Spis treści:
- Lotus wchodzi do Polski
- Jak wygląda Lotus Eletre?
- Lotus Eletre wewnątrz
- Jaki napęd ma Lotus Eletre?
- Jak jeździ Lotus Eletre?
- Ile kosztuje Lotus Eletre?
- Jakie samochody będzie sprzedawał Lotus w Polsce?
Lotus to firma, której raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. Marka, której korzenie sięgają 1948 r., ma na swoim koncie modele uważane powszechnie za ikony motoryzacji - w tym Elan czy Esprit. Team Lotus z kolei zdobył łącznie sześć tytułów Mistrza Świata Formuły 1 kierowców oraz siedem tytułów Mistrza Świata konstruktorów. Bez wątpienia Brytyjczycy znają się na sportowych osiągach i prowadzeniu.
Lotus wchodzi do Polski
Teraz Lotus, którego większość udziałów obecnie należy do chińskiego koncernu Geely (właściciela m.in. Volvo), oficjalnie rozpoczyna działalność w naszym kraju. Uznany brytyjski producent samochodów sportowych na swojego przedstawiciela wybrał Grupę Pietrzak. "Polska jest w tej chwili najdynamiczniej rozwijającym się rynkiem modeli sportowych w całej Europie zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym" - stwierdził Bogdan Pietrzak, założyciel i prezes zarządu Grupy Pietrzak.
Z kolei wiceprezes wykonawczy Lotus Cars Europe, Zhen Li, stwierdził, że Polska ma dla marki "wyjątkowe znaczenie". "Jako piąty co do wielkości rynek motoryzacyjny w Europie skupia coraz liczniejszą społeczność pełnych pasji kierowców, miłośników motoryzacji oraz klientów, którzy cenią innowacyjność, osiągi i wzornictwo" - zaznaczył Zhen Li.
Jak wygląda Lotus Eletre?
Przy okazji oficjalnej inauguracji działania warszawskiego salonu zorganizowane zostały krótkie jazdy testowe. Miałem okazję sprawdzić, jak radzi sobie na drodze pierwszy SUV w historii brytyjskiej marki - model Eletre. Z przodu stylistyka jest bardzo agresywna, jasno sugerująca, że możliwości auta są spore. Tył natomiast wygląda bardzo futurystycznie, jak gdybyśmy mieli do czynienia z autem koncepcyjnym.

Producent przyłożył dużą wagę do kwestii aerodynamiki. Zastosowano tutaj filozofię porowatości, zgodnie z którą przepływ powietrza strumieniowany jest zarówno wokół samochodu, jak też poprzez jego strukturę. Celem takich zabiegów jest maksymalizacja wydajności chłodzenia, stabilność i oczywiście opór aerodynamiczny.

Zastosowano również aktywne części nadwozia. Przykładowo przednia osłona inspirowana kwiatem lotosu otwiera się, by chłodzić podzespoły samochodu, a zamyka, by zmniejszyć opór powietrza. Z kolei wysuwany tylny spoiler w czasie hamowania generuje do 120 kg nacisku.
Lotus Eletre wewnątrz
Centralnym punktem wnętrza jest mający 15,1 cala wyświetlacz służący do sterowania zdecydowaną większością funkcji w samochodzie. Menu, choć rozbudowane, jest bardzo intuicyjne w obsłudze. Co ważne, układ obsługuje łączność z telefonem za pośrednictwem Android Auto i Apple CarPlay.

Mimo wszystko kilka fizycznych przełączników zostawiono poniżej, w tym dźwignię do wyboru kierunków ruchu. Podobne znajdziemy również na kierownicy i drzwiach. Skoro o tym mowa, to na drzwiach kierowcy znajduje się przycisk, którym wybieramy lusterko lewe lub prawe, a regulujemy je przełącznikiem na prawym ramieniu kierownicy.

Zarówno przed kierowcą, jak i pasażerem znajdują się bardzo cienkie wyświetlacze. Kierujący może jednak liczyć na wyświetlacz head-up, dzięki któremu nie musi odrywać wzroku od drogi.
W kwestii wyposażenia Lotus zwraca również uwagę np. na system audio brytyjskiego producenta KEF z 23 głośnikami, 30 czujników monitorujących otoczenie samochodu, ale też materiały wykończeniowe obejmujące włókno węglowe czy alcantarę.

Lotus Eletre ma 5,1 m długości i rozstaw osi na poziomie niewiele ponad 3 m. To oznacza, że również z tyłu pasażerowie nie będą narzekać na brak przestrzeni. Samochód może być dostępny z dwoma niezależnymi fotelami z tyłu (z elektryczną regulacją). Między nimi znajduje się konsola z kilkoma schowkami oraz ekranem pozwalającym np. na uruchomienie masażu.

Sporo miejsca wygospodarowano także na bagażnik. Mieści on 688 litrów. Dodatkowo podróżujący mogą jeszcze liczyć na 46-litrowy schowek pod maską.

