Spis treści:
- Jak zmienił się Jeep Avenger po liftingu?
- Jeep Avenger po liftingu wewnątrz
- Jakie napędy ma Jeep Avenger po liftingu?
- Jak jeździ Jeep Avenger e-Hybrid?
- Jak Jeep Avenger 4xe jeździ w terenie?
- Ile kosztuje Jeep Avenger po liftingu?
Jeep Avenger to najmniejsze auto w gamie amerykańskiej marki i zarazem jej najpopularniejszy model w Europie. Na produkowany w Polsce, dokładniej w Tychach, samochód od momentu jego debiutu złożono ponad 270 tys. zamówień. Jeep podkreśla, że Avenger jest obecnie najlepiej sprzedającym się SUV-em we Włoszech i "jednym z wiodących modeli w segmencie B-SUV w Europie".
Jak zmienił się Jeep Avenger po liftingu?
Po czterech latach od oficjalnej premiery swojego bestsellera marka zdecydowała się go odświeżyć. Przede wszystkim zmodernizowany Avenger wyróżnia się kultowym siedmioszczelinowym grillem w odświeżonej interpretacji. Teraz ma on fomę znaną z Compassa i opcjonalnie może być podświetlany.
Przeprojektowano również zderzaki - w przypadku tego przedniego umożliwiło to wprowadzenie kamery, dzięki czemu Avenger może być teraz wyposażony w system kamer 360 stopni. Nowością są również, także opcjonalne, reflektory matrycowe - system automatycznie dostosowuje wiązkę światła do warunków ruchu i prędkości.

Oprócz tego pojawiły się nowe 17- i 18-calowe felgi. Zmieniono nawet dekielki - teraz znajdziemy na nich wizerunek Jeepa Willysa. Nowością z zewnątrz są także nowe kolory - Bamboo (odcień przywodzący na myśl Compassa) oraz Forest.

Pewnymi modyfikacjami stylistycznymi wyróżnia się również wariant 4xe. Tutaj pojawiły się czerwone akcenty - pionowe detale na przednim zderzaku oraz zaczep holowniczy z tyłu.

Jeep Avenger po liftingu wewnątrz
Avenger po modernizacji doczekał się również odświeżonego wnętrza. Niezmiennie mamy tutaj 7-calowy wyświetlacz wskaźników i 10,25-calowy ekran multimediów czy panel przycisków, z poziomu którego sterujemy kierunkami ruchu.
Postawiono przede wszystkim na poprawienie jakości wykończenia. Panele drzwi wykonano z miękkich materiałów, dolną część deski rozdzielczej wzbogacono z kolei o miękką, tapicerowaną wstawkę. W wyższych wersjach wyposażenia pojawiła się też tkaninowo-winylowa tapicerka.

Pierwszym na co zwrócimy jednak uwagę, jest nowy przełącznik trybów jazdy - podobnie jak grill został zaczerpnięty z Compassa. Przykuwa wzrok samym kolorem - jest czerwony. Dodatkowo sama dźwignia została pokryta gumą, by obsługa była łatwa i intuicyjna.

Wewnątrz wersji 4xe natomiast pojawiły się nowe siedzenia, podobnie jak przed modernizacją pokryte wodoodpornym materiałem. Jeep wprowadził również zielone elementy wykończenia.
Premiera zmodernizowanego Jeepa Avengera przypada na rok, kiedy Jeep obchodzi 85-lecie swojego istnienia. W związku z tym wprowadzono specjalną wersję tego modelu - 85th Anniversary. Wyróżnia się ona specjalnymi emblematami na nadkolach oraz złotym wykończeniem zderzaków i felg. Wewnątrz znajdziemy fotele z motywem szkockiej kraty i logotypem "85th Anniversary". Nie brakuje też złotych przeszyć na siedzeniach i desce rozdzielczej.

Decydując się na jubileuszową wersję połączoną z napędem 4xe dodatkowo możemy liczyć na specjalną naklejkę na masce z motywem wspomnianej już szkockiej kraty i napisem "85 Years of Adventure".

