Spis treści:
- Jak wygląda Volkswagen ID. Polo?
- Volkswagen ID. Polo wewnątrz
- Jaki bagażnik ma Volkswagen ID. Polo?
- Jaki napęd ma Volkswagen ID. Polo?
- Jak jeździ Volkswagen ID. Polo?
- Jakie wyposażenie ma Volkswagen ID. Polo?
- Ile kosztuje Volkswagen ID. Polo?
Volkswagen ID. Polo to model szczególnie ważny dla niemieckiego producenta. Dotychczasowa strategia elektryfikacji nie przyniosła efektu. ID.3 nie spotkało się z tak dużym zainteresowaniem, jak tego oczekiwano. Volkswagen ma jednak znacznie więcej problemów - w obliczu rosnącej w siłę konkurencji z Chin i planowanej restrukturyzacji jeden z największych na świecie graczy na rynku motoryzacyjnym wierzy, że ID. Polo będzie należał do grona samochodów, które odmienią negatywną tendencję.
Istnieje spora szansa, że ID. Polo faktycznie coś zmieni - niedawno niemiecki producent poinformował, że klienci złożyli już ponad 30 tys. zamówień na ten samochód. W efekcie chętni muszą czekać nawet 10 miesięcy na odbiór auta. To znacznie wykracza poza plany marki - do tego stopnia, że ogłoszono poszukiwanie sposobów na zwiększenie produkcji.
Można śmiało zakładać, że jednym, choć raczej nie najważniejszym, argumentem przemawiającym za ID. Polo jest jego nazwa. Volkswagen, podobnie jak choćby Mercedes, zrozumiał, że wyróżnianie elektrycznej gamy w nazewnictwie nie jest dobrym pomysłem. W efekcie powoli odchodzi się od nazw dotychczas stosowanych w przypadku aut z elektrycznej rodziny ID.
Podobnie jak w przypadku wspomnianego już producenta ze Stuttgartu, również w Wolfsburgu zarządzający doszli do wniosku, że znacznie lepiej kojarzyć się będą samochody, które zostaną nazwane tak, jak ich spalinowe odpowiedniki. W efekcie auto prezentowane początkowo jako ID.2all zostało przemianowane na ID. Polo. Samego Polo raczej nikomu przedstawiać nie trzeba - to jeden z najbardziej charakterystycznych i udanych modeli w historii całej marki. Na przestrzeni lat sprzedano ponad 20 mln egzemplarzy tego samochodu na całym świecie.
Jak wygląda Volkswagen ID. Polo?
Volkswagen chce zachęcać do zakupu nie tylko dobrze kojarzącą się nazwą, ale również wyglądem. Zrezygnowano z bardzo obłych kształtów dotychczas stosowanych przy tworzeniu elektrycznej linii na rzecz dobrze kojarzącego się z niemiecką marką wyglądu. W skrócie, nowy język projektowania "Pure Positive", którego wszystkie założenia wykorzystuje nowy model, można opisać krótko - Volkswagen wreszcie wystylizował elektryka w taki sposób, by ten wyglądał jak Volkswagen. Widząc to auto z daleka dostrzegamy znajome linie, a z drugiej sam projekt jest na tyle świeży, że nie przywodzi na myśl próby odgrzewania wcześniejszych języków stylistycznych.

Volkswagen ID. Polo wewnątrz
Wnętrze utrzymane jest w stylu minimalistycznym. Podobnie jak na zewnątrz również widać odejście od dotychczasowych układów projektów elektryków. Przede wszystkim mamy sporo fizycznych przycisków - na kierownicy i pod ekranem multimediów. W tym drugim przypadku także możliwość fizycznej regulacji temperatury - coś, czego przecież dotychczas w zasilanych prądem samochodach Volkswagena nie było (nie licząc ID.3 po liftingu, czyli właściwie ID.3 Neo).

Mamy też bardzo wygodne fotele, które opcjonalnie mogą być wyposażone w elektryczną regulację, masaż, podgrzewanie i pamięć ustawień siedzenia kierowcy. Przed nim znajduje się zaokrąglona, dobrze leżąca w dłoniach kierownica oraz sporych rozmiarów wyświetlacz wskaźników (w odróżnieniu od dotychczasowych elektryków Volkswagena, które w tym miejscu miały niewielki ekran).

Do obsługi systemu multimediów służy 13-calowy ekran multimediów. Nawigacja zintegrowana jest z Google Place, dzięki czemu z poziomu ekranu multimediów mamy dostęp do lokalizacji, które możemy znaleźć w Mapach Google. Z bazy danych amerykańskiego giganta ID. Polo czerpie informacje dotyczące ocen danego miejsca, godzin otwarcia, zdjęć czy danych kontaktowych.

