Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+ porzucił mały silnik. Stał się słabszy, ale nie szkodzi
Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+ stanowi dowód na to, że niemiecki koncern słucha kierowców i zdaje sobie sprawę, że nie pragną oni mocy ponad wszystko. Nowa odmiana nie jest tak mocna jak oferowana dotychczas hybryda plug-in, ale ma sześciocylindrowy silnik. I funkcję driftu.

Spis treści:
- Jaki silnik ma Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+?
- Jak wygląda Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+?
- Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+ wewnątrz
- Jak jeździ Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+?
- Ile kosztuje Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+?
Mercedes-AMG GLC to jeden z wielu przykładów tego, jak producenci słynący ze sportowych bądź "usportowionych" samochodów muszą lawirować między oczekiwaniami klientów (by auto było coraz mocniejsze i szybsze) i sprostaniu prawnym wymogom (spełnianie coraz bardziej restrykcyjnych norm emisji spalin).
Jak skutecznie odpowiedzieć na te wymagania? Zdaniem jednych rozwiązaniem jest zmniejszenie silnika, a według innych - zaoferowanie hybrydy plug-in. W pierwszym przypadku silnik jest mniejszy, ale jego "niedomagania" mogą być widoczne. W drugim przypadku silnik jest mniejszy, więc będzie w stanie sprostać restrykcyjnym przepisom, a z drugiej braki w mocy jednostki zasilanej paliwem zostaną zatarte wsparciem napędu elektrycznego.
I tak w 2023 roku Mercedes zaprezentował GLC w wydaniu od AMG w dwóch wariantach:
- 43 z dwulitrowym czterocylindrowym motorem generującym 421 KM i 500 Nm
- 63 S E Performance: tutaj dwulitrowa jednostka generowała 476 KM, dzięki wsparciu napędu elektrycznego auto systemowo posiadało 680 KM i 1020 Nm
Owszem, jeśli chodzi o moc trudno było na coś narzekać. Wszak już w podstawowej odmianie 43 GLC AMG generowało nieco więcej mocy niż poprzednik z widlastą szóstką. Co więcej wprowadzanie hybryd plug-in celem poprawienia osiągów nie jest przecież stosowane wyłącznie przez Mercedesa. Nie da się jednak ukryć, że choćby brzmienie czterech cylindrów nigdy nie będzie takie jak w jednostkach o sześciu cylindrach. Wersje te też nie cieszyły się specjalnie popularnością wśród klientów o czym świadczy choćby fakt, że po niespełna trzech latach zniknęły z oferty.
Niemcy w końcu wsłuchali się w opinie klientów. GLC AMG znowu ma sześć cylindrów, choć teraz ułożonych wzdłużnie - mowa o odmianie 53 4MATIC+.
Jaki silnik ma Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+?
Trzylitrowa jednostka z podwójnym doładowaniem generuje 449 KM i 600 Nm (a po włączeniu działającej przez 10 sekund funkcji overboost nawet 640 Nm). Niemcy przeprojektowali jednostkę - pojawił się np. nowy układ dolotowy czy nowy intercooler. Modyfikacje mają skutkować lepszym dostarczaniem momentu obrotowego i lepszą reakcją. Oczywiście jednostka spalinowa wspomagana jest przez rozruszniko-alternator w ramach układu miękkiej hybrydy. 24-konny układ dysponuje momentem obrotowym na poziomie 205 Nm. Pozwala on na krótkotrwały zastrzyk mocy, ale też rekuperację.

Samochód rozpędza się od 0 do 100 km/h w 4,2 sekundy. Prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 250 km/h, ale opcjonalnie można ją zwiększyć do 270 km/h.

Jak wygląda Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+?
Z zewnątrz auto wyróżnia się specjalną osłoną chłodnicy, inaczej ukształtowanymi zderzakami, dwiema podwójnymi końcówkami wydechu, lotką na dachu (a w odmianie Coupe na klapie bagażnika) oraz licznymi detalami przypominającymi, że to odmiana AMG. Standardowo, w obu wersjach nadwozia, auto stoi na 19-calowych felgach. Opcjonalnie dostępne są jeszcze felgi 20- i 21-calowe. Za felgami natomiast w standardzie znajdziemy czarne zaciski z białymi napisami "AMG".

Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+ wewnątrz
Wewnątrz, względem zwykłego, spalinowego GLC znajdziemy wygodne fotele z elektryczną regulacją i pamięcią ustawień w pierwszym rzędzie. Oba są również podgrzewane. Dodatkowo mamy pełno czerwonych przeszyć i czerwone pasy bezpieczeństwa (bezpłatnie możemy z niej jednak także zrezygnować). Na kierownicy (która w standardzie wykończona jest skórą Nappa) znajdują się przyciski z małymi wyświetlaczami. Za ich pomocą możemy np. sterować trybami jazdy lub włączyć/wyłączyć ESP.

