Jaecoo 5: z zewnątrz budżetowe, w środku premium. Czy warto wydać 125 tys.?
Za 124 900 zł Jaecoo 5 daje więcej, niż się spodziewałem. I mniej, niż chciałbym otrzymać. Z jednej strony dostajesz wyposażenie i jakość, które jeszcze kilka lat temu kosztowały wyraźnie więcej. Z drugiej - napęd i charakter jazdy, które nie wywołują żadnych emocji. To samochód, który trudno jednoznacznie skreślić. I w dzisiejszych czasach równie trudno bez zastrzeżeń polecić.

Po kilku dniach jazdy miałem wrażenie, że to SUV zaprojektowany przede wszystkim pod kalkulator i efekt WOW. W tabelce z wyposażeniem wypada bardzo dobrze, w codziennym użytkowaniu jest wygodny i przestronny. Ale kiedy rynek coraz mocniej skręca w stronę hybryd i bardziej wyrazistych konstrukcji, Jaecoo 5 stawia na klasyczne, wręcz "wczorajsze" rozwiązania. Pytanie brzmi, czy dziś to jeszcze przewaga, czy już kompromis.

Jaecoo 5 - design nadwozia i proporcje. Mnie ta sylwetka nie przekonuje
Zacznijmy od tego, co widać jako pierwsze. Jaecoo 5 jest samochodem o dość pudełkowatym kształcie. Płaska linia dachu, ciężki wizualnie przód i bryła bez wyrazistych przetłoczeń - wszystko podporządkowane zachowawczej formie. Teoretycznie wszystko się zgadza - SUV powinien wyglądać solidnie. Problem w tym, że według mnie ta bryła jest aż za bardzo zachowawcza.

Auto sprawia wrażenie ociężałego optycznie. Sylwetka jest wysoka, linia boczna mało dynamiczna, a proporcje nadwozia jakby niedopracowane. Jest w tym pewna toporność, która nie każdemu przypadnie do gustu. Koła - nawet 18-calowe - nie nadają całości odpowiedniej lekkości. Ja bym spróbował jeszcze o cal większych.

To nie jest samochód, który zatrzymuje wzrok. Nie jest brzydki, ale też nie ma w sobie nic, co by można było szczególnie zapamiętać. Widać, że projektanci postawili na bezpieczne rozwiązania. Dla części klientów to będzie zaleta. Dla innych - największy minus.

Wnętrze Jaecoo 5 - jakość wykonania, materiały i pierwsze wrażenia
Co innego wnętrze. Testowana wersja Premium z jasną tapicerką ze skóry ekologicznej robi bardzo dobre wrażenie. Kabina jest jasna, uporządkowana i wsiadając do środka miałem wrażenie obcowania z autem kosztującym wyraźnie więcej niż 125 tys. zł.

Kokpit jest zbudowany wokół dużego, pionowego wyświetlacza, który nadaje wnętrzu nowoczesny charakter. Nie wygląda to jak tani tablet przyklejony do deski rozdzielczej, lecz integralny element projektu. Całość sprawia wrażenie przemyślanej kompozycji, a nie zbioru przypadkowych ekranów.

Największe wrażenie robi jednak jakość montażu. Elementy są dobrze spasowane, nic nie skrzypi, nic nie sprawia wrażenia prowizorki. Deska rozdzielcza w wersji Premium została wykończona miękkimi materiałami, a detale - jak ambientowe podświetlenie czy metaliczne wstawki - nie wyglądają tanio.

W tej cenie spodziewałbym się kompromisów. Tymczasem wnętrze jest jednym z najmocniejszych punktów tego auta. No, może plastikiem z fortepianowej części na tunelu środkowym, czyli w miejscu, gdzie najczęściej odkładamy klucze, uderzamy metalowymi kubkami termicznymi itp. - nie mam wątpliwości, tam zaraz będzie morze rys.
Multimedia w Jaecoo 5 - czy ekran 13,2 cala to zaleta czy problem?
Centralny ekran o przekątnej 13,2 cala jest jednym z najbardziej dominujących elementów wnętrza i wyznacza ton kontaktu z samochodem. To panel większy niż w większości SUV-ów tej klasy, gdzie normą są raczej ekrany o przekątnej 10-11 cali. Obok niego znajdują się cyfrowe zegary o przekątnej 8,9 cala. Nie przewidziano ekranu przeziernego HUD.

