Dacia stworzyła samochód marzeń Polaka. Prawie zjadły mi go owce
Dacia odświeżyła właśnie paletę napędów popularnych modeli Duster i Bigster. W cennikach pojawiła się np. odmiana hybrid-G 150 4x4. To jedyne na świecie połączenie hybrydy, automatycznej skrzyni biegów i fabrycznej instalacji gazowej. Jej możliwości sprawdziliśmy m.in. na słynnej trasie Transfogaraskiej. Jakie jeszcze nowości czekają na klientów w cennikach Dacii?

W skrócie
- Dacia wprowadziła do modeli Duster i Bigster nowy układ napędowy hybrid G 150 4x4, który łączy miękką hybrydę 1,2 l, automatyczną skrzynię biegów oraz fabryczną instalację LPG.
- Kolejną nowością w gamie Dustera jest klasyczna hybryda hybrid 155 z czterocylindrowym silnikiem 1,8 l o mocy 109 KM i napędem na przednią oś, której ceny zaczynają się od 112 100 zł.
- W bazowych wersjach Dustera wycofano silnik 1,0 l o mocy 100 KM i zastąpiono go trzycylindrową, turbodoładowaną jednostką ECO-G 120 o mocy 120 KM, dostępną od 82 000 zł.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowy układ napędowy zdaje się wręcz stworzony z myślą o polskich nabywcach. Dzięki dwóm zbiornikom paliwa - mieszczących po 50 l benzyny i LPG - jedna wizyta na stacji benzynowej pozwala pokonać dystans do nawet 1500 km. W dodatku to jedyne na świecie połączenie - uwielbianej przez polskich kierowców - fabrycznej instalacji gazowej, hybrydy, napędu na cztery koła i automatycznej skrzyni biegów. Przyznacie, że brzmi to jak przepis na hit sprzedaży nad Wisłą. Co warto o nim wiedzieć?

Hybrid-G 150 4x4 ma ciekawą i nietypową jak na hybrydę budowę. Głównym źródłem napędu jest trzycylindrowy, turbodoładowany silnik 1,2 l wspierany elektrycznym alternatoro-rozrusznikiem pracującym pod napięciem 48 woltów. Sama jednostka spalinowa osiąga moc 140 KM. Słowo "hybrid" znajduje jednak pełne uzasadnienie. Na tylnej osi zastosowano bowiem dodatkowy, generujący 31 KM i 87 Nm, elektryczny silnik trakcyjny. Ten czerpie energię z akumulatora trakcyjnego o pojemności 0,84 kWh. Systemowa moc napedu to 150 KM.
Ile pali Dacia Duster Hybrid G 150 4x4?
Zmyślnie zaprojektowano też układ przeniesienia napędu. W odmianie hybrid-G 150 4x4 benzynowe 1,2 l standardowo łączone jest z automatyczną, sześciostopniową przekładnią dwusprzęgłową, którą kierowca - bez żadnej dopłaty - sterować może również łopatkami przy kierownicy. Na tym jednak nie koniec, bo własną przekładnią dysponuje też elektryczny silnik trakcyjny. Ta ma dwa przełożenia i możliwość wysprzęglania, dzięki czemu, elektryk potrafi samodzielnie napędzać Dustera lub Bigstera z prędkościami do nawet 140 km/h.
Połączenie silnika elektrycznego na tylnej osi i turbodoładowanego 1,2 l daje całkiem rozsądne osiągi. Bez względu na to, czy jedziemy właśnie Dusterem czy jego większym bratem - Bigsterem - w takiej specyfikacji auta przyspieszają do do 100 km/h w 10,4 s i rozpędzają się do prędkości maksymalnej 180 km/h. Średnie zużycie paliwa waha się między 6,5 a 7,5 l LPG na 100 km. Na benzynie od tych wyników śmiało odjąć można przynajmniej litr.
Jak jeździ Dacia z napędem hybrid G 150 4x4?
Możliwości nowego układu napędowego sprawdzaliśmy na malowniczych drogach Rumunii, w tym na słynnej trasie Transfogarskiej. Przyznam, że nie był to mój pierwszy kontakt z nowym napędem, bo wcześniej - jeszcze w lutym, zanim wersja Hybrid G-150 4x4 pojawiła się w cennikach - miałem już okazję testować go m.in. we Francji.

