Renault Twingo E-Tech za mniej niż 20 tys. Oszczędne i pełne stylu
Nowe Renault Twingo to przemyślane auto miejskie, które przyciąga uwagę wyglądem, imponuje oszczędnością i praktycznością, a przy tym będzie kosztować poniżej 20 tys. euro. Jednocześnie to także sprawdzian, czy europejski przemysł motoryzacyjny nadal potrafi stworzyć przystępny cenowo samochód miejski, zanim producenci z Chin zrobią to na masową skalę. Pierwsze jazdy testowe udowodniły mi, że możemy spać spokojnie.

Spis treści:
- Elektryczne Renault Twingo nawiązuje do przeszłości
- Renault Twingo i miejsce w środku. Lepiej być niższym
- Wnętrze Renault Twingo wywołuje uśmiech
- Napęd elektryczny i zasięg nowego Renault Twingo
- Renault Twingo E-Tech. Komfort i prowadzenie
- Elektryczne Renault Twingo. Podsumowanie i ceny
Pierwsza generacja Renault Twingo była samochodem wyjątkowym. Przez 14 lat produkcji zdobyła ogromną popularność i na stałe zapisała się w historii motoryzacji. Nietypowa stylistyka sprawiała, że auto od razu wyróżniało się na ulicy, ale jego największy atut krył się we wnętrzu. Jak na tak niewielkie nadwozie, kabina oferowała zaskakująco dużo przestrzeni, a kolorowa aranżacja foteli oraz centralnie umieszczone wyświetlacze szczególnie trafiały w gusta młodszych kierowców.
Skala sukcesu sprzedażowego była imponująca - już w listopadzie 1993 roku po europejskich drogach jeździło 100 tys. egzemplarzy, a produkcję zakończono dopiero 28 czerwca 2007 roku w fabryce we francuskim Flins. Łącznie powstało aż 2 478 648 egzemplarzy pierwszego Twingo.

Elektryczne Renault Twingo nawiązuje do przeszłości
Nowe elektryczne Twingo E-Tech wyraźnie nawiązuje do swojego pierwowzoru. Samochód ponownie zyskał zaokrągloną i sympatyczną sylwetkę. Powróciły charakterystyczne detale, które zniknęły w drugiej i trzeciej generacji - przednie reflektory przecięte poziomą linią, czy trzy ozdobne wloty powietrza na masce. Renault postawiło na żywe kolory i liczne stylistyczne akcenty, dzięki którym auto nie ginie w tłumie. Podczas jazd testowych dało się zauważyć wiele pozytywnych reakcji przechodniów, co nie jest takie oczywiste w przypadku niewielkich aut miejskich.
Jednocześnie wyraźnie widać, że nowe Twingo nie próbuje na siłę kopiować przeszłości. Zachowuje ducha oryginału, ale w pełni korzysta z zalet współczesnych samochodów elektrycznych. Auto ma 3,79 m długości i 1,72 m szerokości, a dzięki maksymalnemu przesunięciu kół ku narożnikom nadwozia, udało się uzyskać rozstaw osi wynoszący 2,49 m. W praktyce przekłada się to na prawdziwie przestronne wnętrze.

Renault Twingo i miejsce w środku. Lepiej być niższym
Z przodu miejsca zdecydowanie nie brakuje - nawet wysokie osoby bez trudu znajdą wygodną pozycję za kierownicą, a pasażer po maksymalnym odsunięciu fotela może niemal całkowicie wyprostować nogi. Z tyłu sytuacja wygląda już mniej imponująco - formalnie zmieszczą się tam dwie dorosłe osoby, ale najlepiej, aby nie należały do szczególnie wysokich. Przy moim wzroście 190 cm brakowało zarówno przestrzeni na kolana, jak i miejsca nad głową. Pomocne okazuje się pięcioro drzwi, które ułatwiają wsiadanie i zajmowanie miejsca, choć tylne szyby można jedynie uchylać, a nie opuszczać w całości.
Bez wątpienia udanym rozwiązaniem są przesuwane tylne fotele. Podobnie jak w niedawno testowanym modelu Kia EV2, także tu, każde siedzenie można regulować niezależnie, co pozwala wygospodarować dodatkowe centymetry na nogi albo zwiększyć przestrzeń bagażową. Przy maksymalnie odsuniętych siedzeniach, bagażnik oferuje 360 litrów pojemności, a po ich przesunięciu do przodu - 260 litrów. Pod podłogą znalazł się dodatkowy schowek o pojemności 50 litrów.

Wnętrze Renault Twingo wywołuje uśmiech
Wnętrze Twingo od pierwszych chwil wywołuje uśmiech. Deska rozdzielcza ma walcowaty kształt i jest pełna drobnych detali ożywiających kabinę - pojawiają się dekoracyjne elementy w kolorze nadwozia, geometryczne wzory na dywanikach inspirowane tzw. alfabetem Twingo oraz utrzymana w podobnym stylu podsufitka. Nie zabrakło również nawiązań do pierwszej generacji, takich jak trzy duże pokrętła klimatyzacji umieszczone na środku kokpitu, czy charakterystyczny przycisk świateł awaryjnych zamknięty w przezroczystej kapsule.
Na środku znalazł się 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników oraz 10-calowy ekran multimedialny z systemem OpenR Link opartym na usługach Google, oferujący obsługę Android Auto i Apple CarPlay. Całość działa szybko i intuicyjnie, a kolorowe grafiki i animacje dobrze wpisują się w charakter auta. Słabszym punktem są materiały wykończeniowe - plastiki są twarde i sprawiają dość budżetowe wrażenie, choć trudno się temu dziwić, przy założeniu utrzymania atrakcyjnej ceny. Na szczęście jakość montażu stoi na bardzo dobrym poziomie, a podczas jazdy nic nie skrzypi, ani nie wydaje niepożądanych dźwięków.

