Spis treści:
- Tego SUV-a trudno pomylić z innym samochodem
- Minimalistyczne wnętrze z ogromnym ekranem na środku
- W środku jest więcej miejsca, niż sugeruje sylwetka
- Mazda CX-6e ma tylko jedną wersję napędową
- Jak prowadzi się nowa elektryczna Mazda CX-6e?
- 484 km zasięgu i 24 minuty na szybkiej ładowarce
- Mazda CX-6e stawia na własny styl. Ceny i wyposażenie w Polsce
Nie będzie zaskoczeniem stwierdzenie, że Mazda nieco wolniej spogląda w kierunku elektryfikacji, niż część jej konkurentów. Podczas gdy inni producenci w ostatnich latach intensywnie rozbudowywali swoje gamy samochodów elektrycznych, japońska marka nadal w dużej mierze stawia na klasyczne jednostki napędowe, w tym silniki benzynowe i Diesla. Dość powiedzieć, że CX-6e jest dopiero trzecim, po Maździe 6e i MX-30, samochodem elektrycznym tej marki oferowanym w Polsce.
Nie jest przy tym tajemnicą, że technologia zastosowana w elektrycznej nowości nie pochodzi wyłącznie od Mazdy. Model powstał w ramach współpracy japońskiej marki z chińskim Changan Automobile i bazuje na architekturze EPA1, wykorzystywanej również przez Changan Deepal S07. Nie oznacza to jednak, że Mazda ograniczyła się wyłącznie do zmiany znaczków. Japońska marka miała istotny udział w opracowaniu samochodu, odpowiadając m.in. za dostosowanie jego charakterystyki prowadzenia i komfortu jazdy do europejskich oczekiwań. To również Mazda odpowiada za jego stylistykę.

Tego SUV-a trudno pomylić z innym samochodem
A przyznać trzeba, że wygląd gra tutaj pierwsze skrzypce. Już po pierwszym spojrzeniu widać, że Mazda nie próbowała stworzyć kolejnego generycznego SUV-a, jakich wiele na rynku. Nadwozie jest nisko poprowadzone, ma długi rozstaw osi i stosunkowo krótkie zwisy. Dzięki temu samochód bardziej przypomina duże, podniesione kombi niż klasycznego, pudełkowatego SUV-a. Długa maska, mocno pochylona przednia szyba i opadająca linia dachu sprawiają, że sylwetka wygląda dynamicznie.
Najciekawiej jest jednak z przodu. Zamiast klasycznej "osłony chłodnicy" mamy duży, zamknięty panel z logo Mazdy, otoczony świetlnym motywem przypominającym skrzydła. Dolna część zderzaka jest mocno wyprofilowana, a po bokach znajdują się pionowe szczeliny wentylacyjne. Co ważne, nie są to przypadkowe ozdoby doklejone do elektrycznego samochodu. Mazda od początku projektowała je jako część całego układu aerodynamicznego. Takie samo zadanie spełniają przetłoczenia na masce oraz kanały powietrzne umieszczone w osłonach słupków D.

Z tyłu CX-6e jest spokojniejsza niż z przodu. Wąskie lampy rozciągają się na boki nadwozia, a duża klapa bagażnika została pozbawiona zbędnych ozdobników. Nie znajdziemy tutaj ogromnych napisów, czy udawanych końcówek wydechu. Jednocześnie mocno pochylona tylna szyba i spojler umieszczony na końcu dachu podkreślają sportowy charakter sylwetki. Dopełniają je duże koła, mocno zaznaczone nadkola i gładkie powierzchnie boków.
Minimalistyczne wnętrze z ogromnym ekranem na środku
Wnętrze stanowi niejako uzupełnienie stylistyki zewnętrznej. Kabina została zaprojektowana spokojnie i minimalistycznie, a przy tym prezentuje się nad wyraz luksusowo. Wykończenie stoi na bardzo wysokim poziomie, a większość powierzchni wykończono materiałem Maztex. Deskę rozdzielczą w najwyższym wariancie wyposażenia uzupełnia podświetlana listwa biegnąca przez całą jej szerokość. Świetne wrażenie pozostawia też wszechobecna skóra Nappa. Nad głowami kierowców i pasażerów znajduje się duży dach panoramiczny.

