Toyota Corolla GR Sport jest mało sportowa, ale pali w mieście 3,9 l/100 km
Toyota Corolla to najchętniej kupowany nowy samochód w Polsce, ale raczej trudno o sytuację, w której ktoś decyduje się na ten model nie z rozsądku, ale powodowany emocjami. Czy to jednak znaczy, że żadnych emocji w Corolli nie znajdziemy? Postanowiłem to sprawdzić, testując najmocniejszą odmianę silnikową w (wizualnie) usportowionej wersji GR Sport.

Spis treści:
- Czym wyróżnia się nadwozie Toyoty Corolli GR Sport?
- Wnętrze Corolli TS Kombi jest całkiem przestronne - szczególnie bagażnik
- Zużycie paliwa to największa, choć nie jedyna zaleta hybrydowego napędu Corolli
- Toyota Corolla - cena i konkurenci
Czym wyróżnia się nadwozie Toyoty Corolli GR Sport?
Aktualna generacja Corolli obecna jest na rynku od 2019 roku, więc nietrudno spotkać ją na ulicy. Szczególnie, że od dawna znajduje się na szczycie rankingów sprzedaży w Polsce (tylko do końca maja tego roku na nasze drogi wyjechało ponad 10 tys. egzemplarzy Corolli), więc nic dziwnego, że auto zdążyło się już opatrzeć. Mimo tego bardzo wyrazista stylistyka Corolli (subtelnie tylko zretuszowana przy okazji modernizacji w 2022 roku) również dzisiaj nieźle się prezentuje.
Jeszcze ciekawiej powinna się prezentować testowana odmiana GR Sport, mająca wizualnie nawiązywać do sportowych modeli Toyoty oraz jej wyścigowej dywizji GAZOO Racing. Niestety zakres zmian jest bardzo subtelny - różnice ograniczają się do zmienionej osłony chłodnicy ze wzorem o strukturze plastra miodu, lakierowanych na czarno detali oraz zastosowania 18-calowych felg.

Najbardziej więc wygląd Corolli GR Sport można podkręcić, decydując się na jakiś wyrazisty lakier w połączeniu z czarnym dachem. Niestety w roku modelowym 2026 z oferty zniknął bardzo ciekawy kolor Super Green, ale pozostaje czerwony, pomarańczowy oraz niebieski. Testowany egzemplarz skonfigurowany został jednak w sposób bardziej stonowany i miał szary, matowy lakier, co zwykle kojarzone jest z autami z wyższej półki. Niestety nie łączy się on z czarnym dachem.

Wnętrze Corolli TS Kombi jest całkiem przestronne - szczególnie bagażnik
Wnętrze Corolli GR Sport nie daje niestety żadnych możliwości konfiguracji. Czarne wnętrze z czarną podsufitką nieznacznie urozmaicają szwy w kontrastowym kolorze (czerwonym, co pasuje od testowanej odmiany, ale niektóre pozostawiono białe). Sportowe aspiracje podkreślają fotele z niezłym trzymaniem bocznym, które swoim wyglądem nawiązują do wyczynowych kubełków.

Sama deska rozdzielcza budzi różne odczucia, zależnie od waszego podejścia do nowoczesności w motoryzacji. Jeśli jesteście jej zwolennikami, to zwrócicie uwagę na przeciętne multimedia, fakt że ustawienia Corolli zmienia się na wyświetlaczu wskaźników (pamiątka z czasów gdy auta nie miały standardowych centralnych ekranów) oraz trącących myszką przycisków, z których część umieszczono nieco powyżej lewego kolana kierowcy, co utrudnia korzystanie z nich.

Jeśli jednak irytuje was sterowanie wszystkim z ekranu, ucieszycie się na widok sporej liczby fizycznych przełączników oraz klasycznego panelu klimatyzacji z dwoma pokrętłami i własnym wyświetlaczem. Sam design deski rozdzielczej nie porywa, ale miłym dodatkiem jest wykończenie szerokiego jej pasa imitacją skóry (niestety zabrakło go po lewej stronie kierownicy - jakby księgowi uznali, że tej niekonsekwencji i tak nikt nie zauważy).

Jeśli chodzi o ilość miejsca, to w obu rzędach siedzeń jest go wystarczająca ilość dla dorosłych podróżnych, choć oczywiście na tylnej kanapie najlepiej podróżować we dwoje. Bagażnik testowanej odmiany TS Kombi oferuje przepastne 581 l.