Jakie napędy ma Jeep Avenger po liftingu?
Nie zmieniło się nic, jeśli chodzi o wybór wersji napędowych. W dalszej części klienci mogą zdecydować się na następujące warianty:
- elektryczny: 156 KM, 260 Nm, 51 kWh pojemności akumulatora netto, zasięg do 400 km, maksymalna moc ładowania prądem stałym - 100 kW, czas ładowania prądem stałym z 10 do 80 proc. - 30 minut, czas 0-100 km/h - 9 sekund, prędkość maksymalna 150 km/h, napęd na przód, po modernizacji wariant elektryczny został wyposażony w możliwość ładowania dwukierunkowego
- e-Hybrid: systemowo 110 KM i 205 Nm, trzycylindrowy silnik o pojemności 1,2 l generujący 100 Km i 28-konna jednostka elektryczna, dwusprzęgłowa sześciobiegowa skrzynia automatyczna czas 0-100 km/h - 10,4 s, prędkość maksymalna 184 km/h, napęd na przednie koła
- 4xe Hybrid eAWD: systemowo 145 KM i 230 Nm, trzycylindrowy silnik o pojemności 1,2 l generujący 136 KM i po jednej 28-konnej jednostce elektrycznej z przodu i z tyłu, dwusprzęgłowa sześciobiegowa skrzynia automatyczna, czas 0-100 km/h - 9,5 s, prędkość maksymalna 194 km/h, dołączany napęd na cztery koła
- Turbo 100: 100 KM i 205 Nm, trzycylindrowy silnik o pojemności 1,2 l generujący 100 KM, sześciobiegowa skrzynia manualna, czas 0-100 km/h - 10,6 s, prędkość maksymalna 184 km/h, napęd na przednie koła
W przypadku tego ostatniego silnika nie mamy już do czynienia z niesławną jednostką Puretech, słynącą z wadliwych pasków rozrządu pracujących w kąpieli olejowej. Jest to silnik znacząco zmodernizowany, w którym nowych jest aż 70 proc. części, m.in. zastosowano nową turbosprężarkę czy blok silnika. Najważniejsze jest jednak to, że w zamiast paska w kąpieli olejowej zastosowano łańcuch rozrządu.
Jeep podkreśla, że w czasie prac rozwojowych zmodernizowany silnik przeszedł testy wytrzymałościowe spędzając ponad 30 tys. godzin na stanowiskach testowych.

Jak jeździ Jeep Avenger e-Hybrid?
Jazdy testowe zmodernizowanym Jeepem Avengerem odbywały się w okolicach Frankfurtu nad Menem w Niemczech. Pierwszą wersją, którą mieliśmy okazję jeździć, był Avenger w wariancie e-Hybrid.
Stosunkowo niewielka moc silnika elektrycznego i pojemność akumulatora sprawiają, że na drogach krajowych czy autostradach Avenger korzysta z możliwości jazdy na prądzie tylko do utrzymywania prędkości. W mieście sytuacja wygląda jednak inaczej i układ elektryczny dochodzi do głosu zaskakująco często.
Podróżując po niemieckich miejscowościach, gdzie prędkość maksymalna często jest ograniczona do 30 km/h, na prądzie można przejechać całkiem sporo (producent deklaruje, że nie przekraczając tej prędkości w trybie elektrycznym samochód przejedzie do 1 km). Układ ten sprawdza się również w czasie stania w korku, kiedy Avenger właściwie pozostaje w trybie zeroemisyjnym.

Wymiernie przekłada się to na zużycie paliwa. Producent deklaruje, że średnio Avenger z napędem hybrydowym ma zużywać 4,9-5 l/100 km. Przy niespiesznej jeździe po niemieckich miejscowościach średnie zapotrzebowanie na paliwo udało się "zbić" do 3,7 l/100 km. Ostatecznie, wliczając w to również podróżowanie drogami poza terenem zabudowanym, auto deklarowało zużycie na poziomie 6,3 l/100 km.