Najbardziej rzucającym się w oczy elementem kabiny jest oczywiście ekran. Ma 26 cali i zajmuje dużą część deski rozdzielczej, rozciągając się od środkowej części kokpitu aż przed pasażera. Sam rozmiar robi wrażenie, ale ważniejsze jest to, jak Mazda go wykorzystała. Wyświetlacz można podzielić na dwie strefy, dzięki czemu kierowca i pasażer mogą korzystać z różnych informacji. Nie chodzi więc o to, żeby kierowca miał przed sobą gigantyczny telewizor, lecz żeby dużą powierzchnię ekranu można było wykorzystać w bardziej praktyczny sposób.
System multimedialny obsługuje bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto, a także sterowanie głosowe oraz sterowanie gestami. Kierowca ma dodatkowo do dyspozycji wyświetlacz head-up, więc podstawowe informacje, jak prędkość i wskazówki nawigacji, nie muszą być odczytywane z centralnego ekranu.

To istotne, bo w przypadku Mazdy CX-6e wspomniany centralny wyświetlacz, to w zasadzie jedyne źródło informacji o samochodzie i samej jeździe. Producent postawił na dość kontrowersyjne rozwiązanie i całkowicie zrezygnował z ekranu cyfrowych zegarów. Zamiast tego, przed kierownicą znalazły się dwa dodatkowe nawiewy. Nie mam wątpliwości, że sporej części kierowców może ten pomysł nie przypaść do gustu, mnie jednak szczególnie nie przeszkadzało to w prowadzeniu.
W środku jest więcej miejsca, niż sugeruje sylwetka
Na szczęście efektownie wyglądające nadwozie nie oznacza ograniczonej funkcjonalności. CX-6e ma 4,85 m długości, 1,93 m szerokości i 1,62 m wysokości. Rozstaw osi wynosi 2,9 m, dzięki czemu udało się wygospodarować odpowiednią przestrzeń dla kierowcy i pasażerów. Z przodu miejsca nie brakuje, a kierowca może zająć wygodną pozycję bez poczucia, że kabina jest nadmiernie zabudowana. Na szerokość również jest wystarczająco dużo miejsca. Pomagają w tym głęboko wyprofilowane boczki drzwi, które nie zabierają przestrzeni na wysokości łokci.

Oparcia przednich foteli zostały wyprofilowane tak, aby wygospodarować dodatkową przestrzeń dla osób siedzących z tyłu. Pod przednimi siedzeniami pozostaje dodatkowo 150 mm miejsca na stopy, więc można je swobodnie wsunąć pod fotele. Do tego tylna kanapa ma długie siedziska, zapewniające dobre podparcie ud, a płaska podłoga ułatwia znalezienie wygodnej pozycji również pasażerowi siedzącemu na środku. Bagażnik ma 468 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy jego pojemność zwiększa się do 1434 litrów. Z przodu znajduje się jeszcze 80-litrowy schowek, do którego można odłożyć choćby przewody do ładowania.
Mazda CX-6e ma tylko jedną wersję napędową
Mazda CX-6e wykorzystuje akumulator LFP o pojemności 78 kWh. Zasilany nim silnik znajduje się przy tylnej osi i rozwija 190 kW, czyli 258 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 290 Nm. Napęd trafia na tylne koła za pośrednictwem jednostopniowej przekładni.
Na papierze nie jest to konfiguracja nastawiona na osiąganie ekstremalnych osiągów. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 185 km/h. I dobrze, bo charakter tego samochodu jest inny. Moc jest wystarczająca, żeby sprawnie włączać się do ruchu czy wyprzedzać, ale CX-6e nie próbuje udawać elektrycznego auta sportowego. Tylny napęd ma przede wszystkim nadać samochodowi bardziej naturalne zachowanie podczas jazdy.
Mazda Mazda CX-6e | Dane techniczne |
|---|---|
Moc maksymalna | 190 kW (258 KM) przy 7000 obr./min |
Maksymalny moment obrotowy | 290 Nm przy 500-5000 obr./min |
Przyspieszenie 0–100 km/h | 7,9 s (koła 19") / 8,1 s (koła 21") |
Prędkość maksymalna | 185 km/h (ograniczona) |
Zasięg WLTP, cykl mieszany | 484 km (koła 19") / 468 km (koła 21") |
Pojemność akumulatora | 78 kWh |
Typ akumulatora | litowo-jonowy, litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP) |
Typ silnika | synchroniczny AC |
Długość całkowita | 4850 mm |
Szerokość całkowita (bez lusterek) | 1935 mm |
Wysokość całkowita | 1620 mm |
Pojemność bagażnika | 468 l |
Jak prowadzi się nowa elektryczna Mazda CX-6e?
Przy tym wszystkim Mazda CX-6e prowadzi się zaskakująco dobrze. Zawieszenie jest dość sztywne, ale nie oznacza to nadmiernych wstrząsów na nierównościach. Auto zachowuje przy tym odpowiednią kontrolę nad nadwoziem, a na zakrętach nie daje odczuć swojej masy. Podobne wrażenie pojawia się podczas przyspieszania - samochód sprawnie nabiera prędkości, nie sprawiając wrażenia ciężkiego, czy ociężałego. To o tyle istotne, że CX-6e waży aż 2130 kg.
Układ kierowniczy jest dość precyzyjny i pozwala sprawnie prowadzić pojazd po zakrętach. Wprawdzie miejscami czuć w nim "gumowy" charakter typowy dla konstrukcji wywodzących się z chińskiego rynku, ale w ogólnym rozrachunku nie można odmówić mu precyzji. Przy tym wszystkim CX-6e pozostaje stabilna i przewidywalna, a przy tym potrafi dać kierowcy więcej przyjemności z jazdy, niż można byłoby oczekiwać po dużym, ponad dwutonowym SUV-ie.