Jaki napęd ma Lotus Eletre?
Niezależnie od wariantu Eletre wykorzystuje dwa silniki elektryczne umieszczone po jednym na każdej osi. Wersje o oznaczeniu 600 generują 603 KM i 710 Nm. Przyspieszają od 0 do 100 km/h w 4,5 s i mogą gnać z prędkością maksymalną 258 km/h.
Odmiany o oznaczeniu 900 oferują 905 KM i 985 Nm. Samochód katapultuje się do setki w 2,95 s (przy masie sięgającej nawet blisko 2,7 tony), a prędkość maksymalna wynosi 265 km/h.

W obu wariantach energia gromadzona jest w akumulatorze o pojemności 107 kWh netto. W wersjach 600 pozwala on na przejechanie do 600 km w cyklu mieszanym (według norm WLTP). Wersje 900 pozwalają na pokonanie do 490 km na jednym ładowaniu. Eletre obsługuje ładowanie prądem stałym z mocą do 350 kW. Uzupełnienie energii z 10 do 80 proc. zajmie ok. 20 minut. Auto przyjmuje też prąd, otwiera się w nowym oknie przemienny o mocy do 22 kW.

Jak jeździ Lotus Eletre?
Producent określa swoje auto mianem "Hiper-SUV" i po pierwszym spotkaniu z Eletre nie mam wątpliwości, dlaczego. Nawet w trybie nastawionym na jak najdłuższy zasięg każde wciśnięcie gazu wdusza nas w fotel, ale w ustawieniu najbardziej sportowym właściwie czujemy się jakbyśmy byli w wrzucani w oparcie. Przyspieszając mamy wrażenie, że ten samochód przeczy prawom fizyki, bo tak wielkie auto nie może być tak szybkie, drugą myślą jest, że za chwilę za samochodem zaczną tworzyć się ślady ognia, jak w kreskówkach. A to słabsza wersja, 600. Tym bardziej jestem ciekaw odmiany 900.

Jednak to nie tak, że Lotus postawił tylko na prędkość. Producent zadbał również o właściwości jezdne. Przykładowo znajdziemy tutaj aktywny stabilizator wykorzystujący 48-woltową instalację do generowania nawet 1,4 tys. Nm w celu niwelowania przechyłów, dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne czy adaptacyjne amortyzatory z podwójnym zaworem i czasem reakcji na poziomie 2 milisekund. Efekt jest taki, że niezależnie od prędkości Eletre niezwykle klei się do drogi i precyzyjnie pokonuje zakręty - można odnieść wrażenie, że jedziemy znacznie niższym autem. Kierowca niezwykle dobrze czuje, co dzieje się z kołami. Układ kierowniczy błyskawicznie reaguje na polecenia i auto momentalnie obiera wskazany kierunek.
Z drugiej strony jazda Lotusem Eletre wcale nie wiąże się z ryzykiem uszkodzenia kręgosłupa, bo auto jest tak twarde. Wręcz przeciwnie - samochód niezwykle dobrze wybiera wszelkie nierówności.
Skoro już o komforcie mowa to Eletre jest też świetnie wyciszonym autem. Nawet większe prędkości nie sprawiają, że szum powietrza staje się nie do wytrzymania. Co zaskakujące, model Lotusa mimo niemałych rozmiarów jest niezwykle zwrotny. Producent sam podkreśla, że jest on znacznie mniejszy i zwinniejszy niż mogłyby to sugerować jego gabaryty.
Ile kosztuje Lotus Eletre?
Ceny Lotusa Eletre w wariancie 600 zaczynają się od ok. 430 tys. zł. Wariant 900 to wydatek rzędu co najmniej ok. 611 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że Porsche Cayenne Electric w standardowej specyfikacji (maksymalnie 442 KM, 4,8 s do setki, zasięg 641 km) kosztuje minimum 446 tys. zł, Lotus może stanowić ciekawą alternatywę.

Jakie samochody będzie sprzedawał Lotus w Polsce?
Początkowo Lotus w Polsce obecny będzie w dwóch obiektach obejmujących również autoryzowane serwisy. Jeden funkcjonuje już w Warszawie. Planowo jeszcze przed końcem roku dołączyć ma salon w Katowicach. W obu dostępna będzie pełna gama modelowa. Obok wspomnianego już Eletre w skład oferty wchodzą:
Eletre X: odmiana wspomnianego SUV-a, korzystająca z hybrydy plug-in. Producent deklaruje, że przy zatankowanym zbiorniku i naładowanym akumulatorze auto przejedzie ponad 1,2 tys. km. Moc systemowa wynosi 952 KM i pozwala osiągnąć 100 km/h w 3,3 s.
Emira: klasyczny samochód sportowy z centralnie umieszczonym silnikiem, bez elektrycznego wsparcia. Dostępny z silnikami: dwulitrowym czterocylindrowym motorem oraz 3,5-litrowym V6. Niezależnie od wersji napęd trafia na tylną oś. W odmianie z V6 ciągle możliwe jest zamówienie specyfikacji z sześciobiegową skrzynią manualną.

Emeya: elektryczny czterodrzwiowy model, który w najmocniejszym wariancie 900 generuje do 918 KM i rozpędza się do 100 km/h w 2,78 s. Dostępna będzie też wersja słabsza - 600.

Evija: najmocniejszy samochód drogowy w historii marki. Wyposażony jest w cztery silniki elektryczne o łącznej mocy 2039 KM













