podstawowych wersji.

Czy Cupra Raval to faktycznie Cupra?
Po kilku okrążeniach Ravalem po Red Bull Ringu samochód ten skojarzył mi się z filmem Stanisława Barei "Poszukiwany, poszukiwana". W jednej z sekwencji tego obrazu główny bohater, przebrany za kobietę, trafia jako pomoc domowa do pewnego profesora, który tłumaczy jej, że prowadzi badania dotyczące zawartości cukru w cukrze. I podobnie jest z Ravalem. Na pytanie ile jest Cupry w małej elektrycznej Cuprze odpowiedź brzmi: bardzo dużo.
Ktoś może sobie teraz pomyśleć - "elektryczny hot-hatch?" - faktycznie, jeszcze do niedawna brzmiało to trochę abstrakcyjnie, ale takie samochody, jak Cupra Raval pokazują, że małe elektryki nie muszą służyć tylko do przemieszczania się z punktu A do punktu B, bez żadnych emocji. Mogą też sprawiać, że będziemy chcieli do nich wsiąść i przemierzać kolejne kilometry, bez poczucia zniechęcenia. Podsumowując, pod względem wrażeń z jazdy Raval bezapelacyjnie jest Cuprą.