Do dyspozycji kierowcy oddano trzy tryby jazdy. Normalny jest ustawieniem najbardziej uniwersalnym. Reakcja na pedał przyspieszenia pozostaje płynna, a hamowanie regeneracyjne i opór kierownicy są ustawione pośrednio. W trybie Sport reakcja na gaz staje się szybsza, kierownica pracuje z większym oporem, a charakter samochodu robi się bardziej zdecydowany.
Najciekawszy jest jednak tryb Individual, ponieważ pozwala osobno ustawić poszczególne elementy. Przyspieszenie można ustawić na średnie albo mocne, rekuperacja ma cztery poziomy - niski, standardowy, średni i mocny - a wspomaganie kierownicy można przełączyć pomiędzy ustawieniem standardowym i sportowym.

484 km zasięgu i 24 minuty na szybkiej ładowarce
No dobrze, a jak wypada Mazda CX-6e w kwestiach ładowania? Japońska nowość może korzystać z ładowania prądem stałym z mocą do 200 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. ma zajmować 24 minuty. Przy ładowaniu prądem przemiennym pokładowa ładowarka obsługuje 11 kW i korzysta ze złącza Typ 2. Standardowym wyposażeniem jest również pompa ciepła, która ma poprawiać efektywność ogrzewania kabiny w chłodniejszych warunkach.
Zasięg zależy od wersji. Takumi z 19-calowymi kołami ma według WLTP przejechać do 484 km. W Takumi Plus, gdzie standardem są 21-calowe koła i cyfrowe lusterka zewnętrzne, wynik wynosi 468 km. Podczas pierwszych jazd testowych nowymi Mazdami pokonałem około 150 km, poruszając się w ruchu mieszanym - zarówno po autostradach, jak i drogach lokalnych. W tym czasie zużycie energii wyniosło około 17 kWh/100 km. To wstępny wynik, dlatego na faktyczne zużycie energii oraz rzeczywisty zasięg CX-6e trzeba poczekać do pełnych testów redakcyjnych.
Maksymalna masa holowanej przyczepy to 1500 kg. To ważne liczby, bo pokazują, że CX-6e nie jest samochodem zaprojektowanym wyłącznie z myślą o krótkich miejskich przejazdach.

Mazda CX-6e stawia na własny styl. Ceny i wyposażenie w Polsce
Warto przy tym spojrzeć na ceny i wyposażenie. Zgodnie z aktualnym cennikiem Mazda CX-6e jest dostępna w dwóch wersjach: Takumi, wycenionej na 206 100 zł, oraz Takumi Plus za 219 000 zł.
Niezależnie od wybranej odmiany otrzymujemy ten sam układ napędowy z akumulatorem o pojemności 78 kWh, silnikiem o mocy 258 KM i napędem na tylne koła. Już podstawowa wersja obejmuje m.in. 26-calowy ekran, wyświetlacz Head-Up, system audio z 23 głośnikami, kamery 360 stopni, pompę ciepła, bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto oraz rozbudowany zestaw systemów bezpieczeństwa. Wersja Takumi Plus dokłada m.in. 21-calowe koła, cyfrowe lusterka zewnętrzne oraz tapicerkę Maztex w biało-fioletowym kolorze.
CX-6e nie jest więc samochodem, który próbuje za wszelką cenę przekonać do siebie rekordowymi osiągami, czy najniższą ceną. Jego siła tkwi gdzie indziej - w bardzo udanym połączeniu wyglądu, przestronności, wyposażenia i całkiem przyjemnych właściwości jezdnych. Mazda pokazuje przy tym, że wykorzystanie chińskiej technologii nie musi oznaczać rezygnacji z własnego charakteru.