Napęd elektryczny i zasięg nowego Renault Twingo
"Pod maską" elektrycznego Twingo pracuje silnik o mocy 60 kW (około 82 KM), napędzający przednie koła. Moment obrotowy wynosi 175 Nm, co pozwala bardzo sprawnie ruszać spod świateł - przyspieszenie do 50 km/h zajmuje zaledwie 3,85 sekundy. Do 100 km/h auto rozpędza się w 12,1 sekundy, ale w typowych miejskich warunkach ta wartość ma drugorzędne znaczenie. Prędkość maksymalna wynosi 130 km/h. Podczas jazd testowych po pagórkowatej Ibizie zużycie energii spadło poniżej 12 kWh/100 km, co robi naprawdę dobre wrażenie.
Renault zastosowało akumulator LFP, pozbawiony niklu i kobaltu, co czyni go tańszym i bardziej trwałym, choć o niższej gęstości energii. Jego pojemność została ograniczona do 27,5 kWh. Wykorzystanie architektury cell-to-pack pozwoliło dodatkowo obniżyć koszt baterii o około 20 proc. Standardowe ładowanie prądem zmiennym odbywa się z mocą do 6,6 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 100 proc. trwa około 4 godzin i 15 minut.

Opcjonalny pakiet Advanced Charge zwiększa moc AC do 11 kW i dodaje szybkie ładowanie DC o mocy 50 kW, pozwalające osiągnąć 80 proc. pojemności baterii w około 30 minut. Chociaż wartości te mogą wydawać się umiarkowane, elektryczne Twingo nie jest samochodem do bicia rekordów zasięgu czy osiągów, lecz racjonalnym miejskim elektrykiem.
Renault Twingo | E-Tech |
Długość | 3,79 m |
Szerokość | 1,72 m |
Rozstaw osi | 2,49 m |
Moc | 60 kW (ok. 82 KM) |
Moment obrotowy | 175 Nm |
Bateria | 27,5 kWh |
Przyspieszenie 0-100 km/h | 12,1 s |
Prędkość maksymalna | 130 km/h |
Teoretyczny zasięg | 263 km (WLTP) |
Cena podstawowa | ok. 85 000 zł |
Renault Twingo E-Tech. Komfort i prowadzenie
A to francuska nowość udowadnia także w trakcie jazdy. Krótkie zwisy nadwozia i niewielki promień skrętu sprawiają, że manewrowanie w wąskich, miejskich uliczkach staje się łatwe, a parkowanie jest w zasadzie wyłącznie formalnością. Także tryb jazdy One Pedal dodatkowo wspomaga jazdę w ruchu miejskim.
Jednocześnie samochód jest zaskakująco responsywny - kierowca szybko przyzwyczaja się do jego charakterystyki, a auto natychmiast reaguje na ruchy kierownicy, zachęcając do dynamicznej jazdy. Przy wadze około 1200 kg prowadzenie pozostaje lekkie i pewne, co ułatwia pokonywanie ciasnych zakrętów i łuków. Choć Twingo nie jest zestrojone sportowo, sposób jego prowadzenia niejednokrotnie potrafi wywołać uśmiech na twarzy kierowcy.

Zawieszenie jest sprężyste, lecz komfortowo zestrojone - skutecznie tłumi nierówności, nie generując nadmiernego hałasu, czy drgań. Nadwozie lekko przechyla się w zakrętach, ale nie zaburza poczucia stabilności. Wnętrze pozostaje dobrze wyciszone, a hałas od nawierzchni nie staje się uciążliwy nawet przy wyższych prędkościach.
Elektryczne Renault Twingo. Podsumowanie i ceny
Pierwsze testy nowego Renault Twingo pokazują, że europejska motoryzacja ma realną szansę rywalizować z coraz śmielej wkraczającą na Stary Kontynent konkurencją. Francuski model spełnia oczekiwania niemal w każdym względzie. Wyróżnia się atrakcyjnym designem, funkcjonalnością, przestronnym wnętrzem i przemyślanymi rozwiązaniami multimedialnymi.
Przy tym wszystkim zapowiada się na jedną z najbardziej przystępnych cenowo propozycji w segmencie miejskich samochodów elektrycznych. Choć oficjalny cennik dla Polski nie jest jeszcze znany, Renault zapowiada, że w Europie cena Twingo nie przekroczy 20 tys. euro, czyli orientacyjnie około 85 tys. zł. W tym segmencie konkurencję stanowią m.in. Hyundai Inster (97 900 zł) oraz BYD Dolphin Surf (97 700 zł). Dokładne porównanie oferty francuskiego elektryka z tymi modelami będzie możliwe dopiero po jego debiucie w Polsce.
Niestety, według informacji uzyskanych od polskich przedstawicieli marki, w naszym kraju może to nastąpić dopiero w przyszłym roku. Wcześniej elektryczne Twingo trafi jednak do sprzedaży w krajach zachodniej Europy.

