Od tego czasu zmieniło się sporo, a Dacia odrobiła pracę domową. Z pierwszych jazd pamiętam m.in. delikatne poszarpywania wynikające zapewne z konieczności zgrania ze sobą pracy dwóch niezależnych silników i przekładni. Podobnych wrażeń nie doświadczyłem już w Rumunii. W samochodach produkcyjnych (jeździłem zarówno Dusterem, jak i Bigsterem) układ pracował już dużo płynniej i sprawiał wrażenie dużo dojrzalszego. Pozostała jedynie nieco ospała reakcja na kick-down. W takim przypadku bardzo przydają się - oferowane w standardzie - łopatki do zmiany biegów, dzięki którym można szybciej wymusić na układzie napędowym załączenie odpowiedniego przełożenia. Łopatki zdecydowanie sprawdziły się też w górach.
Dacią Duster w Transfogarasy. 4x4 to nie chwyt marketingowy
Przedstawiciele Dacii chcieli przekonać dziennikarzy do zalet nowego napędu organizując jazdy testowe w taki sposób, by zahaczały one o słynną trasę Transfogaraską. To oczywiście chwyt marketingowy, bo samą trasę spokojnie przejechać można zwykłym samochodem osobowym.
Słynny odcinek drogi krajowej DN7C, przebiegającej w szczycie na wysokości ponad 2 tys. metrów, liczy nieco ponad 90 km i zapewnia niezapomniane wrażenia wizualne. Przebiegający przez góry Fogaraskie szlak obfituje w ciasne zakręty, malownicze przełęcze i atrakcje turystyczne pokroju przechadzających się drogą niedźwiedzi. Uprzedzając pytania - nie, nie są oswojone, a próby ich karmienia grożą mandatem (nawet 25 tys. zł).

Przy okazji - jeśli planujecie wycieczkę w te rejony nie sugerujcie się informacjami z Wikipedii. Oficjalnie trasa otwierana jest z początkiem lipca, ale często można przejechać nią już od połowy czerwca. Termin jej rzeczywistego uruchomienia wyznacza aura. Wszystko zależy od tego, kiedy drogowcy zdążą uporać się z zalegającym w wyższych partiach Fogarasów śniegiem i naprawą uszkodzonej przez mróz i kamienie nawierzchni.

W przypadku SUV-ów nietypowa architektura hybrydy Dacii - z osobnym silnikiem elektrycznym napędzającym tylną oś - ujawniła szereg zalet. Największa z nich to zaskakująca dzielność terenowa samochodów z napędem hybrid-G 150 4x4. Mimo stosunkowo niewielkiej mocy 31 KM, 87 Nm silnika elektrycznego w połączeniu z dwustopniową przekładnią gwarantuje odczucia zbliżone do tych, jakie znamy z klasycznych "dorosłych" terenówek. Kierowca ma wrażenie zaskakującej lekkości, z jaką samochód wspina się po kamieniach czy wygrzebuje z błota - zupełnie tak, jakby w układzie napędowym pracował prawdziwy reduktor, a pod maską duży silnik Diesla.