W praktyce system multimedialny działa płynnie, reakcje na dotyk są szybkie, a grafika czytelna. Menu jest logicznie uporządkowane i nie wymaga długiego przyzwyczajenia. Choć w zasadzie to nieistotne, bo wobec braku fabrycznego systemu nawigacji, w czasie jazdy i tak każdy będzie korzystał z podłączonego smartfona. Bezprzewodowe połączenie z Android Auto i Apple CarPlay działa bezbłędnie, a wielki ekran ułatwia korzystanie z nawigacji.

Z ekranu korzysta się też do obsługi klimatyzacji. Chińczycy wciąż nie zorientowali się, że korzystając z Apple CarPlay czy Android Auto można zostawić na dole pasek z fabrycznym sterowaniem klimatyzacją, jak np. w markach koncernu Volskwagen. Regulacja temperatury, obiegu nawiewu czy siły nawiewu wymaga każdorazowego wysunięcia panelu z dolnej części ekranu. To mało intuicyjne i biorąc pod uwagę, że np. do włączenia ogrzewania foteli trzeba wykonać cztery ruchy, znacznie mniej wygodne niż korzystanie z dedykowanych przycisków. Niektóre operacje zajmują więcej "tapnięć", niż przy prostszej logice obsługi. Dla osób przyzwyczajonych do klasycznych przycisków może to być irytujące.

Jaecoo 5 - przestrzeń w kabinie, bagażnik i widoczność
Jaecoo 5 mierzy 4380 mm długości i ma 2620 mm rozstawu osi. To przekłada się na bardzo przyzwoitą ilość miejsca w kabinie. Z przodu nie ma problemu ze znalezieniem wygodnej pozycji za kierownicą, zakres regulacji foteli jest wystarczający, a wysoka pozycja za kierownicą pozwala na dobre wyczucie gabarytów.

Z tyłu przestrzeń na kolana jest więcej niż satysfakcjonująca. To samochód, w którym czteroosobowa rodzina nie będzie walczyć o każdy centymetr miejsca. Producent podaje, że bagażnik ma 480 litrów pojemności, to o prawie 100 litrów więcej niż w bratniej Omodzie 5. Podłogę można zamontować na dwóch wysokościach. Jeśli znajdzie się w dolnym połączeniu, szczelne zapakowanie utrudniają elementy podpierające ją w górnym. Ustawność ograniczają też wnikające do środka nadkola auta.

Przy przestrzeni w kabinie warto zwrócić uwagę na widoczność - dawno nie prowadziłem auta z tak dużymi przeszkleniami. Jak na współczesne konstrukcje, Jaecoo 5 zapewnia ponadprzeciętną widoczność we wszystkich kierunkach. Zaletą, na którą zwróciła uwagę moja żona, są też zaskakująco duże lusterka, pozwalające na łatwą ocenę odległości i ułatwiające parkowanie tyłem. W mieście i na ciasnych parkingach to realna przewaga.

Silnik 1.6 TGDi w Jaecoo 5 - osiągi, spalanie i kultura pracy
Pod maską pracuje czterocylindrowy silnik benzynowy 1.6 TGDi o mocy 147 KM i maksymalnym momencie obrotowym 275 Nm, współpracujący z 7-biegową dwusprzęgłową skrzynią DCT. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 10,2 sekundy, a średnie zużycie paliwa według producenta wynosi 7,0 l/100 km. W rzeczywistości w trasie przy prędkości ok. 120-130 km/h auto zużywało niewiele ponad 8 litrów, a podczas jazdy miejskiej - przeszło 9 litrów na 100 km. Podczas spokojnej jazdy "krajówkami" utrzymywało się na poziomie ok. 6,8-7,2 l. Jak na dzisiejsze "hybrydowe czasy" - sporo.