Zużycie paliwa to największa, choć nie jedyna zaleta hybrydowego napędu Corolli
Toyota Corolla dostępna jest tylko z dwoma układami napędowymi - oba to klasyczne hybrydy o mocach 140 oraz 178 KM. Testowana odmiana to mocniejsza z nich, która zapewnia naprawdę niezłe osiągi - przyspieszenie do 100 km/h trwa 7,7 s.

Wydawać by się mogło więc, że napęd dobrze współgra z zadziornym charakterem odmiany GR Sport, ale cierpi on niestety na przypadłość typową dla hybryd Toyoty. Z uwagi na zastosowanie przekładni planetarnej, mocne wciśnięcie gazu sprawia, że jednostka spalinowa utrzymuje stałe, wysokie obroty, robiąc się przy tym nieprzyjemnie głośna. Linearne przyspieszanie sprawia też, że auto subiektywnie wydaje się być wolniejsze niż jest w rzeczywistości i nie zachęca do sportowej jazdy. Tryb sportowy oraz możliwość symulowanej zmiany przełożeń niewiele niestety pomagają.

Dlaczego więc Toyota niezmiennie trwa przy takiej konfiguracji układu napędowego? Ponieważ jest ona najbardziej wydajna, co znajduje swoje potwierdzenie w zużyciu paliwa. W czasie testu Corolla spaliła w mieście 3,9 l/100 km, co jest doskonałym wynikiem. To zatem napęd dla osób, które z pełni mocy korzystać zamierzają jedynie okazjonalnie - na przykład by kogoś wyprzedzić. Podczas normalnej jazdy auto jest na tyle dynamiczne, że nie ma potrzeby wkręcania silnika na wyższe obroty, dzięki czemu nie zwracamy uwagi na specyfikę działania zastosowanej przekładni.

Do spokojnej jazdy zachęca również układ jezdny. Co prawda w odmianie GR Sport otrzymujemy trochę twardsze zawieszenie, ale nadal zapewnia ono niezły komfort jazdy. Nieco zmieniona jest także charakterystyka układu kierowniczego, dzięki czemu Corolla nieźle czuje się w szybko pokonywanych zakrętach. Sportowych emocji tu jednak nie znajdziemy.

Toyota Corolla - cena i konkurenci
Podsumowując, nawet w odmianie GR Sport i z mocniejszym napędem hybrydowym Toyota Corolla nie zapewni nam sportowych wrażeń z jazdy (tę rolę spełnia GR Corolla mająca 304 KM i napęd 4x4, ale niestety niedostępna w Europie). Wyróżnia się natomiast bardzo dobrą dynamiką i wyjątkowo niskim zużyciem paliwa.
Ceny Corolli TS Kombi zaczynają się od 132 tys. zł za 140-konną hybrydę z bazowym wyposażeniem Comfort. Z kolei testowana odmiana to już wydatek 171 tys. zł. GR Sport oferuje kompletne wyposażenie (dopłacić można jedynie do pakietu z nagłośnieniem JBL oraz wyświetlaczem head-up), ale brakuje w nim jednej istotnej pozycji - świateł matrycowych. Te znajdziemy tylko w odmianie Executive, pozbawionej sportowych akcentów i dwukolorowego nadwozia.

Największym konkurentem Corolli jest oczywiście Skoda Octavia, znajdująca się na drugim miejscu rankingów sprzedaży w Polsce. Czesi nadal nie mają w ofercie odmiany hybrydowej, więc najbliższa testowanej Toyocie jest wersja Sportline z miękką hybrydą o mocy 150 KM, wyceniona na 167 tys. zł. Hybrydy nadal nie ma też Kia K4, która w topowej odmianie GT Line ze 180-konnym silnikiem benzynowym, kosztuje 165 tys. zł.
Silnik spalinowy | R4, benz |
Pojemność | 1987 cm3 |
Moc | 133 KM |
Maksymalny moment obrotowy | 190 Nm |
Moc przedniego silnika el. | 112 KM |
Mom. obr. przedniego silnika el. | 206 Nm |
Maksymalna moc układu | 178 KM |
Maksymalny moment układu | b.d. |
Skrzynia biegów | e-CVT |
Napęd | na przód |
Osiągi | |
Przyspieszenie 0-100 km/h | 7,7 s |
Prędkość maksymalna | 180 km/h |
Średnie spalanie | 4,6 l/100 km |
Wymiary | |
Długość | 4660 mm |
Szerokość | 1790 mm |
Wysokość | 1460 mm |
Rozstaw osi | 2700 mm |
Pojemność bagażnika | 581 l |
Cena | 171 tys. zł |


