Volkswagen przypomniał sobie, że także w elektrykach warto odwoływać się do swojego dziedzictwa i dlatego w multimediach samochodu znajdziemy funkcję "Retro". Po jej uruchomieniu ekran wskaźników upodabnia się do tego z Golfa pierwszej generacji - oczywiście w miejscu obrotomierza pojawił się wskazówkowy miernik procentowego zagospodarowania potencjału auta, mamy stan naładowania akumulatora, deklarowany zasięg, informację o obowiązującym ograniczeniu prędkości, czy o działaniu systemów wsparcia kierowcy. Jako fan lat 80. i kultury synthwave nie mogłem w czasie jazdy korzystać z innego ustawienia niż to.

Inspirowana przeszłością nakładka pojawia się również na ekranie multimediów - tutaj część ekranu wydzielona jest do pokazywania systemowej nawigacji - obraz przypomina telewizor kineskopowy, a korzystając z radia mamy poziomą skalę częstotliwości przywodzącą na myśl dawne odbiorniki. Świetne rozwiązanie dla osób tęskniących za dawnymi czasami. Jest tylko jeden minus.

Nakładka nie łączy się z zewnętrznymi aplikacjami z mapami, co oznacza, że np. uruchamiając Mapy Google, obraz będzie "normalny" - taki jak zawsze w przypadku połączenia z telefonem za pośrednictwem Android Auto lub Apple CarPlay. Możemy przerzucić nawigację na ekran wskaźników, ale wtedy to na nim nie będziemy mogli widzieć nostalgicznej nakładki. Ostatecznie wolę "stare" zegary zamiast specjalnego wyglądu systemu multimediów.
Volkswagen ID. Polo ma 4,05 m długości i rozstaw osi na poziomie 2,59 m. Miejsca z tyłu jest zaskakująco dużo, jak na tego typu samochód. Oczywiście z racji, że auto wyposażone jest w napęd elektryczny, nie ma tunelu środkowego. W efekcie osoba siedząca na środku nie będzie miała problemu z ułożeniem nóg - innym problemem jest to, że troje dorosłych osób siedzących w drugim rzędzie ID. Polo będzie miało problem z przestrzenią na szerokość.

Jaki bagażnik ma Volkswagen ID. Polo?
Sporo miejsca wygospodarowano na bagażnik. Dzięki zastosowaniu nowej platformy MEB+, na której zbudowana jest także Skoda Epiq czy Cupra Raval. ID. Polo oferuje o 25 proc. większy bagażnik od tego ze spalinowego Polo. Zmieści się tu 441 litrów.
Haczyk tkwi tutaj jednak w podłodze. Ma dwa poziomy wysokości, a pod nią znajduje się jeszcze niemały schowek. By dosięgnąć do jego dna, trzeba jednak mocno się wyciągnąć. Po złożeniu oparć tylnej kanapy przestrzeń bagażowa powiększa się do 1240 litrów.

Jaki napęd ma Volkswagen ID. Polo?
Volkswagen ID. Polo dostępny jest w trzech wariantach napędu:
- 116 KM, 264 Nm, 10,6 s od 0 do 100 km/h, 160 km/h prędkości maksymalnej, akumulator o pojemności 37 kWh (LFP), zasięg w cyklu mieszanym do 323 km (według norm WLTP), moc ładowania prądem stałym 88 kW, ładowanie prądem DC od 10 do 80 proc. w ok. 23 minuty,
- 135 KM, 264 Nm, 9,5 s od 0 do 100 km/h, 160 km/h prędkości maksymalnej, akumulator o pojemności 37 kWh (LFP), zasięg w cyklu mieszanym do 331 km, moc ładowania prądem stałym 88 kW, ładowanie prądem DC od 10 do 80 proc. w ok. 23 minuty,
- 211 KM, 290 Nm, 7,1 s od 0 do 100 km/h, 160 km/h prędkości maksymalnej, akumulator o pojemności 52 kWh (NMC), zasięg w cyklu mieszanym do 454 km, moc ładowania prądem stałym 105 kW, ładowanie prądem DC od 10 do 80 proc. w ok. 24 minuty.