W praktyce to napęd, który spełnia swoje zadanie, ale nie daje emocji. Przy spokojnej jeździe działa płynnie, skrzynia nie szarpie, a reakcje na gaz są przewidywalne. Przy mocniejszym wciśnięciu pedału przyspieszenia silnik robi się wyraźnie słyszalny, a dynamika okazuje się co najwyżej poprawna.

Jaecoo 5 - zawieszenie i komfort jazdy. Spokojny SUV bez sportowych ambicji
Jaecoo 5 korzysta z wielowahaczowego zawieszenia tylnej osi, co w tej klasie nie jest oczywistością. Teoretycznie daje to potencjał do dobrego połączenia stabilności i komfortu. W praktyce producent wyraźnie postawił na wygodę. Na miejskich nierównościach samochód zachowuje się przewidywalnie. Krótkie poprzeczne uskoki nie wybijają pasażerów z foteli, a większe dziury nie powodują nieprzyjemnych uderzeń w zawieszeniu. To auto, które dobrze filtruje codzienną "polską nawierzchnię".

Przy wyższych prędkościach czuć jednak, że priorytetem był komfort. W zakrętach nadwozie wyraźnie się przechyla, choć nie w stopniu, który mógłby powodować dyskomfort podróżujących. To jednak zdecydowanie nie jest samochód, który zachęca do dynamicznej jazdy po krętych drogach. To SUV nastawiony na stabilność i przewidywalność. I jeśli ktoś szuka właśnie takiego charakteru - będzie zadowolony.
Jaecoo 5 Premium - cena 124 900 zł i różnice względem wersji Comfort
Cennik otwiera kwota 109 900 zł za wersję Comfort. Premium kosztuje 124 900 zł. Jak łatwo policzyć różnica wynosi 15 tys. zł.
Już Comfort oferuje bogaty pakiet systemów bezpieczeństwa, adaptacyjny tempomat z utrzymaniem pasa ruchu, reflektory LED, 18-calowe felgi i nowoczesne multimedia. To nie jest "bieda wersja".

Jednak to Premium nadaje temu modelowi charakter. Tapicerka ze skóry ekologicznej, elektrycznie regulowane, podgrzewane i wentylowane fotele, dwustrefowa klimatyzacja, dach panoramiczny, system kamer 540° i elektryczna klapa bagażnika zmieniają odbiór samochodu. Rozczarowaniem dla mnie jest nagłośnienie firmowane przez Sony. Niby 8 głośników i znany brand, a brzmi płasko i zupełnie nie zachęca do "koncertowania" za kółkiem. Po prostu gra.

Tak czy inaczej, moim zdaniem przy zakupie warto dołożyć do wyższej wersji. Jeśli ktoś planuje użytkować auto przez wiele lat, różnica 15 tys. zł rozłoży się w czasie. Przy odsprzedaży wersja Premium będzie wyraźnie atrakcyjniejsza. A przez lata użytkowania dwustrefowa klimatyzacja, elektrycznie otwierana klapa bagażnika czy podgrzewane i wentylowane fotele znacznie podniosą przyjemność z obcowania z autem.

Jaecoo 5 - dla kogo jest ten SUV?
Jaecoo 5 nie jest samochodem idealnym. Jego design jest zachowawczy, prowadzenie przeciętne, a silnik nie budzi emocji. Ale jego wnętrze jest dopracowane, przestrzeń - szczodra, widoczność bardzo dobra, a wyposażenie w wersji Premium daje poczucie jazdy samochodem o klasę droższym.
To nie jest SUV, którego kupuje się dla przyjemności z jazdy. To SUV, którego wybiera się z rozsądku. I w swojej cenie potrafi się obronić lepiej, niż można przypuszczać po pierwszym spojrzeniu.