Co ważne, podobnie jak przed modernizacją, układ pracuje bardzo płynnie i niemal nie zauważamy, kiedy samochód przełącza się między napędami. Kiedy do głosu dojdzie już ten spalinowy, zauważymy, że, jak na jednostkę trzycylindrową, pracuje całkiem przyjemnie, bez terkotania. Gładko działa także skrzynia automatyczna.
Dodatkowo Avenger e-Hybrid, mimo że nie jest dużym autem, oferuje całkiem niezły komfort podróżowania. Samochód dobrze wybiera nierówności, a przy tym jest wystarczająco sztywny, by bez przesadnych przechyłów pokonywać zakręty. Nie należy co prawda do najszybszych samochodów, ale z układem hybrydowym, jako pojazd służący głównie do poruszania się po mieście, sprawdzi się doskonale.
Jak Jeep Avenger 4xe jeździ w terenie?
Z racji, że Jeep to marka, która słynie ze swoich zdolności terenowych, zabrano nas również w teren. Tam mieliśmy okazję sprawdzić możliwości Avengera w wariancie 4xe. Względem innych odmian modelu ta wyróżnia się przede wszystkim dodatkowym silnikiem elektrycznym na tylnej osi - wykorzystuje on energię przekazaną przez jednostkę elekryczną znajdującą się z przodu.
Sama praca napędu różni się od trybu jazdy. W Auto samochód głównie porusza się na przednim napędzie, ale w razie potrzeby dołącza również tylny silnik elektryczny - powyżej prędkości 90 km/h auto porusza się tylko korzystając z silników na przedniej osi.
W trybach Sand&Mud oraz Snow samochód do prędkości 30 km/h korzysta z napędu na cztery koła, w przedziale 30-90 km/h to głównie auto z FWD, choć w razie potrzeby dołączana jest tylna oś, a powyżej 90 km/h korzysta tylko z napędu na przód. W trybie Sport natomiast układ jest nastawiony na jak najszybsze przekazywanie mocy na koła. Wówczas stały napęd AWD dostępny jest do 40 km/h. Powyżej tej prędkości auto porusza się wyłącznie wykorzystując do tego silniki znajdujące się z przodu.
By wykorzystać pełnię możliwości terenowych Avengera 4xe uruchomiłem tryb jazdy Sand&Mud. Dzięki stałemu napędowi na cztery koła i obecności silnika elektrycznego zarówno z przodu, jak i z tyłu, samochód jest zrywny przy ruszaniu i niezależnie od nawierzchni zapewnia odpowiednią przyczepność. Do tego bardzo sprawnie rotuje pracą wszystkich trzech silników.
Avenger 4xe dziarsko radził sobie z różnego rodzaju przechyłami, spadkami i wzniesieniami. Silnik spalinowy nie dostaje zadyszki w czasie jazdy pod górę. Z kolei jadąc nieco szybciej po szutrowej drodze w tumanach kurzu Avenger prowadził się bardzo pewnie - oczywiście to nie auto terenowe czy rajdowe, ale jak na "uterenowionego" SUV-a segmentu B radzi sobie zaskakująco dobrze.

Avenger dzielnie wywiązywał się z postawionego przed nim zadania, ale przełożyło się to na konsumpcję paliwa - średnie spalanie wyniosło 10,9 l/100 km. Deklarowane przez producenta zużycie w tej wersji napędowej to 5,4 l/100 km.
Oczywiście ktoś, kto kupuje Avengera 4xe raczej mimo wszystko nie ma zamiaru jeździć nim głównie w terenie i traktuje go przede wszystkim jako auto miejskie oferujące możliwość jazdy poza asfaltem. W takich okolicznościach model ten zdecydowanie zapewni oszczędność paliwa, ale i w razie potrzeby poradzi sobie również w terenie.
Ile kosztuje Jeep Avenger po liftingu?
Ceny Jeepa Avengera po modernizacji zaczynają się od 113 150 zł za wersję benzynową w podstawowej odmianie wyposażenia. Obecnie jednak tę odmianę, w ramach promocji, można dostać nawet za 89 500 zł. Podkreślono jednak, że rabat w wysokości 23 650 zł brutto dotyczy samochodów z roku produkcji 2026.
Wariant e-Hybrid to koszt 123 100 zł, a odmiana 4xe - co najmniej 146 400 zł. Najdroższa jest odmiana elektryczna - na jej zakup potencjalny nabywca musi przygotować 169 900 zł.

Lifting Jeepa Avengera na pierwszy rzut oka nie zmienił wiele, ale w rzeczywistości ma spore znaczenie, ponieważ poprawił rzeczy, na które nabywcy tego modelu mogli narzekać. Teraz, dzięki większemu zakresowi systemów wsparcia kierowcy (dzięki systemowi kamer 360 stopni), materiałom, które podnoszą nieco komfort wewnątrz i poprawionemu silnikowi o dość dyskusyjnej renomie europejski bestseller amerykańskiej marki bez wątpienia zyskał na atrakcyjności.


