Egzemplarz, którym mieliśmy okazję jeździć wyróżniał się natomiast specjalnymi przednimi fotelami AMG Performance, złotymi przeszyciami czy wykończeniem z włókna węglowego.
Jak jeździ Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+?
Po uruchomieniu silnika odzywa się przyjemny dźwięk sześciu cylindrów. Co prawda dźwięk wzmacniany przez specjalne rezonatory znajdujące się w wydechu. Intensywność brzmienia zależy od wybranego programu jazdy. Mimo wszystko basowy pomruk rzędowej szóstki jest wciąż słyszalny i milszy dla ucha niż wówczas, gdy cylindrów było cztery.
Przy normalnej eksploatacji po mieście jedynie brzmienie silnika, przyciski na kierownicy i zaskakująco wygodne sportowe fotele będą przypominać o tym, że poruszamy się odmianą AMG. Auto zachowuje się delikatnie, sprawnie tłumi nierówności. To zasługa opracowanego przez specjalistów z Affalterbach adaptacyjnego zawieszenia AMG RIDE CONTROL. Zostało ono skonfigurowane na nowo, by oferować większą wszechstronność zarówno jeśli chodzi o dynamiczną jazdę, jak i komfort, gdy podróżujemy na długich dystansach. System reguluje tłumienie oddzielnie dla każdego koła. Ponadto charakterystykę jego pracy można wybrać korzystając z trzech trybów: Comfort, Sport i Sport+.

W czasie jazdy po nierównych miejskich ulicach auto zapewni nam odpowiedni komfort, a kiedy wyjedziemy już na równą autostradę/drogę szybkiego ruchu i wciśniemy mocniej gaz (oczywiście na tyle, na ile pozwala prawo) odczujemy, że pod naszą prawą nogą spoczywa zadowalająco dużo mocy. Auto wyrwie do przodu, momentalnie wciskając nas w fotel i to przy akompaniamencie pracujących sześciu cylindrów. Tutaj na pochwałę zasługuje także skrzynia AMG SPEEDSHIFT TCT o dziewięciu przełożeniach. Reaguje sprawnie i zmienia biegi bardzo szybko. Oczywiście, gdyby ktoś nie był zadowolony z jej pracy, może zmieniać biegi samodzielnie, za pomocą łopatek za kierownicą.

Do dyspozycji mamy pięć trybów jazdy: Slippery, Comfort, Sport, Sport+ i Individual. Opcjonalnie w pakiecie AMG DYNAMIC PLUS dostępny jest również program RACE. Z programami trybów jazdy zintegrowany jest również system AMG DYNAMICS, który wpływa na sterowanie ESP lub napędem na wszystkie koła. Na podstawie zachowania kierowcy i danych z czujników system "przewiduje pożądane reakcje samochodu". Są trzy poziomy ustawień: Basic, Advanced i Pro.
Skoro mowa o prowadzeniu to trzeba rozwinąć również temat napędu na cztery koła. Z reguły, przy jeździe z umiarkowaną prędkością samochód wprawiany jest w ruch za pomocą tylnych kół. Gdy potrzeba więcej mocy albo większej stabilności dołącza się również przednia oś.

O stabilność dba również standardowy system skrętnych tylnych kół. Wychylają się one maksymalnie o 2,5 stopnia. Do prędkości 100 km/h skręcają w kierunku przeciwnym do kół przednich natomiast powyżej - w tę samą stronę co przednie i wówczas odchylają się maksymalnie do 0,7 stopnia. W połączeniu z napędem na cztery koła i potężnym silnikiem mamy auto, które jest bardzo szybkie, a przy tym bardzo, jak na SUV-a stabilne i pewnie pokonuje nawet ostrzejsze zakręty.
Jeżeli jednak ktoś, zaznaczmy, na torze, chciałby, żeby jego samochód był mniej stabilny, bo chce "polatać bokiem", to w GLC AMG też ma taką możliwość. Po raz pierwszy w SUV-ie AMG zastosowano elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy tylnej osi z trybem Drift. Wówczas samochód zachowuje się jak typowe auto z napędem na tylne koła, w całym zakresie prędkości.
Ile kosztuje Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+?
Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+ jest już wyceniony w Polsce. Odmiana SUV kosztuje minimum 424 619 zł. Za wersję Coupe zapłacić trzeba 447 691 zł.
Dziś większość producentów stara się zwiększyć moc i osiągi samochodu właśnie poprzez stosowanie hybryd plug-in, często właśnie służących jako wsparcie dla stosunkowo niewielkich silników spalinowych (tak, wiem, że używanie słowa "niewielki" w kontekście do dwulitrowej jednostki może być trochę na wyrost, ale to dobrze oddaje, jak bardzo zmieniły nam się przez lata punkty odniesienia w tej kwestii). Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+, a właściwie zainteresowanie poprzednimi wydaniami GLC od AMG pokazują, że nie zawsze jest to rozwiązanie.
Wersja 53 faktycznie jest słabsza i wolniejsza od odmiany 63 S E Performance, ale tutaj mamy ten klimat bardziej klasycznej motoryzacji (choć wciąż z miękką hybrydą) - wciśnięcie gazu sprawia, że wzbudza się sześciocylindrowy silnik, a jej dźwięk już sam w sobie daje nam dodatkową przyjemność i sprawia, że odczuwamy satysfakcję z poruszania się tym autem.
Krok Niemców jasno pokazuje, że elektryfikacja to nie jest jedyna słuszna droga (choć tydzień wcześniej zaprezentowali przecież elektryczne GT 4-Door Coupe). Ciągle są i będą klienci, którzy będą chcieli pojeździć autem wyposażonym w silnik o więcej niż czterech cylindrach. I na szczęście ciągle taka opcja jest.