W odróżnieniu od dotychczasowych samochodów elektrycznych Volkswagena napęd w ID. Polo trafia na przednie, a nie na tylne koła. W topowej wersji zdecydowano się na zastosowanie innej chemii baterii z uwagi na wyższą gęstość energii i większy zasięg, jakie daje taki akumulator. Właśnie topowy wariant napędowy trafił w moje ręce.
Jak jeździ Volkswagen ID. Polo?
Volkswagen ID. Polo może być wyposażony w system wspomagania prowadzenia Connected Travel Assist. Producent deklaruje, że układ reaguje na sygnalizację świetlną (na podstawie przedniej kamery i danych z nawigacji) i zatrzymuje się na świetle czerwonym (i poinformuje nas, gdy zmieni się na zielone, ale sam nie ruszy), wykorzystuje dane z chmury i dostosowuje prędkość na danym odcinku do tej, z jaką poruszają się inne pojazdy, ale także może omijać np. duże dziury na drogach. Potrafi też "widzieć" nadchodzące ograniczenia prędkości znacznie wcześniej, niż w momencie minięcia znaku.
W praktyce działa to całkiem nieźle - samochód faktycznie "widzi", że dozwolona prędkość wkrótce się zmieni i zwalnia z odpowiednim wyprzedzeniem, płynniej. Nie jest to jednak jeszcze rozwiązanie idealne i układ miewa pewne wpadki - w czasie jazdy miałem sytuację, gdy na zakręcie samochód zamierzał przeciąć jezdnię i pojechać prosto. Innym razem dobrze obrał kierunek, ale jechał niebezpiecznie blisko pobocza.
W odróżnieniu od pozostałych samochodów elektrycznych niemieckiego producenta w ID. Polo zawieszenie nie jest tak sprężyste. Dzięki temu auto bardzo przyjemnie wybiera nierówności. Obecność akumulatora w podłodze sprawia natomiast, że nie jest rozlazłe. Bardzo sprawnie radzi sobie z zakrętami. Do tego dochodzi, jak to w Volkswagenie, dobrze zestrojony układ kierowniczy, który sprawia, że ID. Polo zwyczajnie prowadzi się bardzo przyjemnie.

Już w trybie Normal auto oferuje rozsądną dynamikę podróżowania. Dzięki 211 KM mamy niemały zapas mocy (jak na rozmiary auta) i przy mocniejszym wciśnięciu gazu samochód potrafi wcisnąć nasze plecy w fotele. W trybie Sport reakcja na gaz jest szybsza, choć ciągle trzeba pamiętać o możliwościach tego samochodu - zmienia on jednak także pracę układu kierowniczego, nieznacznie, ale pokonywanie zakrętów staje się jeszcze odrobinkę przyjemniejsze. Tryb Eco z kolei sprawia, że auto z dużym opóźnieniem reaguje na gaz - tak jakby pytało nas, czy faktycznie potrzebujemy zwiększyć prędkość.

Oszczędne gospodarowanie przyspieszeniem przekłada się jednak na zużycie energii. W czasie jazdy po Amsterdamie i okolicach (trasy obejmowały zarówno drogi lokalne, miejskie ulice, jak i trasy szybkiego ruchu) Volkswagen ID. Polo potrzebował ok. 12 kWh na 100 km. Dodajmy, że temperatura utrzymywała się w okolicach 20-24 stopni. Dla porównania średnie zużycie energii w tej wersji napędowej wynosi do 13,4 kWh/100 km.
Jakie wyposażenie ma Volkswagen ID. Polo?
Volkswagen ID. Polo obecnie dostępny jest w trzech wersjach wyposażenia. W standardowej, Trend, klienci mogą liczyć m.in. na:
- światła w technologii LED
- czujniki parkowania z tyłu
- jednostrefową klimatyzację automatyczną
- manualnie regulowane fotele przednie
- 17-calowe felgi stalowe
W wyższej odmianie, Life, można znaleźć np.
- łączność z telefonem za pośrednictwem Android Auto i Apple CarPlay
- regulowaną wysokość podłogi bagażnika
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- kamerę cofania
- adaptacyjny tempomat
- system asystenta głosowego IDA
- indukcyjną ładowarkę
W topowej odmianie, Style, samochód oferuje dodatkowo:
- reflektory IQ.Light LED Matrix
- podgrzewanie kierownicy
- dwustrefową klimatyzację automatyczną
- podgrzewanie przednich foteli
- 17-calowe felgi aluminiowe

Ile kosztuje Volkswagen ID. Polo?
W standardowej specyfikacji i z podstawowym napędem Volkswagen ID. Polo kosztuje 99 990 zł. Odmiana Life kosztuje 120 390 zł w przypadku wersji 135-konnej lub 147 190 za wariant o mocy 211 KM. W przypadku wyposażenia Style za środkową i najmocniejszą odmianę napędową zapłacimy kolejno 139 190 zł oraz 161 890 zł.
Volkswagen ID. Polo, jak wspomniałem, cieszy się obecnie popularnością znacznie przekraczającą założenia producenta. Niewątpliwie atutem jest tutaj atrakcyjna cena wersji bazowej, wygląd i nazwa dobrze kojarząca się ze spalinowymi samochodami niemieckiej marki. Po zakupie natomiast klienci docenią dobre prowadzenie, oszczędny napęd i praktyczność. Można wysunąć stwierdzenie, że Volkswagen znalazł sposób na drogie samochody elektryczne. I co ważne - wiele wskazuje na to, że jest to skuteczny sposób.



