Jeśli rozważacie zakup Dacii z nowym układem napędowym warto wiedzieć, że ten zapewnia również świetne właściwości "pociągowe". Auta w takiej konfiguracji mogą ciągnąć przyczepy o masie nawet 1500 kg. To gigantyczna zaleta w porównaniu chociażby. z chińską konkurencją.
Ceny Dustera z napędem hybrid-G 150 4x4 startują dziś od kwoty 119 900 zł (oferowany od wersji expression).
Nie chcesz 4x4 i LPG? Pomyśl nad hybrydą 1,8 l. Ma cztery cylindry i mało co pali
Hybryda z gazem i napędem na obie osie to tylko jedna z cennikowych nowości Dacii. W Dusterze znajdziemy teraz np. - zaadaptowaną z Bigstera - klasyczną hybrydę o nazwie hybrid 155. To propozycja dla gazosceptyków i zwolenników klasycznych atmosferycznych silników o parzystej liczbie cylindrów.
Zespół składa się z czterocylindrowego wolnossącego silnika benzynowego o pojemności 1,8 generującego skromne 109 KM. Ten wspomagany jest jednak elektrycznym silnikiem trakcyjnym o mocy 50 KM zabudowanym w automatycznej skrzyni biegów i wysokonapięciowym (48 voltów) i alternatoro-rozrusznikiem. Sama przekładnia - określana przez twórców mianem Multimode - posiada cztery przełożenia dla silnika spalinowego i dwa obsługujące silnik elektryczny, które pracować mogą w wielu konfiguracjach. W układzie nie znajdziemy np. klasycznego sprzęgła, a napęd przenoszony jest zawsze na koła przedniej osi. Systemowa moc układu naoędowego to 155 KM.
Osiągi Dustera w wersji hybrid 155 są zbliżone do odmiany hybrid-G 150 4x4. Auto przyspiesza do 100 km/h w 9,7 s i osiąga prędkość maksymalną 180 km.
Jego największą zaletą jest bardzo rozsądne obchodzenie się z paliwem. Dzięki akumulatorowi trakcyjnemu o pojemności 1,4 kWh aż 80 proc. jazd na krótkich dystansach (np. w mieście) odbywa się w trybie czysto elektrycznym. Efektem jest skrajnie niski apetyt na benzynę - zupełnie realne jest w tym przypadku osiągnięcie wyników na poziomie poniżej 5 l/100 km.
Jeśli więc nie potrzebujecie napędu 4x4 i nie lubicie LPG, ale cenicie sobie wygodę automatu, ciszę elektryka w jeździe miejskiej i ekstremalnie niskie zużycie paliwa - odmiana hybrid 155 wydaje się stworzona właśnie dla was. To również jedna z ostatnich szans na zakup auta z "dorosłym" czterocylindrowym silnikiem. Klasyczny "wybór na lata" - prosta konstrukcyjnie jednostka, która dzięki elektrycznemu wspomaganiu powinna cechować się ponadprzeciętną trwałością.
Tak skonfigurowanego Dustera wyceniono na co najmniej 112 100 zł (napęd jest dostępny od odmiany expression).
Trzy cylindry i fabryczne LPG. Bazowy Duster dostał 20 KM ekstra
Zmiany dotknęły też bazowe odmiany napędowe. Obie bazują teraz na trzycylindrowym, doładowanym silniku 1,2 l. Oznacza to, że z oferty zniknął oferowany wcześniej trzycylindrowy motor o pojemności 1,0 l generujący 100 KM. Zamiast niego ofertę jednostek napędowych Dustera otwiera dziś turbodoładowany 1,2 l o mocy 120 KM i maksymalnym momencie obrotowym 200 Nm. W takiej konfiguracji napęd zawsze przenoszony jest na przednie koła za pośrednictwem ręcznej, sześciostopniowej skrzyni biegów.
Zastrzyk dodatkowych 20 KM wyszedł Dusterowi na plus. W bazowej odmianie auto przyspiesza do 100 km/h w rozsądne 11 sekund i osiąga 180 km/h. W zależności od temperamentu kierowcy apetyt na LPG waha się od 7,5 do około 11 l.
Ceny Dustera w bazowej konfiguracji (essential) z nową jednostką ECO-G 120 zaczynają się od 82 tys. zł.

W ofercie pojawia się też odmiana Duster mild hybrid 140 (KM) skierowana do nabywców, którzy nie chcą korzystać z zalet fabrycznej instalacji gazowej. To stosunkowo prosta konstrukcja, która łączy trzycylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy pracujący w cyklu Millera z systemem "miękkiej hybrydy". Oznacza to alternatoro-rozrusznik pracujący pod napięciem 48 V. Napęd zawsze przenoszony jest na koła przedniej osi za pośrednictwem ręcznej, sześciostopniowej przekładni.
Elektryk wspomaga silnik spalinowy w czasie ruszania z miejsca czy przyspieszania i pozwala oszczędzać paliwo. Przy odrobinie wprawy w normalnej eksploatacji Duster w takiej odmianie zużywa między 6,5 a 7 l benzyny na 100 km.
W takiej konfiguracji (wersja expression) za Dustera zapłacić trzeba w Polsce co najmniej 90 tys. zł.








